Polska » Fakty » Kraj » Pomoc dla żołnierzy jest doraźna i przypadkowa

Pomoc dla żołnierzy jest doraźna i przypadkowa

Data dodania: 2009-09-29 10:29:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-09-29 10:30:52

Polska

rozmawia Anita Czupryn

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Z Danielem Kubasem, prezesem Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju, rozmawia Anita Czupryn

Jak wygląda pomoc żołnierzom chorym i rannym na misjach, którzy wracają do kraju? Mają dostęp do najlepszych szpitali, najnowocześniejszych leków?
Nic z tych rzeczy. Nie są mile widziani, traktuje się ich jak intruzów. Pomoc otrzymują ci, o których robi się głośno w mediach. Nie ma co ukrywać, że problemy mają żołnierze, których koszty leczenia i rehabilitacji wynikające z urazów, jakich doznali na misjach, wykraczają poza możliwości NFZ.
∨ Czytaj dalej


I wtedy sami płacą za swoje leczenie?

Przeważnie. Na szczęście, i to dzięki gen. Skrzypczakowi, niektóre firmy finansują zabiegi i operacje żołnierzy poza budżetem NFZ. Ale wciąż zdarzają się przypadki, kiedy żołnierze dostają ze szpitala faktury za leczenie - ostatnio usłyszałem o przypadku żołnierza mającego zapłacić za amputację oka, które uszkodził na misjach. To jest chore. Wciąż nie ma przepisów, które by zwiększały świadczenia zdrowotne dla powracających z misji. Projekt ustawy regulującej te sprawy miał wejść w życie w styczniu 2010 r. Drastyczne cięcia budżetu spowodowały, że sprawa się przeciągnęła. Teraz mówi się o 2011 r.

Żołnierze powracający z misji dostają z MON legitymacje poszkodowanych, dzięki którym są przyjmowani do lekarzy bez kolejek i nie mają problemów z dostaniem się do specjalistów. Rozumiem, że to teoria?
Te legitymacje to mit i w służbie zdrowia się nie liczą. Wielu żołnierzy nawet ich nie wyrabia, bo mają krótki termin ważności, trzeba by je za każdym razem przedłużać, a i tak żołnierze nawet z legitymacjami są odsyłani przez lekarzy, stoją w kolejkach, czekają na terminy albo - płacą...

Ewa B., 41-letnia funkcjonariuszka GROM-u, która w marcu wróciła z Afganistanu, a 21 września zmarła, prywatnie musiała robić badania krwi. Leki załatwiał jej brat, pracownik firmy farmaceutycznej, krew oddawali przyjaciele. Wojsko o jej śmierci rozmawiać nie chce. Czy dużo żołnierzy wraca zarażonych wirusami bądź bakteriami?

Takich przypadków jest sporo. Znam żołnierza, który zaraził się na misji w Libanie. Gdy wylądował w szpitalu, zwolniono go ze służby i do cywila odszedł bez komisji lekarskiej. Inny po powrocie z Iraku zaraził bakterią swoją rodzinę. Tydzień po powrocie z misji każdy musi przejść obowiązkowe badania, ale te pierwsze badania tego nie wykrywają. Ja sam, choć wróciłem z Iraku w 2004 r., takich badań nie miałem.

Choroba spowodowana niektórymi bakteriami rozwija się dopiero po kilku miesiącach. A wtedy komisji lekarskiej to już nie interesuje. To sensowne?
Żołnierze powinni być badani regularnie co kilka miesięcy, jednak dziś wszystkie działania związane z opieką żołnierzy poszkodowanych w misjach są wciąż doraźne i przypadkowe.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.