Polska » Sport » Dobry siatkarz karpia nie zabije, czasem zje

Dobry siatkarz karpia nie zabije, czasem zje

Data dodania: 2009-12-23 20:28:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-23 21:49:25

Polska

Robert Małolepszy

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Dobry siatkarz karpia nie zabije, czasem zje

Żony siatkarzy podczas meczów reprezentacji tworzą naprawdę bardzo zgraną paczkę. (© fot. Krzysztof Kuczyk/Forum)

Siatkówka to prawie całe ich życie. A co robią po treningach i meczach? O Piotrze Gruszce, Pawle Zagumnym i Sebastianie Świderskim opowiadają ich żony.

Trzech kumpli z boiska - "Guma", "Grucha" i "Świder". Trzech liderów kadry, z tym, że ten ostatni chwilowo na L4. Trzej siatkarze reprezentacji Polski, których łączy nie tylko miłość do siatkówki. Także historia ich miłości. Cała trójka - Paweł Zagumny, najlepszy rozgrywający ostatnich mistrzostw Europy i mistrzostw świata, Piotr Gruszka MVP turnieju w Izmirze, podczas którego biało-czerwoni zostali najlepszą drużyną Starego Kontynentu, i wreszcie Sebastian Świderski, w Turcji nieobecny z powodu kontuzji, ale wciąż niepodważalny lider drużyny, nawet gdy jest daleko od niej - swe żony poznała w szczenięcym wieku.
∨ Czytaj dalej
Są z nimi od... liceum. Z kim więc rozmawiać o tym normalnym, codziennym życiu siatkarskich gwiazd, jeśli nie z ich towarzyszkami życia. Całego dorosłego życia...

Zapoznanie
Chodziliśmy do jednego liceum w Częstochowie. Poznaliśmy się, gdy Piotrek był w czwartej klasie, a ja w pierwszej - wspomina Aleksandra Gruszka. - To on mnie wypatrzył. Ja nawet nie wiedziałam, że gra w siatkówkę. W ogóle tym sportem się nie interesowałam. Dla mnie on był tylko wysokim przystojnym facetem i takim pozostał do dziś. W domu nie jest gwiazdą. Ja traktuję go bardzo normalnie - dodaje pani Ola. - Wyswatała nas mama Pawła - żartuje z kolei Oliwia Zagumna. - W liceum mama Pawła uczyła mnie WF-u. Bardzo dużo opowiadała mi o Pawle, bo też grałam w siatkówkę, też byłam rozgrywającą. A jemu z kolei o mnie. Gdy któregoś dnia zobaczyłam go na dyskotece, podeszłam, przedstawiłam się i tak się zaczęło. Do Włoch na pierwszy kontrakt Pawła wyjeżdżaliśmy już jako para, ale ślub wzięliśmy kilka lat później. - Poznaliśmy się w drzwiach hali Stilonu Gorzów. Sebastian był juniorem, którego Waldemar Wspaniały wziął właśnie do I-ligowej drużyny seniorów. Ja z kolei grałam w koszykówkę. Coś między nami zaiskrzyło, a dalej już poszło. Dla Sebastiana zrezygnowałam z koszykówki, czego dziś nie żałuję - zapewnia Ola Świderska.

Uroki życia z siatkarzem
Dla mnie bycie żoną siatkarza nie ma minusów - uważa żona "Świdra". - Właśnie siedzę we Włoszech i przygotowuję się do Wigilii. W życiu bym nie pomyślała, że kiedyś będę mieszkać w tylu fajnych miejscach, poznawać świat i fajnych ludzi.
Paweł był załamany, gdy okazało się, że kibelek w domu jest zawieszony na normalnej wysokości
Oliwia Zagumna: - Jakieś tam mankamenty są. Wszystko, co kupujemy do domu, musi być na wymiar Pawła. Kanapa, łóżko, fotel, samochód. Każdą rzecz Paweł dwa razy sprawdza, nim się zdecyduje, czy mu wygodnie. Nawet blaty w kuchni domu, który zbudowaliśmy w Warszawie, zostały podwyższone, by Paweł nie musiał się schylać.
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

cud-miód po prostu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

garfield (gość), 12.04.12, 03:39:54

"Zagumny nawet muchy by nie skrzywdził"... tak, jasne, synek mamusi, która jako nauczycielka wuefu w LO (zwykłym, nie sportowym) nie ma żadnych skrupułów przed krzyczeniem i obrażaniem uczennic, które może nie mają talentu do siatkówki, którą ona je na każdej lekcji katuje... no jakiż wrażliwy na cierpienie biednych rybek, pewnie tą wrażliwość to właśnie po mamusi odziedziczył... mnie się zdaje, że to gadanie jego żony to jest taka typowa polska obłuda i hipokryzja, zresztą ludzie którzy tak podkreślają jakimi to są dobrymi ludźmi itp. w rzeczywistości są tymi najgorszymi... on nie jest pierwszym takim przypadkiem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Agata Gacek

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ważny (gość), 06.02.11, 03:13:35

I bardzo dobrze, że nie jest. W porę chłop się opamiętał...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Uważny

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wazny (gość), 29.12.09, 17:45:22

Małoplepszy ty bufonie rugbysto z bożej łąski może pisz o jajowatym sporcie a nie o soatkowce na ktorej się nie znasz. Agata Gacek już od 1,5 roku nie jest żoną Piotra a ty dajesz takie zdjęcie

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.