Polska » Opinie » Felietony » Zamieszanie wokół senatora to sprawa bez pozytywnych...

Zamieszanie wokół senatora to sprawa bez pozytywnych bohaterów

Data dodania: 2009-12-16 08:28:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-16 08:28:52

Polska

Igor Zalewski

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Zamieszanie wokół senatora to sprawa bez pozytywnych bohaterów

W toaletach Bundestagu niemieccy dziennikarze znaleźli śladowe ilości kokainy. To było na początku obecnej dekady. Media triumfalnie zarzuciły deputowanym, że szprycują się podczas posiedzeń parlamentu, i ogłosiły, że dzięki testom DNA dojdą tego, kto konkretnie.

Politycy najpierw podkulili ogony i zastygli w oczekiwaniu na straszliwy cios, a potem bodaj przewodniczący izby zauważył dość rezolutnie, że z toalety tej korzystają również przedstawiciele mediów. I sprawa jakoś tak rozeszła się po kościach.

Tę historyjkę przypomniało mi zamieszanie wokół senatora Piesiewicza, choć ono - w odróżnieniu od zabawnej opowieści bundestagowej - jest raczej smutne. Z gatunku tych bez pozytywnych bohaterów.
∨ Czytaj dalej
I bez większego sensu.

Sam Piesiewicz budzi przede wszystkim współczucie. Nawet ucieszyłbym się, że etatowy autorytet moralny dostaje po nosie. Tu moralizuje, mądrzy się i poucza, a zaraz obok wciąga koks i tłumaczy, że to leki. Ale z tej "afery" wyłania się obraz człowieka tak zagubionego, samotnego, a na koniec zaszczutego, że ma się jedynie ochotę poklepać nieszczęsnego "Piesia" po ramieniu i pomóc mu przejść przez te ciężkie chwile. A chyba i przez jakiś życiowy zakręt.

Szantażystki są postaciami oczywiście wstrętnymi, ale w specyficznym stylu filmu "Fargo" braci Coen. Są jednocześnie złe i głupie, bez serca i bez mózgu, więc rujnują komuś życie w sposób tak bezmyślny i chciwy, że same stają się tej katastrofy ofiarami. Więzienie podobno sprzyja refleksji, więc miejmy nadzieję, że będą miały okazję pomyśleć. Ale kara trzech lat więzienia za szantaż jest stanowczo zbyt niska.

Znowu - jak przy okazji sprawy Polańskiego - pojawiły się głosy, że artyści mogą więcej niż inni ludzie. Nie dość, że argument ten jest ogólnie idiotyczny, to jeszcze nie pasuje do sytuacji. Senator - jak sama nazwa wskazuje - jest politykiem wybieranym w wyborach, a scenarzystą jedynie bywa, a raczej bywał. Ale poza tym, jeśli wolno mu więcej, to przepraszam, czego należy zabronić zwykłym zjadaczom chleba? Sprowadzania panienek do domu? Przebierania się w sukienki? Malowania ust? Dlaczego Maciej Maleńczuk chce to zachomikować tylko dla wybranych?

Wreszcie media podzieliły się na te, które ujawniaczy atakują, i te, które ich bronią. Oczywiście, senator jest postacią publiczną, w dodatku był szantażowany, więc publikacja tego filmiku nie wykracza poza standardy cywilizowanego świata. Medialny establishment z "Gazetą Wyborczą" w awangardzie rwie sobie włosy z głowy, ale gdyby miał niezbite dowody, że Jarosław Kaczyński pasjami śledzi w internecie strony pornograficzne, sącząc piwo, bez mrugnięcia okiem obnażyłby jego obłudę. Choć to przecież prywatna sprawa każdego z nas, co robi przed swoim laptopem.

Z drugiej strony tłumaczenie ujawniaczy, że Piesiewicza w sukience pokazuje się w interesie publicznym, też jest słusznie jedynie pozornie. Pomalowane usta senatora nie są zagrożeniem dla obronności państwa. Naprawdę, nic by się nie stało, gdybyśmy nie wiedzieli o tej kokainie. A nawet wydaje mi się, że czulibyśmy się lepiej. Splata się wokół tej sprawy tyle smutnych faktów i złych intencji, że robi się niedobrze.



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

p. Zalewski

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 16.12.09, 17:19:17

niemożliwe żeby Pan to napisał bo to jest dno a poniżej już tylko Gazeta 'Wyborcza. A może jest tak że Pan siebie pośrednio broni ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Igorze. To nie tylko Piesiewicz. Afera dotyczy innych "polityków" PO.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polonez (gość), 16.12.09, 15:45:29

Zastanawiam się kim są ludzie kierujący Naszym Krajem. Gdzie są granice odpowiedzialności.
Polecam informacje z 15-12-2009
1. "Wyrok w sprawie posła Atamańczuka w czwartek".
"Cezary Atamańczuk musiałby wypalić co najmniej 17 skrętów, żeby mieć tak wysokie stężenie narkotyków we krwi - zeznawał podczas dzisiejszego procesu biegły z zakresu medycyny".
"Jak wyjaśniał dziś biegły Tomasz Janus, w całej swojej karierze nie spotkał się z tak wysokim stężeniem marihuany w badanej próbce. - Takie wyniki uzyskuje się u ludzi, przewlekle spożywających tego typu środki narkotyczne i to w dłuższym czasie - ocenił Janus".


2. "Proces Atamańczuka. Ile skrętów wypalił poseł"
"Narkotyku w organizmie oskarżonego było tak dużo, że zabrakło skali w urządzeniu pomiarowym - mówił dzisiaj biegły na procesie posła Cezarego Atamańczuka."
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091215/SZCZECIN/502178345

Kilkanaście dni temu Atamańczuk (PO) zeznał że podczas "spaceru" po lesie wypalił siedem skrętów
w ciągu 3,5 godziny, oraz oskarżył policjantów o to, że to oni byli pod wpływem narkotyków.
Sąd powołał biegłego który stwierdził jw.
Czy taki kłamca i nałogowy ćpun może pełnić funkcję posła?


odpowiedzi (0)

skomentuj

Ciekawe, że nikt jeszcze

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anilah (gość), 16.12.09, 11:09:51

nie wpadł na pomysł aby obciążyć PiS tą sprawą. Toż to przecież jawny spisek PiS-u wymierzony w PO!
A przecież to by była doskonała oliwa dolana do ognia walki PO z PiS-em.
Pomysł ten odstępuję więc całkiem bezinteresownie by wspomóc podupadające PO - vide ostatnie sondaże
szczególnie niekorzystne dla premiera.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.