Menu Region

Specjaliści wracają do kraju. Tu też będą dobrze zarabiać

Specjaliści wracają do kraju. Tu też będą dobrze zarabiać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Amelia Panuszko

Prześlij Drukuj
Wysoka kadra menedżerska i najlepsi specjaliści wracają z emigracji. Dla Polaków z Wysp w październiku 2007 r. powstał nawet specjalny program, który ma ich zachęcać do powrotu.
Skorzystało z niego już około tysiąca osób. Należy dodać, że to tylko jedna grupa zawodowa - management.

Anna Giś, absolwentka filologii czeskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, dwa lata przepracowała w Anglii, była tłumaczem w firmie tytoniowej Morrison. - Wróciłam do Polski, bo dostałam lepszą ofertę. Mam o wiele lepiej płatną pracę w koncernie paliwowym Shell - mówi Giś.

Takich jak ona są już dziś tysiące.
- Ludzie wracają, bo ze swoim wykształceniem nie chcą się godzić na pracę, która nie do końca ich rozwija - wyjaśnia Janusz Grzyb, dyrektor Departamentu Migracji w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. - Poza tym ważne jest dla nich bycie bliżej rodziny i rozwój zawodowy w ojczystym języku - dodaje.

Ale najważniejszym powodem jest coraz lepsza sytuacja gospodarcza Polski. - Złoty się umacnia, a kraj szybko się bogaci - mówi ekonomista Marek Zuber.

W firmie doradztwa personalnego Hays liczba CV od rodaków z zagranicy w porównaniu z rokiem 2004 zwiększyła się o jedną czwartą, a stronę www.wracajdopolski.pl dziennie odwiedza już nawet 16 tys. internautów. Także portal Pracuj.pl odnotował wzrost pracowników powracających w rodzinne strony.

- Od końca 2004 roku przybywa ludzi z zagranicy przeglądających oferty pracy w kraju. W tym momencie stanowią oni już ok. 5,5 proc. wszystkich użytkowników Pracuj.pl - mówi Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj.pl.

Do większej liczby powrotów przyczynił się program "Wracaj do Polski". Opracowały go firma Hays i Brytyjsko-Polska Izba Handlowa. Jest skierowany do tych Polaków, którzy nie chcą już trwać na emigracji. Hays i BPIZ proponują im najlepsze stanowiska w kraju i wyższe zarobki.

- Z naszego programu korzystają ludzie, którzy za granicą pracowali umysłowo. Ci, którzy parali się pracą na zmywaku, raczej nie korzystają, za to chętnie go krytykują - mówi Ewelina Kitlińska z Hays.

Ilu Polaków, którzy wyjechali za chlebem, pracuje już w Polsce? Dokładnie nie wiadomo. - Nikt nie prowadzi takich statystyk, bo w UE kierujemy się zasadą o wolnym przepływie ludzi i kapitału - tłumaczy Janusz Grzyb z Ministerstwa Pracy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się