Polska » Opinie » Felietony » Piękny, nierealny Dorn

Piękny, nierealny Dorn

Data dodania: 2009-09-24 12:15:38 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-09-24 12:16:41

Polska

Agaton Koziński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Piękny, nierealny Dorn

Przyjemnie czyta się wywiad z Ludwikiem Dornem, który publikujemy dziś w "Polsce". Od początku czuć, że były marszałek Sejmu to postać nietuzinkowa. Właściwie każda jego odpowiedź dowodzi świetnej znajomości polskiej sceny politycznej - zarówno teoretycznej, jak też praktycznej.

Aż chciałoby się zakrzyknąć: więcej takich głów w polskiej polityce! Problem tylko w tym, że Dorn jest osobą z tej polityki wychodzącą (co zresztą marszałek przyznaje w rozmowie). I pewnie nigdy do niej wróci. Owszem, będzie się przez nią przewijał - czy to jako komentator, czy być może jako szef partii, którą sam założy. Ale szanse na to, że wróci do pierwszej linii, na której był przez długie lata, są prawie żadne. I to z powodów, które Dorn sam trafnie diagnozuje w rozmowie.

Dorn mógłby bowiem wrócić do polityki, ponownie wstępując do PiS. O to jednak trudno, dopóki rządzi w niej Jarosław Kaczyński, gdyż ten ma zwyczaj "siup za burtę" (słowa Dorna) każdego, kto się buntuje.
∨ Czytaj dalej
Mógłby też dokonać politycznego come backu w sposób, który wydaje mu się najbardziej sensowny - czyli na czele własnej partii.

Ale tutaj też próżnia. Marszałek widzi bowiem lukę dla siebie wśród osób w wieku 30-40 lat, które nie potrafią się odnaleźć we współczesnej polityce. Męczy ich brak ugrupowania, które w pełni oddawało ich sposób myślenia. I chętnie, jak zdaje się myśleć Dorn, poparliby nową siłę, która tę lukę by zapełniła.

Niestety, tutaj tkwi błąd. Owszem, grupa, którą marszałek zdefiniował, jest spora - tyle że ich polityka kompletnie nie interesuje. Żyją własnym życiem, własnymi sprawami i jak najdalej uciekają od polityki. A ci, którzy nią żyją, kibicują głównie PiS i PO oraz ich nieustannej wojnie. Nie potrzebują tutaj trzeciego gracza, przynajmniej dopóki tych dwóch ma siłę okładać się razami. To właśnie byłaby szansa Dorna - wyczerpanie się głównych konkurentów. Na to się jednak szybko nie zanosi.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.