Polska » Fakty » Kraj » Balcerowicz: Podatek liniowy byłby bardzo korzystny dla...

Balcerowicz: Podatek liniowy byłby bardzo korzystny dla Polski

Data dodania: 2010-01-11 08:28:14 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-11 13:20:09

17KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Balcerowicz: Podatek liniowy byłby bardzo korzystny dla Polski

Leszek Balcerowicz (© Jakub Szymczuk/POLSKA)

Dla gospodarki najniebezpieczniejsi są intelektualiści i kawiarniani ideolodzy, którzy nałykali się abstrakcyjnych doktryn bez żadnej ich konfrontacji z życiem gospodarczym - mówi "Polsce" były minister finansów Leszek Balcerowicz

Z prof. Leszkiem Balcerowiczem rozmawiają Mira Suchodolska i Paweł Rożyński

Czy kryzys wywrócił do góry nogami kanony ekonomii?
Nie mam takiego wrażenia. Z tego kryzysu nie można wyciągać tak rewolucyjnych wniosków. A zwłaszcza w sensie rewolucji socjalistycznej.

Uświadomiliśmy sobie, jak łatwo ożywić gospodarkę, dodrukowując pieniądze. Pana, zwolennika twardej polityki gospodarczej, to nie szokuje?
Po pierwsze, to nie jest nowa praktyka, a znana od wieków. Przynajmniej od czasów, gdy pieniądz stał się papierowy, czyli oderwał się od kruszcu. Po drugie, trzeba pamiętać o konsekwencjach takiej praktyki. W kręgach zawodowo zajmujących się ekonomią coraz intensywniej zastanawiamy się, w jaki sposób świat rozwinięty wyjdzie z z tej zwiększonej masy pieniądza, która była jednym z narzędzi łagodzenia kryzysu w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii.
∨ Czytaj dalej
Banki centralne mają instrumenty do odczerpywania zbyt dużej masy pieniądza z rynku. Można to robić, np. oferując bankom, które mają nadwyżki gotówki, odpowiednio oprocentowane lokaty. Problem w tym, czy szefowie banków centralnych w tych krajach potrafią wyczuć odpowiedni moment, by zacząć akcję odczerpywania pieniędzy. Jeśli zrobią to za późno, dojdzie do wzrostu inflacji, jeśli za wcześnie, zaszkodzą ożywieniu gospodarczemu. Może też dojść do presji politycznej na dalsze podsycanie wzrostu dosypywaniem pieniędzy. Świat będzie się też musiał wycofywać z praktyki nacjonalizacji upadających przedsiębiorstw, głównie banków. Do nacjonalizacji niektórych banków doszło, o dziwo, w niewielkim stopniu we Francji, którą posądza się o etatystyczne ciągoty, a w większym stopniu w Wielkiej Brytanii i Niemczech czy USA. Na szczęście nie mamy potęgowania tego procesu - przeciwnie: banki stopniowo wychodzą spod państwowej kurateli. Tu warto zauważyć, że w niektórych krajach banki są od dawna publiczne i znajdują się pod wpływem polityki. W Niemczech mamy cały sektor banków, których właścicielami są rządy landów. I co bardzo ważne - prawie wszystkie te banki są w kryzysie. Mówię o tym, bo idzie to w poprzek popularnych tez, że kapitalizm się wali.

To może przynajmniej liberalizm. Chiny ze sterowaną gospodarką i sztywnym kursem waluty przeszły kryzys niemal bez szwanku, utrzymując imponujące tempo wzrostu.
Prawdą jest, że Chiny od końca lat 70. rosną w tempie dużo wyższym niż Zachód. Ale czy to powinno dziwić? Nie.
Bo Chiny przez ostatnie 300 lat cofały się w stosunku do Zachodu, który się gospodarczo rozpędzał. Utrzymywały bowiem absolutystyczny system, który tłumił rozwój. Dopiero w końcu lat 70. Chiny, nie ogłaszając tego, zaczęły de facto przechodzić na kapitalizm. I zaczęły się szybo rozwijać. By uruchomić rozwój, nie trzeba od razu przeskoczyć z systemu represyjnego do maksymalnie wolnego w gospodarce. Ważne, by pierwsza doza zmian była wystarczająco duża, a po niej poszły następne.

