Polska » Kultura » Afgańska fantazja spod ręki Andrzeja Sapkowskiego

Afgańska fantazja spod ręki Andrzeja Sapkowskiego

Data dodania: 2009-10-22 10:43:17 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-22 11:36:40

Polska

Mariusz Grabowski

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Afgańska fantazja spod ręki Andrzeja Sapkowskiego

Saga o wiedźminie doczekała się nie tylko ekranizacji. W oparciu o cykl powstała też gra komputerowa (© Heritage Films)

To właśnie autor "Trylogii husyckiej" nauczył rodaków czytać fantasy, windując ten gatunek z popkulturowego niebytu na szczyty literackiej poczytności. Właśnie wydał nową powieść - "Żmiję"

Literacka plotka głosi, że Andrzej Sapkowski, który i tak wywiadów dziennikarzom udziela od wielkiego dzwonu, najbardziej nie lubi, gdy w rozmowie o jego najnowszej powieści "Żmija" pada pytanie: "Sugerował się Pan przy pisaniu filmem »9 kompania« Fiodora Bondarczuka?".

I nietrudno zrozumieć dlaczego. "Żmija" bowiem to powieść na wskroś oryginalna, inna od krwawej jatki rosyjskiego reżysera, i co więcej - pierwsza taka w dorobku naszego najsłynniejszego mistrza gatunku zwanego fantasy.
∨ Czytaj dalej


Ta książka zapowiadana była - i słusznie - jako pisarskie wydarzenie tego roku. Nie bez powodu, to wszak pierwsze w Polsce literackie odniesienie do wojny w Afganistanie. Warszawska oficyna SuperNOWA, wydawca książek Sapkowskiego, zaserwowała właśnie do księgarń pierwszy rzut "Zmii" (nakład pierwszego wydania wynosi 50 tys. egzemplarzy).

I nie przeliczyła się - powieść sprzedaje się niczym bożonarodzeniowe cytrusy za czasów PRL-u. Lepszy moment na premierę fantastyczno-militarnego smakołyku Sapkowskiego trudno byłoby sobie zresztą wymarzyć: dyskusja o polskiej misji militarnej w Afganistanie nabrała właśnie temperatury po tym, jak kolejnych dwóch naszych żołnierzy zginęło w zasadzce talibów zorganizowanej w prowincji Wardak.

Ale to nie Polacy są bohaterami "Żmii". Naszym przewodnikiem po żagwiącym wojennym Afganie jest Paweł Sławomirowicz Lewart, praporszczyk radzieckiej armii, konkretnie 180. Pułku Zmechanizowanego, którzy wysłany rozkazem Biura Politycznego KPZR, walczy z mudżahedinami pod Ghazni.

Jest rok 1984, cztery lata minęły od początku inwazji Związku Radzieckiego na górzysty kraik, o który połamał sobie kiedyś zęby Aleksander Macedoński. Lewart jest żołnierzem bez złudzeń, wykonuje rozkazy, ale my od początku czujemy do niego sympatię. To przecież potomek polskiego powstańca, który dokończył żywota w Wołogdzie, i syn bohatera bojów o Półwysep Kurlandzki w 1945 roku. Słowem, oficer obeznany z wojaczką. Ale i dla niego będą niespodzianką wydarzenia, których stanie się świadkiem.

Bo przecież Sapkowski nie darowałby sobie, gdyby do tej militarnej gawędy nie wplótł elementów fantasy. W "Żmii" rolę ufantastyczniającą treść spełnia legenda o wężu, który zaprzyjaźniwszy się z jednym z wojaków, uratował go od śmierci. Historia w sam raz, aby śpiewać ją przy gitarze, w okopie, przy blaszance samogonu.

Ale Sapkowski dokonał tu dodatkowego pisarskiego zabiegu: uczynił tytułową żmiję symbolem Afganistanu, którego krwawą historię można liczyć od jednej inwazji do drugiej. To okiem żmii widać tragiczne skutki kolejnych ofensyw na afgańskie góry.

Ale rację trzeba przyznać i tym, którzy ubolewają, że w "Żmii" elementów fantastycznych jest mniej niż w poprzednich dziełach pisarza. Co zapewne jest jedynie jednorazowym wypadem Sapkowskiego na niwę powieści realistycznej. Jak zadeklarował w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z 15 października, nie zamierza na razie porzucić roli szermierza literatury spod znaku fantasy.
« 1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

"Żmija" - beznadziejna książka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gedd (gość), 06.11.09, 13:24:03

Niestety, książce nie pomogą ani quasi-pozytywne opinie, ani wspieranie jej wcześniejszą twórczością AS'a. Bubel, kiszka, popierdółka. Książka niby o czymś, a jednak o niczym, napisana na kolanie lub do szuflady i (jak sądzę) siłą wyciągnięta przez upadającego wydawcę, bo przezcież "ludzie kupią wszystko ze znaczkiem od AS'a". Szkoda słów i pieniędzy. A taką miałem nadzieję ;o(

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.