Polska » Kultura » Co współczesnemu człowiekowi mówi Zbigniew Libera

Co współczesnemu człowiekowi mówi Zbigniew Libera

Data dodania: 2009-12-02 13:00:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-02 13:02:01

Polska

Mariusz Grabowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Co współczesnemu człowiekowi mówi Zbigniew Libera

U progu XXI wieku do ludzi bardziej niż wielkie płótna dawnych mistrzów trafia performance, eklektyczna zabawa gadżetami czy filmem wideo. I to ten nowy język najlepiej opisuje współczesność

Ze Zbigniewem Liberą jest kłopot natury metodologicznej. Nie sposób bowiem ująć w definicję tego, czym od lat para się w nadwiślańskiej sztuce. Nie wytycza bowiem "nowych kierunków", nie szuka tzw. pionierskich środków wyrazu.

Trudno też jego działalność zaliczyć do jakiegoś tradycyjnego nurtu twórczości. Najprościej więc - i to z ulgą czyni większość wszystkowiedzących krytyków - zakwalifikować Liberę do "prowokatorów". Ale czym tu prowokować u progu XXI wieku, kiedy świat był już świadkiem największych bestialstw, dziwactw i ludzkich ekscentryzmów.

Retrospektywna wystawa artysty, która ruszyła właśnie w warszawskiej Zachęcie (co ciekawe, w 2003 roku podczas czatu na portalu Onet deklarował, że nigdy nie wystawi swoich prac w tej galerii), dowodzi raczej, że Libera jest zaangażowanym społecznie i politycznie publicystą, który zamiast piórem przekazuje swoje poglądy za pomocą estetyki.
∨ Czytaj dalej


A że mariaż ideologii i plastyki to tradycyjnie domena sztuki tzw. postępowej, Liberę można by zdefiniować jako artystycznego kompilatora, który dzięki plastycznym pomysłom stara się zmienić świat. Czy nie brzmi to lepiej niż sucha, encyklopedyczna formuła, która przy haśle "Zbigniew Libera" wywodzi uczenie: "autor instalacji, wideoinstalacji, fotografik i performer, twórca obiektów artystycznych". Słowem, artysta to taki uwspółcześniony Boy, który zamiast łamów postępowych periodyków wybrał modne, prestiżowe galerie.

Cóż, Libera ma takie poglądy, jakie ma, i trudno mieć o to do niego pretensje. Twórczą "wolność" odmienia przez wszystkie przypadki, nie przepada za katolicyzmem i księżmi, w których upatruje opresywnych funkcjonariuszy reżimu (w 2001 roku zgłosił swój akces do głośnej wystawy "Irreligia" w Brukseli).

Ba, niespecjalnie lubi też rodaków i nadwiślański klimat, w związku z czym wiedzie nomadyczny tryb życia i od dwóch lat pomieszkuje w czeskiej Pradze, gdzie tolerancji jest - wedle niego, obecnie profesora tamtejszej ASP - znacznie więcej. I łatwiej go spotkać wśród lewicowych aktywistów niż na zebraniu kółka różańcowego.

Jako cel twórczych poszukiwań podaje zaś zgłębienie tzw. sztuki ciała, estetyki queer i krytykę tradycyjnych metod wychowania. O swojej sztuce mówi zaś (cytat ze wspomnianego czatu), że służy do "wywołania wrażenia, które prowadzić będzie do zmiany punktu widzenia, zauważenia rzeczy, z których wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy".

I można powiedzieć, że jego sztuka służy właśnie temu - uwrażliwieniu oglądającego na fakty na co dzień niezauważane. Nie bez przyczyny na retrospektywie w Zachęcie zgromadzono 125 słynnych i mniej znanych prac Libery powstałych przez ostatnie prawie trzy dekady, a które doskonale odzwierciedlają jego artystyczne motywy.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Sztuak, a pedofilia

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jasiek (gość), 01.02.10, 10:42:04

W sztuce Libery można znaleźć wiele dobrych pomysłów, można szukać głębi i zastanawiać się co siedzi w głowie tego artysty. Jednak w jego twórczości zbyt wiele eksponowania autopornografii i elementów sztuki, w których granica między artystyczną wolnością, a pedofilią zaciera się...

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.