Polska » Magazyn » Treliński w nowej operze znowu próbuje mierzyć się ze...

Treliński w nowej operze znowu próbuje mierzyć się ze światem

Data dodania: 2009-11-01 19:52:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-04 13:48:16

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

"Borysem Godunowem" sławny reżyser ponownie udowadnia niedowiarkom, że doniesienia o końcu imponujących operowych fajerwerków są zdecydowanie przesadzone - pisze Mariusz Grabowski

Nie łudźcie się. Na spektakl "Borys Godunow", który na scenie wystawi Mariusz Treliński, biletów nie ma już od tak dawna, że pojawiły się plotki, że nigdy ich nie było. Panie pracujące w kasie też mogą więc wreszcie odetchnąć, bo zdarły gardła od nieustannego powtarzania "wyprzedane" spóźnialskim operomaniakom. Słowem: hit kasowy, a zapewne także artystyczny, bowiem stało się już regułą, że czego tknie się Treliński, zamienia się w gigantyczny triumf.
∨ Czytaj dalej


A nasz eksportowy operowy maestro mierzy wysoko. Na rozpoczęcie operowego sezonu 2009/2010 wybrał monumentalną klasykę spod ręki Modesta Musorgskiego. Mroczną jak rosyjska jaźń, pełną krwi i iście szekspirowskich namiętności, przez dwie i pół godziny ambarasującą widzów zagadnieniem władzy. Jeszcze w tym sezonie na deskach Teatru Wielkiego Treliński pokaże legendarną "Traviatę", muzyczne cudo Giuseppe VerdiegoAle jednocześnie pyszną plastycznie i wręcz stworzoną do wystawienia w operowym sztafażu. I to pewnie skusiło Trelińskiego, że wyszperał ją w muzycznym lamusie. - Kocham Rosję, ale nie czuję się ekspertem od rosyjskiej duszy, dlatego robię ten spektakl po europejsku - mówił reżyser na konferencji prasowej poprzedzającej premierę.

Dlatego dziś wieczorem zobaczymy coś, o czym Musorgski nawet by nie zamarzył. Na scenie królować będzie metal, który zastąpi tradycyjne operowe koronki, w industrialnym sztafażu staną soliści i chóry, wyśpiewujący odwieczną prawdę o starciu jednostki z systemem. Czyli znów mamy Trelińskiego, do jakiego przywykliśmy przez ostatnią dekadę: w roli destruktora operowych schematów. Ale przecież właśnie to, że nie podchodził na kolanach do muzycznej tradycji, zapewniło mu sławę i międzynarodowy sukces.

Ale nim dzisiejszy dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego postawił stopę na ścieżce prowadzącej na operowy parnas, swoje miejsce widział w kinie. "Kino jest najlepszym sposobem ucieczki od banału" - mówił w jednym z wywiadów w 1990 roku po telewizyjnej premierze "Zadu wielkiego wieloryba", swojego filmowego debiutu. Portret beznadziei ludzkiej egzystencji, namalowany przez 25-letniego reprezentanta "pokolenia stanu wojennego" ("Zad..." czekał na premierę trzy lata), okrzyknięto wtedy nowym głosem w polskim kinie. Podobnie pochlebne recenzje Treliński zebrał po "Pożegnaniu jesieni" (1990), swojej wizji Witkacowskiego proroctwa dla zdegenerowanej ludzkości. Film obsypano laurami, a Waldemar Dąbrowski, ówczesny przewodniczący Komitetu Kinematografii, sprezentował mu specjalną nagrodę. Szczęśliwie, jak pokazała przyszłość, bowiem ich artystyczna znajomość trwa do dziś.
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.