Menu Region

Negocjacje nie zakończą się przed wyborami

Negocjacje nie zakończą się przed wyborami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Charles A. Kupchan

Prześlij Drukuj
Z ekspertem Demokratów i doradcą Baracka Obamy, Charlesem A. Kupchanem, rozmawia Tomasz Pompowski
Na jakim etapie znajduje się obecnie projekt budowy tarczy?
Negocjacje z Polską trwają już od dłuższego czasu. Coraz mniej jasne jest, czy amerykańska i polska pozycja negocjacyjna zbliżą się na tyle, żeby można było zawrzeć porozumienie. Polski rząd odrzucił najnowszą propozycję USA. W nadchodzących tygodniach zobaczymy, czy negocjacje będą kontynuowane.

Pana zdaniem zakończą się przed wyborami?

Wątpię. Zostaną raczej odłożone do czasu objęcia urzędu przez następną administrację prezydencką.

Dlaczego?
W Waszyngtonie przeważa pogląd, że projekt był niedopracowany. Tak uważają nie tylko Demokraci, ale również centrowi Republikanie. Poza tym nawet administracja Busha nie jest w tej sprawie jednomyślna. Widać to było w czasie ostatnich negocjacji z Koreą Północną.

Powiedział Pan niedawno, że polski rząd miał nierealistyczne oczekiwania materialne.
Administracja Busha nie była przygotowana do budowy tarczy na warunkach, jakie postawiła Polska. To jest ważny aspekt tych negocjacji. Będą się one toczyć za Busha, gdy rządy obejmie następna administracja.

USA mają jakieś wyjście, gdyby Polska nie zezwoliła na ustawienie tarczy?
Są różne rodzaje systemów przechwytywania. Instalacje umieszczone na terytorium Polski mogłyby przechwytywać pociski w środkowej fazie lotu. Stany Zjednoczone, rozważając problem Korei Północnej, miały zamiar ustawić system oparty na okrętach wojennych na oceanach. Jednak dotyczyło to zwalczania pocisków w początkowej fazie lotu. To nieco inny rodzaj systemu, który wymaga bardzo szybkiej reakcji po wystrzeleniu rakiety przez wroga. Oczywiście wiąże się to także z zastosowaniem innego systemu śledzenia pocisków. O takim systemie specjaliści mówią także w kontekście Iranu.

Następna administracja będzie kontynuować budowę tarczy?
Bez względu na to, czy zwycięży McCain, czy Obama, problem ten zostanie rozważony z nowej perspektywy. Bush i jego doradcy są głównymi zwolennikami budowania systemu. Jednak w Waszyngtonie są zarówno tacy Demokraci, jak i Republikanie, którzy uważają, że ta administracja zbytnio pospieszyła się z realizacją projektu, bez odrabiania zadania domowego. Uważam, że bez względu na to, kto obejmie urząd prezydencki, problem tarczy będzie trzeba przedyskutować na nowo.

Na czym miałoby polegać odrabianie zadania domowego w sprawie tarczy?
Trzeba na nowo przestudiować technologiczny aspekt tarczy. Testy pocisków przechwytujących jeszcze się nie zakończyły. Należy także prze-analizować zagrożenia, zwłaszcza to, na jakim etapie znaj-duje się program budowy bro-ni masowego rażenia w Iranie.

Jednak budowa tarczy to jedyny sposób na Iran? Dyplomacja zawiodła?
Wielu Amerykanów, i ja również, jest przekonanych, że administracja Busha nie podjęła wystarczających działań dyplomatycznych w tej kwestii. Zwłaszcza jeśli cho-dzi o porozumienie w ramach NATO i zachodnich sojuszników, którzy powinni być ochraniani przez ten system antyrakietowy. Sądzę, że trze-ba też rozważyć pewne aspekty polityki wewnętrznej w poszczególnych krajach, zwłaszcza poparcia dla projektu wśród Polaków i Czechów. Uważam też, że należy rozważyć, w jakim stopniu Rosja może stać się partnerem w ramach tego systemu. I oczywiście trzeba zapewnić Rosję, że nie jest to żaden gest wymierzony przeciw niej.

Administracja Busha w tej sprawie osiągnęła pewien sukces.
W pełni popierałem misje sekretarzy Rice i Gatesa do Moskwy w tej sprawie. Jednak uważam, że następna administracja skupi się w większym stopniu na działaniach dyplomatycznych.

Obama nie będzie budował tarczy?
Każda następna administracja będzie zainteresowana zapewnieniem bezpieczeństwa Amerykanom i ich sojusznikom w Europie przed zagrożeniem ze strony Iranu. Jednak nie można się koncentrować na tym jednym aspekcie. Trzeba dobrać taką technologię, która zminimalizuje te zagrożenia. Oczywiście prowadząc taką dyskusję, musimy mieć wiarygodne dane na temat budowy broni nuklearnej i systemów jej przenoszenia przez Iran. To się wciąż zmienia. Nawet teraz, w czasie naszej rozmowy, trwają negocjacje z Iranem co do ostatnich propozycji ustępstw, które Teheranowi przedstawił wysoki przedstawiciel ds. polityki zagranicznej UE Javier Solana. Zatem stanowisko następnej administracji w sprawie tarczy będzie zależeć także od wyników tych negocjacji.

Dla nowego prezydenta polski rząd nadal będzie partnerem w tym projekcie?
Co do tego nie mam żadnej wątpliwości. Brak porozumienia na tym etapie nie świadczy, że Ameryka nie jest już zainteresowana Polską. Jest to jedynie znak, że wciąż znajdujemy się w środku rozmów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się