Menu Region

Paweł Rożyński: Wybredni na urlopie

Paweł Rożyński: Wybredni na urlopie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

szef działu pieniądze

Prześlij Drukuj
Polak potrafi. Również liczyć pieniądze, które, jak wiadomo, szczęścia nie dają, ale pojechać bez nich na wakacje nie sposób.
Stało się to, co jeszcze niedawno wydawało się nie do pomyślenia. Mocna złotówka i drożyzna panująca w Polsce sprawiły, że Polacy rezygnują z wypoczynku w kraju i wybierają się na urlop za granicę.

Cóż, odpoczynek na plażach Costa del Sol czy nurkowanie wśród raf Morza Czerwonego na pewno nie jest gorszą atrakcją niż pluskanie się w zimnym Bałtyku albo wędrowanie po Tatrach, które specjalnie wielkie nie są. Prawda jest okrutna: Polska nie jest krajobrazowym i klimatycznym rajem dla turystów.

Coraz więcej zarabiamy, jesteśmy też coraz bardziej wybredni. No i mocna złotówka, która może się okazać nożem w plecy dla polskiej branży turystycznej. Goście z zagranicy coraz mniej kwapią się do wypoczynku w Polsce, bo staje się dla nich zbyt drogi. Niby dlaczego mieliby płacić za podobny standard tyle co za wyjazd na Karaiby?

Mam wrażenie, że właściciele hoteli i pensjonatów w Polsce tego nie przewidzieli. Myśleli, że czeka ich bonanza, bo coraz więcej zarabiający i mobilni Polacy będą walić drzwiami i oknami. Wystarczy wybudować hotel, spa czy pensjonat. I tylko liczyć pieniądze. Teraz nie wystarczy zaoferować czysty pokój z telewizorem, postawić na ulicy misia, z którym można się sfotografować. Trzeba mieć bardzo dobry pomysł na zanęcenie turystów.

Można tylko ubolewać, że zamiast do polskich właścicieli hoteli czy restauracji (i do budżetu z podatków) pieniądze trafiają za granicę, na przykład do kasy reżimu Fidela Castro na coraz popularniejszej wśród polskich turystów Kubie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się