Teraz pieszczochem inwestorów jest Brazylia. Jej prezydentem jest były związkowiec i populista Lula da Silva. Chwieje się dogmat, że populiści są niebezpieczni dla gospodarki.
Brazylia straciła mnóstwo czasu, choć może nie aż tyle, co Chiny, przez etatyzm. Przejawiał się on w protekcjonizmie, wielkim i marnotrawnym sektorze publicznym, a jednocześnie wielkich przywilejach socjalnych dla rozbudowanej administracji publicznej. Z tych problemów zaczęli wychodzić jeszcze przed pojawieniem się Luli za sprawą poprzedniego prezydenta Fernando Cardozo, który zresztą w młodości był lewicowym intelektualistą, ulegającym marksizmowi. Lula pozytywnie zaskoczył świat i mianował niezwykle konserwatywnego bankiera szefem banku centralnego, a poza tym jego rząd prowadził ostrożną politykę budżetową. W efekcie Brazylia ma tylko niewielki deficyt. Jednakże ze względu na nadmierną rolę państwa, czyli polityki, w gospodarce Brazylia nie była i do tej pory nie jest prawdziwym tygrysem, jakimi były Korea Południowa, Tajwan czy Hongkong.

Jaki z tego morał?
Mam wrażenie, że ludzie, którzy otarli się o praktykę życia społecznego, łącznie ze związkowcami, mają mniejszą skłonność do lewicowych skrajności, które przejawiają się w ekspansji państwa w gospodarce.
Na przykład bardzo dobrym premierem był w Holandii Wim Kok, były związkowiec. Prosta obserwacja pokazuje, że najbardziej niebezpieczni są intelektualiści, którzy przychodzą zza biurka bądź kawiarnianego stolika. Ideolodzy, którzy nałykali się abstrakcyjnych doktryn - bez żadnej ich konfrontacji z życiem gospodarczym. Do takiej kategorii należeli Marks, Lenin, Trocki, Pol Pot.
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Kwestionowanie polityki UE

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

trzecioświatowiec (gość), 11.01.10, 12:41:01

Czy prof. Balcerowicz jest za wyjściem Polski z UE? Wszak UE wspiera biedniejsze regiony, takie jak Polska. Prof. Balcerowicz nie chce wspierać Polski B, czyli biedniejszych regionów. Jest więc przeciwny polityce Unii Europejskiej. A zatem wychodzimy z Unii, panie profesorze?

odpowiedzi (0)

skomentuj

podate liniowy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

turysta (gość), 11.01.10, 12:37:04

przecież przedsiębiorcy mają podatek liniowy. A reszta "praktyków życia gospodarczego"chce sobie odbić ustawę kominową.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie intelektualista ile wynosił dług przed i po reformie Balcerowicza

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dr Hałs (gość), 11.01.10, 12:32:50

może ktoś z kawiarni powie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jest tylu mądrych i rozsądnych ludzi,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaktusnadłoni (gość), 11.01.10, 12:03:38

a wy ciągle uprawiacie nieużytki.
Balcerowicz najlepiej by zrobił, gdyby zamknął się w klasztorze, lub jakimś odosobnionym eremie i przemyślał ile złego zrobił dla tego umęczonego kraju.
Najlepiej, gdybyśmy w ogóle nie płacili podatków, tylko kto utrzymywałby tych cudownych ludzi z rządu i sejmu, nie mówiąc już o kancelarii prezydenckiej. Oni się starają, dług publiczny rośnie, a Balcerowicz chce by go potem spłacali najbiedniejsi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Podatek liniowy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GAMA (gość), 11.01.10, 11:43:48

Myślę, że podatek liniowy byłby najlepszy dla tych samych krętaczy i złodziei, którzy najbardziej skorzystali na reformach Balcerowicza.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Balcerowicz

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pierwiastek 1976 (gość), 11.01.10, 11:28:29

Temu panu serdecznie dziekuja towarzysze spod znaku PZPR.Juz oni wiedza za co

odpowiedzi (0)

skomentuj

Balcerowicz...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

RABA (gość), 11.01.10, 09:33:17

"Dla gospodarki najniebezpieczniejsi są intelektualiści i kawiarniani ideolodzy itd..." powiedział "praktyk" życia gospodarczego prof. Balcerowicz. Ponieważ, jak się okazuje, czegoś nie wiemy to oczekujemy na fakty z życia Pana Profesora, opisujące Jego doświadczenia z pracy w gospodarce. Będzie to pasjonujaca lektura i uwiarygodni wygłaszanie Jego nieabstrakcyjnych doktryn. /Przy okazji p. Profesorze, doktryna jest z definicji abstrakcją/.

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.