Menu Region

Przewidują wstrząsy ziemi godziny wcześniej

Przewidują wstrząsy ziemi godziny wcześniej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

Prześlij Drukuj
Sejsmolodzy z USA są bliscy stworzenia metody ostrzegania przed trzęsieniami ziemi. Ich odkrycie może dać mieszkańcom zagrożonych regionów nawet 10 godzin na ewakuację.
Z dobrym skutkiem przewidywaniem wstrząsów sejsmicznych zajmują się także polscy naukowcy.
Z raportu opublikowanego w czasopiśmie "Nature" wynika, że bliski kataklizm zdradzają niewielkie pęknięcia w skałach.

Zespół naukowców z amerykańskich uniwersytetów Rice'a i Berkeleya swoje informacje zebrał, badając wstrząsy w rejonie uskoku San Andreas. Ta jedna z największych szczelin na Ziemi biegnie wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Uskok jest miejscem ścierania się dwóch płyt tektonicznych, co wywołuje częste wstrząsy i trzęsienia ziemi.

Badacze z USA wydrążyli dwa szyby w okolicy miasteczka Parkfield w stanie Kalifornia. Jest ono regularnie nawiedzane przez słabe wstrząsy. Jeden z odwiertów sięgał niewiele pod powierzchnię, drugi miał głębokość około kilometra. W płytszym umieszczono niezwykle czuły sejsmograf, czyli wykrywacz drgań gruntu.

W głębszym wywoływano niewielkie eksplozje, a następnie mierzono prędkość rozchodzenia się fal sejsmicznych. Na tej podstawie można badać cechy otaczających odwierty skał.

Okazało się, że na krótko przed wystąpieniem ruchów ziemi w skałach pojawiają się charakterystyczne niewielkie pęknięcia. Ich obecność naukowcy tłumaczą napięciem, które poprzedza wstrząsy. Co ważniejsze, rysy powstają w skałach zawsze, dzięki czemu można precyzyjne przewidywać drgania sejsmiczne.

Pierwsze trzęsienie ziemi, które przewidziano z dziesięciogodzinnym wyprzedzeniem, miało siłę trzech stopni w skali Richtera. Kolejne, znacznie słabsze, wykryto dwie godziny przed wstrząsem. To bardzo ważne, gdyż jak dotąd naukowcy skutecznie przewidywali jedynie pojedyncze wstrząsy. - Szukaliśmy właśnie czegoś takiego - zmian w skałach, które pozwolą wykryć nadchodzący kataklizm. - mówi współautor badania, sejsmolog Paul Silver.

Oparty na odkryciu system wczesnego ostrzegania byłby zbawieniem dla najbardziej zagrożonych regionów.- W 10 godzin można ewakuować całe miasta. A nawet kilka minut dałoby ludziom szansę na ucieczkę czy zakręcenie kurków z gazem - zapewnia Silver.

Taki system uratowałby wielu ludzi, np. podczas niedawnego trzęsienia ziemi w chińskiej prowincji Syczuan. Zginęło tam ok. 80 tysięcy osób.

Jednak według doc. dr. hab. Wojciecha Dębskiego, zastępcy dyrektora ds. naukowych Instytutu Geofizyki PAN, odkrycie Amerykanów wcale nie musi przewidywać wstrząsów w dowolnym miejscu na świecie. - Każde trzęsienie jest specyficznym, skomplikowanym procesem. Powyższe wnioski są być może prawdziwe dla uskoku San Andreas, ale na podstawie jednych obserwacji trudno mówić o wszystkich ruchach ziemi - mówi "Polsce" sejsmolog.

Symptomy poprzedzające kataklizm mogą być różne. Czasem są to pęknięcia w skałach, tworzące się uskoki czy wypływająca ze studni woda gruntowa. - Pęknięcia skał mogą, ale wcale nie muszą oznaczać nadejścia trzęsienia ziemi - uważa doc. dr hab. Dębski.

Instytut Geofizyki PAN skonstruował niedawno w naszym kraju 24 stacje rejestrujące wstrząsy. Choć nie grożą nam silne trzęsienia, to stacje te pomogą w lokalizacji takich obiektów, jak np. elektrownie.

Amerykańscy badacze przyznają, że jest daleko jeszcze do rutynowego wykrywania wstrząsów. - Potrzeba na to jeszcze 10, może 20 lat - przyznaje Silver. - Jesteśmy jednak dobrej myśli, to wkrótce stanie się naprawdę możliwe.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się