Menu Region

Tomasz Adamek i Andrzej Gołota na ringu w Chicago

Tomasz Adamek i Andrzej Gołota na ringu w Chicago

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rafał Musioł

Prześlij Drukuj
Dlaczego Tomasz Adamek wyjdzie dzisiaj na ring w Chicago, skoro już za ponad dwa miesiące ma bić się o pas mistrza świata wagi junior ciężkiej IBF z Amerykaninem Stevem Cunninghamem?
- Na pewno nie tylko po to, by udowodnić, że jest lepszym bokserem niż Gary Gomez, który stanie w drugim narożniku - nie ukrywa trener "Górala" Andrzej Gmitruk. - Najważniejsza jest transmisja telewizyjna, którą przeprowadzi ESPN. Naszym celem jest pokazanie Ameryce, że na jej ring wrócił wielki wojownik i warto kupić jego pojedynek z Cunninghamem. Nie ma co przecież ukrywać, że tylko telewizja gwarantuje wielką popularność i równie wielkie pieniądze.

Gomez, noszący dumny przydomek Pitbull, odgrywa tu jedynie rolę mięsa armatniego. 33-letni jankes nigdy jeszcze nie boksował z rywalem tej klasy, którą prezentuje Adamek.

Zresztą podczas kariery nawet nie marzył o wejściu na szczyt. W jego kolekcji znajdują się jedynie tekturowy pas mistrza WBC kontynentu amerykańskiego, zdobyty w 2005 roku kosztem niejakiego Rayco Saundersa i stracony chwilę później po porażce z Charlesem Davisem.

W ostatnich dwóch sezonach w występach też głównie przegrywał, a po raz ostatni pokazał się światu 18 sierpnia 2007 roku, gdy w ośmiu rundach pokonał go Jeremy Williams.
- Gomez jest niższy, lubi klinczować, ale nie zamierzam mu na to pozwolić. Moja lewa ręka i proste ciosy utrzymają go na dystans, a prawą załatwię sprawę - zapowiada Polak.

Gmitruk także jest przekonany o zwycięstwie podopiecznego (walkę zakontraktowano na dziesięć rund), a sen z powiek spędza mu tylko widmo urazu polskiego czempiona.

- Pięściarz walczący nisko i atakujący głową zawsze niesie ze sobą ryzyko. Dlatego uczulam Tomka, by nie wdawał się w bijatykę. Po prostu: ma pokazać technikę i w ten sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo. Jakakolwiek kontuzja, pamiętając o pojedynku o pas, byłaby dramatem - nie ukrywa szkoleniowiec "Górala".

W Aragon Ballroom, bo tak nazywa się arena dzisiejszej gali, na ring wyjdą też inni Polacy. W kategorii ciężkiej niepokonany w 16 walkach Mariusz Wach zmierzy się z Erikiem Bosselem, w średniej Andrzej Fonfara z Derrickiem Findleyem, a w superśredniej Piotr Wilczewski z bardzo doświadczonym Thomasem Reidem. W narożniku Fonfary obecność - w charakterze sekundanta - zapowiada Andrzej Gołota.

- To jednak nie oznacza, że Andrzej wiesza już rękawice na kołku. Pracujemy nad tym, by jesienią stoczył jeszcze jeden pojedynek w Polsce - ujawnia promotor i przyjaciel niedoszłego mistrza świata Ziggy Rozalsky.

Na początku przyszłego tygodnia Rozalsky przystąpi do negocjacji z Donem Kingiem, a tematem rozmów będzie organizacja pojedynku Adamka z Cunninghamem.
- Jak się nie dogadamy, to IBF ogłosi przetarg - mówi Ziggy.

Bezpośrednią transmisję z gali w Chicago przeprowadzi Polsat Sport Ekstra od godz. 1.30, natomiast powtórkę pokaże Polsat Sport w niedzielę o 10.20.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się