Menu Region

Nieznane nagrania soulowej kapłanki

Nieznane nagrania soulowej kapłanki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marek Świrkowicz

Prześlij Drukuj
Nina Simone nigdy nie była grzeczną dziewczynką. "Najwyższa kapłanka soulu", jak zgodnie nazywali ją fani i krytycy, przez całe życie dzielnie walczyła o równouprawnienie czarnych.
Potrafiła też wtargnąć ze spluwą do siedziby swojej firmy płytowej albo postrzelić sąsiada, który ponoć przeszkadzał jej w koncentracji.

Nawet pod koniec swego barwnego życia, zmarła w 2003 r., legenda jazzowej wokalistyki nie straciła nic ze swego tupetu. Można się o tym przekonać, słuchając jej ostatniej studyjnej płyty "A Single Woman", której odrestaurowana cyfrowo wersja w poniedziałek trafi do sklepów.

Ale krystalicznie czysty, zremasterowany dźwięk to zaledwie początek atrakcji. Wydany po raz pierwszy w 1993 r. album został bowiem wzbogacony aż o siedem niepublikowanych nagrań, w których znana ze swoich brawurowych interpretacji cudzych kompozycji Nina zmaga się z żelazną klasyką muzyki rozrywkowej.

Dzięki temu obok wypełniających standardowe albumowe menu hitów w rodzaju zabawnego "Marry Me" czy dedykowanego byłemu premierowi Barbadosu (a w cywilu kochankowi artystki) "The Folks Who Live On The Hill" dostajemy smakowite wersje m.in. "The Long And Winding Road" Beatlesów czy "No Woman No Cry" Boba Marleya. A porywająca przeróbka "Sign O? The Times" Prince?a to najlepszy dowód na to, że prawdziwy muzyczny bunt nigdy się nie starzeje.

Znakomite preludium do planowanego na przyszły rok filmu o artystce, w którym w rolę Niny ma się wcielić jedna z jej największych fanek - Mary J. Blige.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się