Menu Region

Wakacyjny desant diw popu i jazzu

Wakacyjny desant diw popu i jazzu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marek Świrkowicz

Prześlij Drukuj
Lipcową ofensywę na polskie sceny rozpocznie w środę jazzowa wokalistka Jill Scott. Dzień później rusza gdyński Ladies' Jazz Festiwal, a w piątek Nelly Furtado przypuści atak na uszy gości poznańskiej Malty.
Trudne zadanie przed Nelly Furtado. Kanadyjska gwiazdeczka już w najbliższy piątek musi udowodnić, że w stu procentach zasługuje na uczucie, jakim bezkrytycznie darzą ją setki tysięcy naszych rodaków.

Bo Polacy kochają śliczną Nelly miłością prawdziwą i płomienną. Jej ostatni album "Loose" z 2006 r. był nie tylko najczęściej kupowanym nad Wisłą krążkiem ubiegłego roku (Nelly zostawiła w tyle m.in. Piotra Rubika, Hey i Raz Dwa Trzy), ale też okazał się najbardziej przebojową zagraniczną płytą ostatniej dekady. Żadnemu innemu wykonawcy po 2000 r. nie udało się dobić do statusu diamentowej płyty (100 tys. sprzedanych egzemplarzy), którą panna Furtado ma już w kieszeni.

Dlatego trudno się dziwić decyzji poznańskich oficjeli, którzy w poszukiwaniu światowej megagwiazdy do uświetnienia wielkiej ekologicznej fiesty z okazji Roku Klimatu i Środowiska postawili właśnie na nią. Tym samym obdarzona egzotyczną urodą Kanadyjka pokonała takich wziętych rockowych ekologów jak Bono czy Sting (których przyjazd również był brany pod uwagę).

I to ona zaśpiewa w piątek na poznańskiej Malcie. Organizatorzy liczą, że będzie to największy spęd artystyczny w dziejach stolicy Wielkopolski. Dotychczas palmę pierwszeństwa dzierżył sir Elton John, który w 1995 r. zgromadził na stadionie Lecha 20 tys. fanów. Tym razem ma się stawić ponoć ok. 50 tys. Wciąż jeszcze można kupić ostatnie bilety.

Jak na ekologicznie zaangażowaną imprezę przystało, pięć złotych z każdej wejściówki zostanie przekazane na naprawę szkód, jakie poznańskiemu ekosystemowi wyrządzi organizacja tak gigantycznego koncertu.

Pierwszy polski występ Nelly rozpocznie się o 21.30, a rozgrzana popisami grającej w roli supportu Patrycji Markowskiej publiczność usłyszy największe hity ze wszystkich trzech wydanych dotychczas płyt ślicznotki z Toronto. Przy dźwiękach "I?m Like a Bird", "Maneater" i "Say It Right" będzie można doskonale prześledzić muzyczną metamorfozę artystki, która w ciągu kilku lat z niewinnego dziewczęcia z gitarą przeobraziła się w epatującego seksapilem scenicznego wampa.

Wychowana w rodzinie portugalskich imigrantów Nelly zaczynała bowiem od tworzenia radosnych, bezpretensjonalnych piosenek z pogranicza popu, folku i rozmaitych odcieni muzyki etnicznej. Taka mieszanka wypełniła jej debiutancki album "Whoa, Nelly!" z 2000 r., okrzyknięty przez oczarowanych krytyków znakomitą odtrutką na niekończący się pochód pop-księżniczek i rap-metalowców.

Niestety, kolejna płyta wszechstronnie uzdolnionej artystki (Nelly nie tylko śpiewa, ale też całkiem nieźle wymiata na gitarze, klawiszach, puzonie, a nawet na ukulele), "Folklore" (2003) okazała się kompletną klapą. A panna Furtado zrozumiała, że jeśli chce wrócić na szczyt, jej folkowo-etniczne fascynacje muszą na jakiś czas pójść w odstawkę.

Dlatego zamieniła dziewczęce sukienki na obcisłe, seksowne wdzianka i pod okiem samego maestro Timbalanda skrupulatnie odrobiła lekcję ze współczesnego hip-hopu i r&b. Efekt? Ponad osiem milionów sprzedanych egzemplarzy krążka "Loose" i bezprecedensowy podbój polskich serc. W piątek okaże się, czy to tylko przelotny romans, czy uczucie na całe życie.

Rok Klimatu i Środowiska - Nelly Furtado, Poznań, Malta, bilety 65-95 zł

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się