Ratusz znalazł nowy sposób na oszczędzanie. Biuro sportu chce, by w przyszłym roku popularne programy rekreacyjne dla dzieci i młodzieży oraz seniorów finansowały sobie dzielnice. W budżecie miasta zostanie w ten sposób 4 mln zł. Burmistrzowie w dzielnicach twierdzą, że nie będzie ich na to stać, i będą musieli zamknąć przed młodzieżą przyszkolne sale sportowe.
Niecałe 4 mln zł rocznie biuro sportu przelewało na konto dzielnic za pośrednictwem ośrodków sportu i rekreacji po to, żeby młodzi ludzie i seniorzy mogli aktywnie spędzać czas. Młodzież po godzinach nauki gra np. w piłkę nożną w przyszkolnych salach. Z kolei emeryci i renciści po 50. roku życia korzystają z pływalni, aerobiku czy zajęć nordic walking. Dofinansowanie szło również na zatrudnianie trenerów, którzy prowadzili zajęcia na tzw.
syrenkach (wielofunkcyjnych boiskach, ogrodzonych, oświetlonych i przystosowanych do potrzeb niepełnosprawnych).
Działalność ta stoi jednak pod wielkim znakiem zapytania. Kilka dni temu biuro sportu wysłało do burmistrzów pismo, w którym zobowiązuje ich do kontynuowania popularnych programów. Miejscy urzędnicy zastrzegają jednak, że dzielnice funduszy na ich opłacenie muszą poszukać we własnym zakresie. - Jest mniej pieniędzy w budżecie miasta, więc musimy się dostosować do aktualnej sytuacji na rynku - wyjaśnia Wiesław Wilczyński, dyrektor biura sportu i rekreacji w ratuszu.
- Chcemy, żeby dzielnice przejęły finansowanie tych programów, bo to one najlepiej znają swoje potrzeby. Wilczyński zaznacza jednak, że będą jeszcze prowadzone negocjacje z władzami dzielnic w tej sprawie.
Część burmistrzów zapewnia, że fundusze znajdzie. Targówek już finansuje programy ze środków własnych. Pieniądze ma na nie także Ochota. Ale nie we wszystkich dzielnicach sprawa wygląda tak różowo. Władze niektórych przekonują, że pieniędzy nie mają.
- Na szczęście programy seniorskie finansujemy z własnego budżetu. Gorzej ze środkami na "Otwarte obiekty sportowe" czy program "Od zabaw do sportu" dla dzieci z klas I-III, które kosztowałyby nas ok. 100 tys. zł - mówi Witold Sielewicz, zastępca burmistrza Żoliborza. - Wyślemy pismo do władz miasta, że nie mamy na to pieniędzy, bo musieliśmy szukać oszczędności w przyszłorocznym budżecie i obciąć go, aż o 35 proc. - dodaje.
Fundusze na program otwartych obiektów sportowych zmniejszy prawdopodobnie również Śródmieście. Rocznie z pozalekcyjnych zajęć korzystało tu około tysiąca młodych ludzi. Władze dzielnic twierdzą, że dzięki rezygnacji z jednej lub dwóch imprez plenerowych znajdzie pieniądze na zajęcia dla seniorów.
Nieciekawie sytuacja wygląda też na Bielanach. - Mamy 24 grupy seniorów, którzy korzystają z pływalni, i 26 grup, które uczestniczą w zajęciach z nordic walking. Łącznie około 700 osób - wylicza Grzegorz Pietruczuk, członek zarządu dzielnicy. - W związku z oszczędnościami w budżecie nie mamy pieniędzy na finansowanie tego programu. Zwróciliśmy się o pieniądze do miasta i czekamy - dodaje.
Na Bielanach najprawdopodobniej zabraknie pieniędzy na prowadzenie zajęć dla młodych piłkarzy w ramach projektu "Syrenki".
Na Bemowie seniorzy nie zostaną pozostawieni sami sobie. - Program będziemy kontynuować, bo cieszy się strasznie dużą popularnością. Zaproponujemy najpewniej własną siatkę zajęć - niekoniecznie taką, jak chce tego biuro sportu. Zapisy ruszą już we wrześniu - zaznacza Jarosław Dąbrowski, burmistrz dzielnicy. Jak dodaje, żeby znaleźć pieniądze na program dla seniorów, Bemowo będzie musiało poszukać oszczędności gdzie indziej.
Łatanie dziury w miejskim budżecie rozpoczęło się w czerwcu tego roku, gdy okazało się, że w kasie miasta na lata 2009-2013 zabraknie aż 3 mld zł. Dzisiaj upływa termin, do kiedy władze dzielnic mają nadsyłać do ratusza swoje propozycje cięć lub przesunięć w inwestycjach na kolejne lata. Swoje propozycje prezydent miasta zgłaszają również dyrektorzy poszczególnych biur w ratuszu. Wszystkie propozycje zmian trafią na sesję rady miasta 17 września. Wtedy radni będą dyskutować nad przyszłorocznym budżetem.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.