Riki Ellison, ekspert Republikanów ds. tarcz
2008-07-08 14:24:43, aktualizacja: 2008-07-08 14:27:52
Jak ocenia Pan negocjacje w sprawie tarczy?
Polski rząd chce sfinansowania trzech baterii rakiet Patriot. Tu utknęły rozmowy.
Premier Tusk powiedział, że tarcza ma bronić głównie USA. A co z Polską?
To nieprawda. Gdyby tak było, sekretarz generalny NATO nie nazwałby tego przedsięwzięcia wspólnym.
Tarcza będzie bronić Polski?
Oczywiście. Także pewnie części Rosji.
I to nie tylko przed pociskami, ale również przed zużytymi satelitami i małymi asteroidami, które mogą zagrażać bezpieczeństwu Europejczyków.
Szef polskiego rządu twierdzi, że tarcza przyczyni się do pogorszenia bezpieczeństwa naszego kraju.
Mogę odpowiedzieć, że ta instalacja znalazłaby się na liście strategicznych celów do obrony przez Stany Zjednoczone. Dlatego bezpieczeństwo Polski zwiększyłoby się w nieporównywalny sposób. Byłaby ona chroniona dużo lepiej, niż zdołałoby to zrobić sto baterii rakiet Patriot.
Czy w razie odmowy Polski można silosy zbudować na Litwie?
Tak, jest to możliwe. Trzeba byłoby jednak przepracować ten projekt. Bowiem trudność polega na pokryciu tarczą całej Europy. Ten obszar, który nie zostałby pokryty, czyli albo wysunięta na pół-noc część Skandynawii, albo fragment Turcji i Grecji, zostałyby zabezpieczone przez mobilny system rakietowy THAAD.
Czy Polska mogłaby obsługiwać te silosy?
Systemem automatycznie sterowałoby centrum Colorado Springs. Tak samo jak instalacjami w Santa Barbara w Kalifornii.
Czy takie technologie są wciąż w fazie testów?
Tak, ale świadczy to o ich ciągłej gotowości do użycia, a nie niezdatności, jak sugerują niektórzy eksperci.
Z obozu Obamy płyną sygnały, że Polska nadal będzie dla USA partnerem.
Po pierwsze, nie wiemy do dziś, co Obama rozumie przez tarczę. A po drugie, nie wiemy, czy będzie on brał pod uwagę udział w niej Polski. Obama może postawić na dyplomację i nie zechcieć kontynuować tego projektu.