Polska » Szynobus odpowiedzią na korki

Szynobus odpowiedzią na korki

Data dodania: 2009-10-13 09:48:57 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-13 09:52:18

Polska

Andrzej Rejnson

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Szynobus odpowiedzią na korki

Szynobusy kursują już w wielu polskich miastach. Bardzo popularne są w Niemczech. Czy pojawią się także w Warszawie? (© Tomasz Hołod/POLSKA)

Ursynów ma pomysł na zmniejszenie korków. Odpowiedzią na bolączkę kierowców ma być szynobus. Napędzany silnikiem spalinowym pojazd miałby przewozić mieszkańców dzielnicy w kierunku centrum i zachodnich rejonów stolicy.

Początek trasy szynobusu znajdowałby się na stacji techniczno-postojowej metra przy Lesie Kabackim. Od linii kolejowej Warszawa - Radom doprowadzone są tam tory techniczne. I właśnie z nich chcą skorzystać pomysłodawcy uruchomienia szyno-busu. Zdaniem ekspertów, pomysł nie jest do końca przemyślany, ale władze metra i dzielnicy nie bagatelizują go.

- W ciągu dwóch lat ma powstać obwodnica południowa, która będzie dochodziła do ulicy Puławskiej.
∨ Czytaj dalej
Wtedy będzie się tam tworzył ogromny korek i wyjazd z dzielnicy będzie bardzo uciążliwy - przekonuje Lech Królikowski, radny Ursynowa.

To właśnie on złożył do władz dzielnicy interpelację w sprawie uruchomienia z Ursynowa szynobusa. - Osoby, które mieszkają blisko metra, mogą łatwo wydostać się do centrum, ale ci, którzy zamieszkują południowe rejony dzielnicy, będą musieli jeździć samochodami. Zamiast tego mogliby przemieszczać się do stacji techniczno-postojowej metra - tłumaczy Królikowski.

Od stacji ciągną się tory. Szyny prowadzą wprost do tzw. linii radomskiej, a służą głównie do transportowania nowych wagonów metra, które przewożą pasażerów pomiędzy stacjami pierwszej linii metra. - Patrząc na zarosłe zielskiem tory tej linii, aż żal, że bardziej nie służą one mieszkańcom - argumentuje Królikowski.

I sugeruje, że można by nimi puścić szynobus - pojazd wykorzystywany do transportu niezbyt dużej ilości osób, który porusza się po szynach, ale nie wykorzystuje jak tramwaj trakcji elektrycznej, a zwykły silnik dieselowski. Tego typu kolejki, jedno- lub dwuwagonikowe mogą pomieścić od 50 do 200 osób. Pojazdy pomalowane w barwy regionu jeżdżą m.in. po Wrocławiu czy w Poznaniu, ale nie w stolicy.

Jak zaznacza Królikowski, pomysł kilkakrotnie przewijał się w rozmowach pomiędzy urzędnikami, ale przy obecnych zmianach komunikacyjnych wart jest rozpatrzenia. Radny proponuje, żeby szynobus jeździł co najmniej do tzw. stacji Okęcie. Stamtąd pasażerowie mogliby się przesadzać do innych środków komunikacji miejskiej. - Można by pomyśleć o tym, żeby dojeżdżał do Dworca Zachodniego czy może nawet do Śródmieścia - zastanawia się Królikowski i dodaje, że najważniejsze jest rozpoczęcie dyskusji nad projektem.

Do gry włączyły się również władze dzielnicy Ursynów. Urzędnicy nie wykluczają takiego rozwiązania. Jak mówią, ewentualna inwestycja nie może tylko ingerować w unikalne walory Lasu Kabackiego. Ala dalsze działania uzależniają przede wszystkim od stanowiska władz Metra, bo to właśnie one są użytkownikiem torów prowadzących do stacji technicznej. - Obecnie analizujemy tę sprawę i przygotowujemy odpowiedź, która w ciągu kilku najbliższych tygodni trafi na biurko władz Ursynowa - zapewnia Krzysztof Malawko, rzecznik Metra.

Przejazd linią radomską jest technicznie wykonalny. - Szynobus mógłby dojechać do Dworca Zachodniego, ale do Śródmieścia już nie. Niemożliwe jest, żeby wjechał do tunelu średnicowego, bo wiązałoby to się m.in. z niedogodnościami dla osób czekających na peronach - zaznacza Jacek Poniewierski z PKP PLK.

Krytyki pomysłowi nie szczędzi jednak Jan Jakiel, prezes SiSKOM-u, organizacji skupiającej miłośników komunikacji miejskiej. - Nie pochwalam pomysłów rzucanych tuż przed wyborami. Poza tym nie zostały przedstawione żadne projekty czy analizy - mówi Jakiel. - Stan techniczny torów bocznicy jest dobry, ale nie ma żadnej infrastruktury. Brak peronów, wiat, a nawet dróg dla mieszkańców prowadzących do torów - wylicza.

I dodaje, że jest jeszcze jeden poważny problem - duże koszty inwestycji. - Jeden szynobus kosztuje co najmniej kilka milionów złotych, a potrzebne byłyby przynajmniej trzy, żeby dosyć szybko przewozić pasażerów. Nowe perony to wydatek rzędu co najmniej kilkuset tysięcy złotych. Poza tym to jest inwestycja na lata - podsumowuje Jakiel.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Trzeba chcieć

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jerzyk (gość), 14.10.09, 11:16:25

Pan Jakiel jak ten Smerf Maruda, który twierdził, że to się musi nie udać.
Pociągi do Góry Kalwarii się udały dzięki uporowi kilku osób.
Dla szynobusu trzeba 3 perony, jeden w okolicach Moczydłowskiej, drugi Puławskiej (Obi), trzeci Hołubcowej/Pląsy. Pociąg spalinowy dojeżdżałby do Warszawy Zachodniej, wystarczą 2-3 potrójne składy Pesy ATR220 takie jakie sprzedawane sa do Włoch.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szynobus odpowiedzią na korki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WILBICIEL SISKOM (gość), 13.10.09, 14:36:52

Siskom wraz z Panem Jankielem nie maja zadnago dobrego pomyslu na komunikacje.
Krytykuja wszystko co nie miesci się w ich sposobie rozumowania.
Dla nich komunikacja to przede wszystkim betonowe drogi.
Tak zabetonowali siebie metalnie jak chca zabetonowac to miasto.
Wielbiciel SISKOM

odpowiedzi (0)

skomentuj

dojazd

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kibic (gość), 13.10.09, 11:00:29

I tak najwazniejszy dla wladz Warszawy jest stadion Legii oraz dotacja do ITI (500mln PLN). Gawiedz niech placi podatki i sie nie wtraca w to co wladza ma do zrobienia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.