Menu Region

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magda Patryas

Prześlij Drukuj
W zeszłym tygodniu przyobiecałam napisać, jakiego mężczyznę można spotkać na wakacjach. Wakacyjnych typów jest jednak tak wiele, że trudno wyczerpać temat w jednym tekście, i dlatego tym razem skoncentruję się tylko na jednym gatunku, który - choć jest na urlopowym rynku stosunkową nowością - występuje coraz liczniej.
Sportosnob wakacyjny jest typem, którego żywiołem są właśnie wakacje. Ale nie zwykłe, tylko w dobrym stylu. Styl jest dla niego kwestią podstawową i dlatego można go spotkać zarówno nad morzem,jak i w górach oraz nad jeziorami - jednak zawsze w miejscowościach, do których wypada jeździć (nawet jeśli my jeszcze o tym nie wiemy).

Jest zawsze w wakacyjnej awangardzie, sprawia wrażenie, jakby wakacje uprawiał przez cały rok (czasem to wrażenie jest zgodne z prawdą). Kiedy my właśnie zaczynamy uczyć się windsurfingu, próbując opanować trudną sztukę niespadania z deski, on pojawia się obok i lekkim tonem informuje nas, że już dawno "uprawia się" kitesurfing.

To oczywiście tylko przykład, i to sprzed paru lat. Wiedzą o tym, co "uprawia się" w tym roku, niestety jeszcze nie dysponuję - od czasu kiedy ostatnio byłam na wakacjach w odpowiedniej miejscowości, z pewnością się coś zmieniło. Ale nie ma się co martwić: jeśli spotkamy sportosnoba - na pewno nam o tym opowie. Po czym go poznać? Wygląda na góra 28 lat, ale najczęściej jest między trzydziestką a czterdziestką. Bywa kawalerem albo rozwodnikiem, ale miewa też żonę, która w czasie gdy on oddaje się rozmaitym sportom i towarzysko bryluje, opiekuje się ich kilkuletnim dzieckiem.

W przeciwieństwie do swego męża - nie wiedzieć czemu - wygląda na odrobinę zmęczoną. Parę lat temu najprawdopodobniej było inaczej. Wtedy żona była jeszcze narzeczoną sportosnoba, była nieco młodsza, nie miała dzieci i towarzyszenie narzeczonemu w wakacyjnym życiu bardzo jej się podobało. Teraz zdaje się mieć na ten temat nieco inne zdanie (to oczywiście tylko podejrzenie - niewykluczone, że żona sportosnoba jest kobietą szczęśliwą i spełnioną).

Jeśli sportosnob nie ma partnerki, można go łatwo rozpoznać po ubraniu. Zawsze ma przyodziewek odpowiedni do (sportowej) okazji. Najlepszy z możliwych. Prawie (jeśli nie zupełnie) profesjonalny. Na przykład jego strój do windsurfingu zaprojektowała znana tylko zawodowym sportowcom (i sportosnobom) kultowa firma X. Noszenie zwykłych sportowych ubrań wywołuje u niego uśmiech politowania.

A teraz dwie porady dla kobiet, które na wakacjach spotkają sportosnoba i zapragną tak zwanego czegoś więcej. Po pierwsze, należy dokładnie sprawdzić, czy sportosnob nie ma żony, która tym razem postanowiła spędzić wakacje w mniej męczący sposób (czyli bez męża). Po drugie, trzeba przekonać się, czy sportosnob nie ma dziewczyny (zwykle ma, tylko się nie zwierza). I to właściwie wszystko. Reszta - na własną odpowiedzialność.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.