Menu Region

Koniec internetu nastąpi szybciej, niż sądzimy

Koniec internetu nastąpi szybciej, niż sądzimy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mark Harris "The Times"

4Komentarze Prześlij Drukuj
Wielkimi krokami zbliża się koniec internetu, czekający nas za niecałe trzy lata. Tak przynajmniej twierdzi OECD. Czy to możliwe? Problem polega na tym, że wyczerpuje się pula adresów. Przydzielono ich już 85 proc. OECD przewiduje, że na początku 2011 r. całkiem ich zabraknie.
Nie chodzi tutaj o nazwy domen, których dostępna liczba ogromnie ostatnio wzrosła, ponieważ przydzielająca je instytucja dopuściła szereg dodatkowych końcówek, na przykład .london albo .xxx. Chodzi o numery IP (internet protocol), identyfikujące komputery i inne urządzenia użytkowników sieci.

W 1981 r., kiedy wprowadzono obecny system IP, do internetu podłączonych było mniej niż 500 komputerów. Twórcom systemu można wybaczyć, że ocenili, iż potencjalne 4 mld adresów wystarczą na zawsze, ale już po niecałych 30 latach niebezpiecznie zbliżamy się do tej liczby. Codziennie do sieci podłączane są tysiące nowych urządzeń, od wielkich serwerów po telefony komórkowe.

- W niektórych regionach już pojawiły się problemy - alarmuje OECD. - Przyszłość gospodarki internetowej jest poważnie zagrożona. Kiedy skończą się adresy IP, wszyscy to odczujemy: prędkości przesyłu danych spadną, a nowe połączenia i usługi (takie jak telefonia internetowa) staną się za drogie albo po prostu niedostępne. Na stronie penrose.uk6x.com pojawił się zegar, który pokazuje, ile adresów IP dzieli nas od cyfrowej apokalipsy.

Wszyscy znają rozwiązanie problemu niedoborów ropy naftowej: zużywać jej mniej. Rozwiązanie problemu braku adresów IP jest równie oczywiste: zmienić format, tak aby można w nim było zapisać więcej adresów. I taki format - IPv6 (www.ipv6.org) został uzgodniony ponad dziesięć lat temu i można by dzięki niemu podpiąć do sieci miliardy miliardów urządzeń.

Niestety, podobnie jak w przypadku ropy, nie wystarczy wiedzieć, co powinniśmy zrobić, żebyśmy to rzeczywiście zrobili. OECD zwraca uwagę, że "przejście na IPv6 wiąże się z natychmiastowymi kosztami, natomiast liczne korzyści są długookresowe i zależą od tego, czy zostanie przekroczona pewna minimalna liczba użytkowników".

Problem polega na tym, że nowy system jest niekompatybilny z obecnym. Na przykład gdyby chciał go przyjąć Google, wymagałoby to przebudowy całego serwisu internetowego, łącznie ze zmianami serwerów i nazw domen.
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Bzdura!

+4 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KovaL (gość)  •

systemy operacyjne windows vista i 7 obskuguja juz IPv6
jak dla mnie wymyslil to jakis oszolom czychajacy na ludzka glupote.
Cium ;*

odpowiedzi (0)

skomentuj

koniec netu

+4 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

muszka (gość)  •

moim zdaniem niepotrzebne bylo dawanie modemów o zmiennym IP przezto jeden urzytkownik niepotrzebnie zabiera wiele takich nómeró włączając modem i wyłączajac go to tez sie przyczynilo do szybszego wyczerpania tych umerów. a nie lepiej jest dostosowac IPv6 do internetu a nie internet do nowrgo protokołu? albo zrobic coś na zasadzie ze instaluje sie steroniki a nie zaczynac od początku?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Korekta

+3 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

grn (gość)  •

Problem nie polega na tym, że Internet przestanie funkcjonować. Rzecz w tym, że nie będzie możliwe podłączanie do niego kolejnych urządzeń. Obecnie możliwe jest adresowanie ponad 4 miliardów węzłów, co stanowi ilość mniejszą niż ilość mieszkańców Ziemi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

:)

+7 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mła (gość)  •

bzdura, bzdure bzdura pogania - autorowi gratulujemy znajomosci tematu i problematyki

odpowiedzi (0)

skomentuj