Polska » Pieniądze » Gronicki: W tym roku euro może kosztować tylko 3,8 zł

Gronicki: W tym roku euro może kosztować tylko 3,8 zł

Data dodania: 2009-12-07 11:08:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-07 11:08:06

Polska

rozmawia Tomasz Ł. Rożek

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gronicki: W tym roku euro może kosztować tylko 3,8 zł

(© Adam Warżawa/POLSKA)

Złoty jest bardzo mocny z powodu optymistycznych informacji z USA, ale ta jego moc jest złudna - mówi Mirosław Gronicki, minister finansów w rządzie Marka Belki, w rozmowie z Tomaszem Ł. Rożkiem

Analitycy lubią powiedzenie: złoty pręży muskuły. Tym razem jest ono wyjątkowo trafne. Złoty jest najsilniejszy wobec euro od stycznia. Co się takiego nagle stało, że mamy już nie tylko mocną, ale bardzo mocną walutę?
Ja mam teorię, że jeżeli osłabia się dolar, to osłabia się też złoty i odwrotnie. Zatem gdy teraz mamy do czynienia z umacnianiem się dolara wobec euro, to widzimy, że umacnia się też nasza waluta. Dzięki pozytywnym informacjom z USA dotyczącym produkcji - czy tak jak w piątek bezrobocia - także nasza waluta zaczyna nabierać sił. Inwestorzy uspokojeni sytuacją w Stanach nabrali większego zaufania do tzw. rynków wchodzących, czyli m.in.
∨ Czytaj dalej
Polski czy Czech.

Zgodnie z pradawną zasadą, że kij ma dwa końce, trzeba jednak uczciwie przyznać: dla budżetu mocny złoty jest jak zbawienie, bo zmniejsza nasz dług publiczny, ale dla eksporterów to kolejny odcinek dramatu.
Zawsze jest tak, że są przeciwnicy i zwolennicy słabej lub mocnej waluty. Eksporterzy będą narzekali, bo oczekują jak najsłabszego złotego, by mogli jak najwięcej zarobić. Myślę, że obecny poziom złotego do euro na poziomie ok. 4 zł jest jeszcze dla większości z nich akceptowalny. Oznacza to, że przy takim kursie opłaca im się jeszcze wysyłać swoje towary na eksport. Ale na przykład gdyby euro kosztowało 3,5 zł, to jestem przekonany, że część z nich przestałaby eksportować, skupiając się na rynku wewnętrznym.

A grozi nam taki scenariusz? Tak mocny złoty?

Jestem bliski pewności, że do poziomu 3,5 zł za euro nie dojdziemy, ale zejście do poziomu 3,8 zł, i to jeszcze w tym roku, jest prawdopodobne, ale zależy to od skali wzmocnienia dolara, gdyby np. kurs dolara względem euro osiągnął 1,4 lub mniej. No i dodatkowo potrzebna będzie porcja kolejnych optymistycznych danych ze Stanów i Polski: w tym tygodniu mają być ogłoszone informacje o sprzedaży detalicznej, a w połowie grudnia dowiemy się, jaka była produkcja przemysłowa w listopadzie. No i wreszcie, jakie będziemy mieli wpływy z podatków w listopadzie.

W jednym, drugim i trzecim przypadku prognozy są optymistyczne. A przed nami jeszcze gorączka świątecznych zakupów, ruch w kantorach, co może jeszcze nakręcić naszą walutę.
Tak, choć nie sądzę, by nasza waluta stała się tak silna jak latem ubiegłego roku. Musiałby zadziałać splot bardzo optymistycznych wieści z gospodarek światowych połączony z dużym odbiciem w gospodarce polskiej. A na razie nie ma widoków na to, żeby tak się stało - widać wprawdzie gdzieniegdzie wzrost produkcji i PKB, ale są to wzrosty raczej minimalne. A trzeba byłoby niespodziewanie dużych wzrostów w gospodarce, by odbiło się to na rynku walutowym. Mam wrażenie, że dzisiejsza siła złotego może wynikać także z lekkiej spekulacji. W końcu roku inwestorzy dokonują szczegółowych rozliczeń i być może ta chęć wykazania, że mają lepsze wyniki, sprawia, że wywierają presję na złotego, umacniając go. Poza tym mamy jeszcze do czynienia z inną presją: na zmniejszenie długu publicznego w ciężkim okresie dla finansów publicznych. To wszystko może spowodować, że złoty staje się coraz silniejszy. To może brzmieć jak spiskowa teoria dziejów, ale na pewno sporo prawdy w tym jest.
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.