Menu Region

Tajemnica budynku nr 8

Tajemnica budynku nr 8

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Adam Synowiec

2Komentarze Prześlij Drukuj
61 lat temu w Roswell doszło do katastrofy, która dała początek podejrzeniom, że rząd USA ukrywa kontakty z UFO. Angielski haker, który szukał na to dowodów, może iść za to za kraty na 60 lat - pisze Adam Synowiec.
Fotografie długich, srebrnych obiektów w ziemskiej atmosferze, zdjęcia satelitarne, z których wyretuszowano sylwetki UFO, czy wreszcie listy "pozaziemskich" oficerów NASA służących na statkach latających, których nie ma w żadnych rejestrach - takie rewelacje odkrył ponoć na serwerach NASA oraz Pentagonu 42-letni brytyjski haker Gary McKinnon.

Za wielokrotne włamania do tajnych archiwów rządowych grozi mu teraz ekstradycja do USA. Jeśli McKinnon stanie przed tamtejszym sądem, może dostać nawet 60 lat więzienia i grzywnę w wysokości do 2 mln dol.

Można przypuszczać, że haker uniknąłby tego losu, gdyby nie mit, w który bezkrytycznie uwierzył. Dziś w amerykańskim Roswell kończy się festiwal upamiętniający zdarzenie, które stało się początkiem tego mitu. "Roswell UFO Festival" upamiętnia słynny "incydent z Roswell".

Zwolennicy istnienia kosmitów i UFO twierdzą, że 7 lipca 1947 r. w miejscowości Roswell w stanie Nowy Meksyk rozbił się obcy statek gwiezdny. Amerykański rząd miał wziąć do niewoli jego załogę, by w tajemnicy wykorzystywać technologie pozyskane od kosmicznej cywilizacji. Pentagon od lat upiera się jednak, że kraksie uległ wtedy jedynie balon meteorologiczny.

Ta kontrowersja od lat inspiruje współczesny amerykański folklor. Już w zeszły czwartek miasto Roswell we władanie wzięli turyści poprzebierani za kosmitów. Jedną z atrakcji był sobotni koncert kapeli Element 115 promującej się hasłem, że są jedynym zespołem, którego perkusista to prawdziwy kosmita. W weekend przybyły do miasta tysiące gości. Były parady, koncerty, seminaria i nocne pokazy sztucznych ogni.

W tym samym czasie haker Gary McKinnon w nerwach czekał na decyzję Izby Lordów, która 31 czerwca zgodziła się rozpatrzyć jego apelację. To dla niego ostatnia deska ratunku, bo wcześniejszą apelację odrzucił już brytyjski Sąd Najwyższy. Ostateczną decyzję o ekstradycji internetowego włamywacza do USA brytyjski parlament ma podjąć w połowie tego miesiąca.

Amerykański rząd bardzo chce przykładnie ukarać Gary'ego McKinnona. Adwokat Brytyjczyka obawia się nawet, że mógłby on odbywać karę w bazie wojskowej w Guantanamo, gdzie przetrzymuje się terrorystów z Al-Kaidy i Irakijczyków pojmanych w czasie wojny w Zatoce. Choć haker twierdzi, że jest hobbystą szukającym informacji o UFO, Pentagon bardzo poważnie traktuje jego włamania. "Dla Stanów Zjednoczonych jest on bardzo niebezpiecznym osobnikiem, który naraził na ryzyko bezpieczeństwo narodowe" - orzekł Departament Obrony USA.

Amerykańskie władze twierdzą, że wtargnięcia do 97 komputerów zawierających tajne wojskowe dane spowodowały straty o wysokości 700 tys. dol. Co więcej, haker miał sparaliżować kluczowe systemy obronne i to tuż po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r.

McKinnon tłumaczy, że w domu w Londynie miał jedynie zwykły komputer i najprostszy modem telefoniczny. To wystarczyło, by dostać się do najtajniejszych systemów komputerowych w Ameryce.

W czasie włamań kontaktował się z grupą badaczy UFO, która w publikacji pod nazwą "The Disclosure Project" zgromadziła relacje ponad 400 świadków przelotów tajemniczych obiektów w ziemskiej atmosferze. Były wśród nich kompetentne osoby, np. kontrolerzy lotów i wojskowi specjaliści od rakiet z głowicami nuklearnymi.

To oni opowiadali o kosmicznych napędach pozyskiwanych z wraków UFO przez amerykańskie wojsko. W "The Disclosure Project" McKinnon znalazł informację, że w budynku nr 8 ośrodka lotów kosmicznych Johnson Space Center specjaliści NASA wymazują ze zdjęć satelitarnych ślady pozaziemskich pojazdów. Dlatego postanowił się włamać do archiwów NASA i na własne oczy zobaczyć, co tam jest.

Po tym, jak go schwytano, wyznał, że w archiwach budynku nr 8 znalazł oryginalne i retuszowane fotografie w wysokiej rozdzielczości. Na oryginałach były srebrzyste, cygaropodobne obiekty latające. Ich sylwetki były zniekształcone, bo fotografowane z satelitów.

Obiekty nie wyglądały na stworzone na Ziemi, a McKinnon próbował ściągnąć ich fotografie do swego komputera. Na przeszkodzie stanęła mu mała prędkość modemu. Twierdzi jednak, że część zdjęć widzianych w małej rozdzielczości utrwalił za pomocą tzw. zrzutu ekranu. Brytyjczyk dotarł także do danych tekstowych.

Jeden z dokumentów nosił nazwę "Oficerowie pozaziemscy" i zawierał listę nazwisk i rang personelu US Air Force. W pliku tym znajdowały się także informacje o przydziałach służbowych oficerów na poszczególne statki. McKinnon nie widział nazwisk lotników w jakichkolwiek innych dokumentach, zestawieniach i listach kadrowych.

Zarzeka się jednak, że być może natrafił na dokumenty związane z jakąś tajną grą wojenną symulującą jedynie hipotetyczną sytuację. Amerykański rząd nie komentuje jednak jego doniesień.
McKinnon został aresztowany w marcu 2002 r., gdy Amerykanie przekazali brytyjskiej policji dane komputerowego intruza. Wypuszczono go, by ponownie zatrzymać w 2005 r. Amerykańskie władze umieściły go na liście zagrożeń terrorystycznych. Wszystko za prywatne śledztwo w sprawie UFO.

***

Prezydent, który widział UFO

Podczas kampanii wyborczej w 1976 r. Jimmy Carter przyznał dziennikarzom, że jesienią 1969 r. obserwował UFO. - To była najbardziej pokraczna rzecz, jaką widziałem. Wielka, bardzo jasna, zmieniała kolory i miała rozmiary Księżyca. Obserwowałem ją przez jakieś dziesięć minut - mówił polityk. I obiecał, że jak zostanie prezydentem, każdą informację o UFO przekaże opinii publicznej i naukowcom. Choć Carter wygrał wybory, sekret UFO nadal pozostaje niewyjaśniony.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

UFO

+33 / -38

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wowes (gość)  •

Haker dostanie albo nie jakiś wyrok a później zgarnie miliony za swoje wspomnienia. To jest sposób na promocję swojego pomysłu. A frajerów gotowych zapłacić za takie bajki są miliony.Ma facet łeb i kombinuje.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tajemnica budynku nr 8

+50 / -41

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Steve (gość)  •

"która 31 czerwca" - czyli nigdy.

odpowiedzi (0)

skomentuj