Menu Region

PiS: Koniec z obowiązkiem jazdy na światłach latem

PiS: Koniec z obowiązkiem jazdy na światłach latem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agata Kondzińska, Katarzyna Borowska

Prześlij Drukuj
Posłowie PiS znaleźli sojuszników w PO i chcą zwolnić kierowców z obowiązku jazdy na światłach mijania przez cały rok.
Jazda na światłach przez cały rok zwiększyła liczbę wypadków na drogach, a ofiarami bezsensownego przepisu są głównie piesi i rowerzyści - twierdzi grupa posłów PiS. Dlatego złożyli w Sejmie projekt zmian w prawie drogowym.

By go przeforsować, potrzebne są także głosy PO i PSL. Ich poparcie nie jest wykluczone. - Będę przekonywał kolegów, żeby zastanowić się nad zniesieniem nakazu - mówi poseł PO Jarosław Pięta, który napisał w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury.

Jak się dowiedziała "Polska", Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, poprosił już ekspertów, by zbadali, jak obowiązkowa jazda na światłach wpływa na bezpieczeństwo ruchu. - Sądzę, że wyniki prac będą znane jesienią, wtedy podejmiemy decyzję. Oprzemy się wyłącznie na opinii specjalistów, bo to nie jest sprawa dla polityków, tylko dla ekspertów - mówi "Polsce" Grabarczyk.

Dodaje jednak, że zanim wprowadzono nakaz, sam jeździł przez cały rok na światłach, bo czuł się bezpieczniej.

Koronny argument polityków PiS brzmi: obowiązkowa jazda na światłach nie poprawiła bezpieczeństwa na drogach (taki był główny cel wprowadzenia nakazu). Posłowie powołują się na dane Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego.

Wynika z nich, że w zeszłym roku, mimo obowiązku jazdy na światłach przez cały czas, wydarzyło się o ponad 2,5 tys. wypadków więcej niż w 2006 r. Więcej też było ofiar. Dwa lata temu na drogach zginęły 5243 osoby, a rok temu - 5583 osób.

- Te statystyki dowodzą, że przepis, który miał zmniejszyć liczbę wypadków, nie skutkuje - tłumaczy posłanka PiS Gabriela Masłowska, jedna z inicjatorek zlikwidowania obowiązku używania świateł także latem. "Są informacje, że wiele osób zostało potrąconych na przejściach dla pieszych, ponieważ kierowców oślepiało światło pojazdu jadącego z naprzeciwka i nie widzieli pieszych.

To samo dotyczy rowerzystów, którzy nie są już tak dobrze widoczni i stali się niejako ofiarami tej ustawy" - czytamy w uzasadnieniu projektu autorstwa PiS.

Pomysłem kompletnie są zaskoczeni funkcjonariusze z Biura Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. - Zrobiliśmy badania i wyszło nam, że posłowie nie mają racji - mówi "Polsce" nadkom. Armand Konieczny. Policjanci przekonują, że politycy PiS wyciągnęli błędne wnioski, bo porównali dane całoroczne, zamiast wziąć pod uwagę tylko miesiące letnie.

Analiza danych przeprowadzona pod tym kątem przez policję potwierdza sens używania świateł przez cały rok. Choć liczba wypadków spowodowanych w dzień spadła nieznacznie (o 1 proc.), to już dane dotyczące poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów są znacznie bardziej wymowne. Od kwietnia ubiegłego roku liczba potrąceń rowerzystów spadła o prawie 20 proc., a pieszych - o 10 proc.

Dodatkowe argumenty przywołuje Marek Jewuła z Krajowego Biura Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - Jeżdżenie na światłach na okrągło miało spowodować, że będzie mniej zderzeń czołowych, i tak się stało - podkreśla. Zdaniem eksperta, niezasadny jest argument, że większość Polaków jest przeciwna obowiązkowi włączania świateł. - Nie wiem, skąd posłowie wzięli tę większość? - dziwi się Jewuła. - Warto przypomnieć, że wielu jeździło na światłach przez cały rok na długo przed wprowadzeniem obowiązku, gdyż wiedzieli, że to poprawia bezpieczeństwo.

Dojście do takiego wniosku nie jest zresztą trudne, bo każdy kierowca potwierdzi, że nawet w słoneczny dzień jadący z naprzeciwka samochód jest znacznie lepiej widoczny, jeśli ma włączone światła - argumentuje.

Debata na ten temat trwa obecnie w całej Europie. W styczniu 2008 r. z nakazu jazdy na światłach wycofała się Austria. Z drugiej jednak strony wprowadzenie takiego przepisu rozważa teraz Holandia.

A Europejska Komisja Gospodarcza ONZ przyjęła regulację wprowadzającą od 2011 r. obowiązek wyposażania wszystkich nowych samochodów w specjalne światła do jazdy dziennej, zapalane automatycznie przy uruchamianiu silnika.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się