Menu Region

Jak polubić mężczyznę?

Jak polubić mężczyznę?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magda Patryas

Prześlij Drukuj
Chociaż kobiety jeżdżą ostrożniej i w większości wcale nie gorzej niż mężczyźni, utarło się, że to właśnie oni są najlepszymi kierowcami. A kobieta za kierownicą? Wiadomo.
Wystarczy wsiąść do taksówki i posłuchać, co mówią zawodowcy (swoją drogą zupełnie nie rozumiem, jak można wygłaszać takie komentarze, gdy pasażerem jest właśnie kobieta): "Ooo!!! Widziała pani, jak baba kieruje?!!!" albo "Jak jedziesz, baranie!!!? Aaa, to kobieta za kierownicą - wszystko jasne!!!".

Co jest jasne, nie do końca wiadomo. Wiadomo jednak na pewno, że kobiety jeżdżą ostrożniej, a z danych policji wynika, że kierowcy rodzaju żeńskiego powodują w Polsce mniej więcej 16 procent wypadków.
Cała reszta to sprawka mężczyzn. Na dodatek kobiece wypadki to najczęściej niezbyt groźne stłuczki. Patrząc na te dane, można by wręcz uznać, że to kobiety są lepszymi kierowcami, ale nie - dane sobie, a powszechne przekonania sobie.

W powszechnym przekonaniu dobry kierowca to taki, który jeździ szybko, a po drodze wszystkich wyprzedza. Co z tego, że nie zawsze jest w stanie utrzymać kontrolę nad coraz szybciej jadącym własnym autem? Co z tego, że przekraczając dozwoloną prędkość (i znów: mężczyźni robią to dużo częściej niż kobiety), czasem spowoduje wypadek? Grunt, że do następnych świateł dojedzie jako pierwszy. No i oczywiście pierwszy ruszy - koniecznie z piskiem opon.

Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak szybko? Wytłumaczeń jest wiele: Bo lubią rywalizować, bo w ten sposób rekompensują sobie życiowe niepowodzenia itd. To prawda, że według psychologów mężczyźni jeżdżą szybciej od kobiet, bo mają lepszą od nich umiejętność oceny odległości. Żadne to jednak pocieszenie dla osoby (obojętnej płci), która, wciśnięta w fotel pasażera, trzęsie się ze strachu, siedząc obok takiego osiągającego zawrotną prędkość kierowcy. Z pędzącego samochodu, niestety, nie można wyskoczyć.

Dlatego tego typu postępowanie uważam po prostu za stosowanie przemocy wobec osoby kompletnie bezbronnej. Na dodatek powiedzenie mężczyźnie-kierowcy, żeby jechał wolniej, najczęściej kompletnie nie ma sensu. Nie wiem dlaczego, ile razy proszę o to kobietę, moje życzenie zostaje spełnione. W przypadku kierowców-mężczyzn prośby tego typu dają zwykle skutek odwrotny do zamierzonego. Tak, wiem, że samochodowe konflikty zaczynają się od krytykowania stylu jazdy i że krytykowanie bardzo, bardzo denerwuje kierowcę.

Mnie z kolei denerwuje, gdy mówię, że się boję, a kierowca ten strach lekceważy, uznając go za fanaberię. Warto takim nadużywającym władzy kierowcom uświadomić, że ta krytyka służy także ich własnemu dobru. Ryzyko wypadku w sytuacji, gdy mężczyzna prowadzi, a pasażerem jest kobieta, jest pięciokrotnie mniejsze, niż gdy mężczyzna jest w samochodzie sam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.