Polska » Fakty » Kraj » W Polsce pojawili się znowu liberałowie

W Polsce pojawili się znowu liberałowie

Data dodania: 2010-01-05 14:44:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-05 14:44:42

Polska

Andrzej Godlewski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W Polsce pojawili się znowu liberałowie

Kryzys nie zabił kapitalizmu. Przeciwnie - wzmocnił go, a kapitaliści są jak powietrze potrzebni nam do życia - ogłaszają autorzy w trzecim papierowym wydaniu magazynu "Liberté!" (w 2008 r. ukazywał się tylko w internecie).

"Nie od kapitalizmu powinniśmy się uwolnić, ale od brania własnych życzeń za fakty, opierania inwestycji na wierze zamiast rozsądku. Nie kapitalizm, ale irracjonalizm, owczy pęd i intelektualne lenistwo odpowiedzialne są za bańkę spekulacyjną, której eksplozja sprowadziła na nas światową recesję.

Rynek nie jest dobry. Nie jest też zły, nie poddaje się ocenom w kategoriach moralności. To narzędzie dystrybucji kapitału, towarów i usług. Najefektywniejsze znane ludzkości" - pisze w artykule wstępnym redaktor naczelny Lech Jażdżewski.

W podobnym tonie wypowiadają się w "Liberté!" inni autorzy, którzy dają odpór krytykom kapitalizmu.
∨ Czytaj dalej
Zdaniem Anny J. Schwartz receptą na zawirowania na międzynarodowych rynkach nie może być zwiększenie interwencjonizmu państwa. - Niewypłacalnych firm nie można dokapitalizować z pieniędzy podatników - pisze jedna z najbliższych współpracowników Miltona Friedmana. W tym ujęciu w gospodarce nie może być świętych krów, które są "too big to fail", i najlepszym sposobem na kryzys kapitalizmu jest więcej kapitalizmu.

Także europejscy autorzy mają podobną opinię. - Państwo powinno regulować gospodarkę w takim stopniu, w jakim potrzebują tego rynki, by mogły one poprawnie funkcjonować - ocenia Jorgo Chatzimarkakis, poseł niemieckiej liberalnej FDP do Parlamentu Europejskiego.

Zaś Iana Dreyer z European Centre for International Political Economy w Brukseli uważa, że "wsparcie udzielone sektorom opóźnia ich restrukturyzację, spowalnia produktywność". - Kryzys ekonomiczny to okazja, by stać się bardziej wydajnym i by porzucić działalność produkcyjną, która przestała być ekonomicznie i społecznie optymalna - ocenia absolwentka London School of Economics.

Także polscy eksperci głoszą na łamach "Liberté!" pochwałę kryzysu. Teraz "państwo powinno podjąć kroki w celu zmniejszenia kosztów" (Paweł Babij), a my mamy okazję, by stać się bardziej wydajnymi i więcej oszczędzać (Paweł Dobrowolski). Po kryzysowych publikacjach "Krytyki Politycznej" i głośnej książce "Anty-TINA" Jacka Żakowskiego wydawało się, że w Polsce będzie brakować ludzi, którzy głośno upomną się o wolny rynek i jego instytucje.

Właśnie dlatego trzeci numer "Liberté!" wydaje się tak odświeżający i jak na dzisiejsze "postliberalne" czasy intelektualnie odważny. Tym bardziej że młodzi autorzy nie czują się uwięzieni w okowach polskiego wyobrażenia liberalizmu, w których strażnikami wolności było środowisko Unii Demokratycznej. To ważne, tym bardziej że w radzie patronackiej pisma znajdują się osoby z nim związane. Nie zmienia tego nawet to, że Marcin Święcicki przedstawiany jest tam niemal jako zapoznany Balcerowicz ("współtwórca programu transformacji polskiej gospodarki").

Być może niektórych czytelników zaskoczy to, że w liberalnym piśmie nie znajdą tekstów o konieczności wprowadzenia prawa do aborcji czy adopcji dzieci przez homoseksualistów. Żal z tego powodu da się wyczuć w wypowiedzi Marka Beylina z "Gazety Wyborczej", który w redakcyjnej dyskusji "Liberté!" skarży się, że liberalizm stał się zbyt pragmatyczny, a przecież to była "ideologia walcząca" i "czas wrócić do korzeni".
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.