Menu Region

LPG stanie się nieopłacalny

LPG stanie się nieopłacalny

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
Prześlij Drukuj
Jeśli nowa ustawa wejdzie w życie, to akcyza na autogaz wzrośnie ze 695 zł do 1,1 tys. zł na 1000 kg.
Montowanie instalacji gazowej w samochodzie już wkrótce może stać się nieopłacalne. Po raz kolejny Ministerstwo Finansów podgrzewa atmosferę wśród zwolenników oszczędzania na paliwie do auta i zapowiada podwyżki podatku akcyzowego na płynny gaz (LPG). Resort finansów już kilkakrotnie przedstawiał takie plany, ale teraz jest bliżej ich realizacji niż kiedykolwiek. Nowa stawka będzie zapisana w ustawie, która ma zostać złożona w Sejmie jeszcze przed wakacjami.

Jeśli nowa ustawa wejdzie w życie, to akcyza na autogaz wzrośnie ze 695 zł do 1,1 tys. zł na 1000 kg. Jak można obliczyć, na litrze LPG, który w tej chwili kosztuje średnio 2,22 zł, stawka akcyzy wzrośnie o 23 gr, a po dodaniu podatku VAT będzie to 28 gr. Oznacza to, że litr paliwa może kosztować na stacji 2,50 zł.

Kierowcy pogodzili się już z tym, że gaz będzie kosztować więcej. Może o tym świadczyć spadek liczby klientów warsztatów montujących instalacje. - Dzisiaj, jak przychodzi klient, to pierwszym jego pytaniem nie jest, ile kosztuje instalacja, ale o ile będzie droższy autogaz - mówi Ryszard Paulo, właściciel firmy Eksa w Rzeszowie. - W tym roku zamontowaliśmy o ok. 30 proc. instalacji mniej niż w tym samym czasie przed rokiem. Wtedy zatrudniałem ośmiu wykwalifikowanych mechaników, teraz mam ich o połowę mniej - wyjaśnia Paulo.

Polska - obok Holandii, Włoch i Turcji - należy do europejskiej czołówki krajów, gdzie jest najwięcej użytkowników samochodów z instalacją gazową. Obecnie po polskich drogach jeździ ponad 2 mln takich pojazdów. Jednak liczba zwolenników tego paliwa w Polsce stale maleje. W ciągu ubiegłego roku przybyło zaledwie 70 tys. samochodów napędzanych gazem, podczas gdy jeszcze rok wcześniej - trzykrotnie więcej.

- W całej branży związanej z autogazem pracuje obecnie blisko 50 tys. osób. Jeśli zainteresowanie LPG będzie spadać, ludzie stracą pracę - dodaje Paulo. Nie dziwi go jednak spadek sprzedaży tego paliwa. - W ostatnich latach kierowcy zaczęli wymieniać samochody na bardziej oszczędne. Jeszcze pięć lat temu auto spalało przeciętnie blisko 10 litrów gazu na 100 km. Dzisiaj ta średnia zmalała o około 2 litry - mówi Paulo.

Wyższa cena LPG może dobić także sprzedawców autogazu. W ogłoszonym w czwartek raporcie Polska Organizacja Gazu Płynnego alarmuje, że spada liczba stacji z autogazem i sprzedaż tego paliwa. W końcu ubiegłego roku było w Polsce 6,7 tys. stacji, o sto mniej niż rok wcześniej, a sprzedaż spadła o 10 tys. ton.

Według Dariusza Maciaka, wiceprezesa LP GAZ, spadek liczby stacji paliw jest normalną tendencją rynkową. - Kierowcy mniej już ufają właścicielom stacji w szczerym polu, gdzie gaz jest niewiadomego pochodzenia i samochód kilka kilometrów po tankowaniu może stanąć. Dlatego wielu kierowców wybiera autoryzowane stacje sieciowe - mówi Dariusz Maciak. - Zresztą - zgodnie z obecnym prawem - w przypadku trzykrotnego stwierdzenia fałszowanego gazu stacja może być zamknięta - dodaje Maciak.

Najszybciej padają małe stacje przy wschodniej granicy. Na Ukrainie litr gazu można kupić za 1,30 zł, a przy okazji kierowcy zaopatrują się w alkohol i papierosy. Mało tego, autogaz jest również tańszy w sąsiednich krajach unijnych. W Niemczech kosztuje 0,4 euro za litr, w Czechach - 0,36 euro, na Litwie - 0,5 euro, na Słowacji - 0,57 euro.

Podwyżka podatku akcyzowego na autogaz nie wynika z norm unijnych. W tej chwili minimalna stawka tego podatku wynosi 125 euro na 1000 kg. Zdaniem Andrzeja Szczęśniaka, niezależnego eksperta rynku paliw, resortowi finansów zależy jedynie na wzroście dochodów do budżetu. W uzasadnieniu do ustawy możemy przeczytać, że wzrost podatku przyniesie fiskusowi ok. 700 mln zł. Według Jacka Kapicy, podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, rosnące ceny benzyny sprawią, że mimo wzrostu ceny gazu płynnego nadal będzie on atrakcyjny dla klientów.

Zdaniem Dariusza Maciaka, wzrost podatku akcyzowego to wynik lobbingu ze strony koncernów paliwowych, którym już od dawna gaz płynny zabiera znaczna część dochodów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się