Menu Region

Wrześniowych wyborów prezesa PZPN nie będzie

Wrześniowych wyborów prezesa PZPN nie będzie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

4Komentarze Prześlij Drukuj
Wyborów nowego prezesa PZPN nie będzie! Zapowiadany na 14 września nadzwyczajny zjazd wyborczy PZPN ma zostać przekształcony w zwyczajny zjazd statutowy.
Zjazd, na którym trzeba będzie dokonać poprawek w regulaminie.Pozwolą one przeprowadzić wybory w terminie późniejszym.

W związku z tym wybory nowego prezesa, zgodnie z obowiązującym statutem PZPN, mogą się odbyć najwcześniej w grudniu tego roku.

- Zostałem namaszczony przez Michela Platiniego, by rządzić PZPN do Euro 2012 - mówił Michał Listkiewicz o zachowaniu funkcji prezesa co najmniej do mistrzostw Europy 2012 roku na czwartkowym zebraniu zarządu PZPN.


Później te słowa potwierdził w sobotnim wywiadzie prasowym dla "Dziennika", w którym przyznał, że zastanawia się, czy nie pozostać prezesem na kolejne lata.

- Podczas wizyty Platiniego wielu delegatów UEFA powiedziało mi, że powinienem jesienią kandydować na prezesa. Wcześniej mówiłem, że nie, ale teraz mam poważne rozterki. Prezes greckiej federacji miał zrezygnować mimo fatalnej gry jego reprezentacji w Euro 2008, ale będzie prezesem na kolejne lata. Dlaczego ja więc nie mógłbym pozostać? - pyta retorycznie Listkiewicz.

A co z obietnicą złożoną ministrowi sportu Mirosławowi Drzewieckiemu, że na pewno poda się do dymisji na najbliższym zjeździe? Ano nic. Prezes przecież już niejednokrotnie taką deklarację składał i obietnicy nigdy nie dotrzymał, do czego zresztą dawno zdążył nas przyzwyczaić. Dlaczego więc miałby tym razem postąpić inaczej? A poza tym wcale ministrowi nie przyrzekał, że w następnych wyborach na prezesa PZPN na pewno nie wystartuje. Więc tego - według niego - należy się trzymać.

Skoro Listkiewicz podjął już decyzję o przedłużeniu swojej prezesury na następne 4 lata, będzie teraz robił wszystko, by tę funkcję jak najdłużej utrzymać.

Najpierw sprytnie wykorzystał niedawną wizytę szefa UEFA w Polsce do poprawienia swego wizerunku. Po niej można odnieść wrażenie, że wyłącznie dzięki zabiegom i dyplomatycznym staraniom Listkiewicza Polsce nie zostanie odebrane Euro 2012, a może nawet będziemy organizować ten turniej samodzielnie, bez udziału Ukrainy. To niewątpliwie spektakularny sukces prezesa PZPN, który umacnia jego pozycję w polskiej piłce.

Następnym ruchem służącym zachowaniu funkcji prezesa PZPN ma być opóźnienie ustalonych na wrzesień wyborów, podczas których podział związkowej władzy mógłby Listkiewiczowi niepostrzeżenie wymknąć się spod kontroli. Termin grudniowy pozwoli mu natomiast pieczołowicie przygotować jesienią kampanię w tak zwanym terenie i przeciągnąć na swoją stronę niezdecydowanych, a także przekonanych dzisiaj działaczy do wyboru innego szefa PZPN.

Wrześniowy zjazd wyborczy będzie można bez przeszkód przemianować na zjazd statutowy.

Obecnie obowiązujący statut PZPN i wprowadzoną w nim procedurę przyspieszenia terminu przeprowadzenia wyborów (de facto skrócenia obligatoryjnego - zgodnie ze starym statutem - trzymiesięcznego okresu od momentu ogłoszenia daty wyborów do tegoż dnia) łatwo zaskarżyć lub podważyć.

- Jeżeli sąd nie zatwierdzi lub nie zdąży zatwierdzić skrócenia trzymiesięcznego terminu od momentu zapowiedzi wyborów do dnia wyborów, wówczas można opóźnić lub zaskarżyć odbycie zjazdu za niedochowanie terminu zgodnego ze statutem PZPN - przyznaje członek zarządu PZPN, mec. Eugeniusz Stanek, który razem z innym związkowym prawnikiem mec. Andrzejem Wachem opracowuje poprawki statutowe PZPN.

- Z wnioskiem podważenia legalizacji wrześniowego zjazdu wyborczego może wystąpić podczas walnego zgromadzenia jakikolwiek delegat. I co gorsza, racja będzie po jego stronie - nie ma żadnych wątpliwości mec. Stanek.

Nie we wszystkich okręgach piłkarskich dochowano bowiem trzymiesięcznego terminu przeprowadzenia wyborów delegatów na zjazd PZPN. W Krakowie np. Małopolski OZPN wytypował delegatów dopiero w minioną sobotę, tj. 5 lipca. A więc zabrakło tam 20 dni do wymaganego trzymiesięcznego okresu zgłoszeń kandydatów na walne zgromadzenie wyborcze PZPN, które ma odbyć się 14 września.

- Te kruczki prawne mogą zadecydować o przemianowaniu zjazdu na statutowy. A to na pewno nie poprawiłoby sytuacji PZPN - martwi się związkowy prawnik.

Nie frasuje to jednak w zupełności jego pryncypała, który nie na darmo ma w PZPN mec. Wacha. Związkowy statut od dawna budzi wątpliwości ministrów sportu, a nawet sądów powszechnych, ale nie znalazł się jeszcze nikt na tyle mądry, by go unieważnić. Dzięki temu prezes Michał Listkiewicz wciąż trwa na urzędzie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Matołectwo ukoronowane

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek (gość)  •

Sublimacja to jest przechodzenie z stany stałego w gazowy, a to co wowes nazwał sublimacja to amalgamacja. Przemądrzały matoł wpisał bzdurę, a matołkowaty redaktor bezmyślnie przepisał. Chyba nie macie ludzie prawa do krytyki, bo zwyczajnie jesteście głupi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Michale

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Jesteś jak odpływ z szamba lub jak zawór bezpieczeństwa na kotle. Nie wiem co lepsze czy katastrofa czy ochrona gnijącego szamba?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przyrośnięty

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wowes (gość)  •

Sublimacja to zjawisko które istnieje jeśli jeden pierwiastek długo styka się z innym. Nawzajem się przenikają i tworzą jedność.Tak też się stało z Listkiewiczem i jego fotelem prezesa.Teraz aby ich rozłączyć trzeba ciąć piłą a to kłopot.Można skaleczyć tyłek lub porżnąc fotel. I jedno i drugie ma swoją wartość.

odpowiedzi (0)

skomentuj