Polska » Rosja szantażuje nas groźbą kryzysu gazowego

Rosja szantażuje nas groźbą kryzysu gazowego

Data dodania: 2009-08-10 08:16:12 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-08-10 16:15:16

Polska

Jakub Mielnik

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Rosja szantażuje nas groźbą kryzysu gazowego

(© AP)

Negocjacje w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski wkraczają w decydującą fazę.

Rosjanie uprawiają tradycyjnie grę na wielu fortepianach. Nie tylko szantażują nas groźbą kryzysu energetycznego, o którym otwarcie mówi wicepremier Waldemar Pawlak. Kreml gra też planowaną na początek września wizytą premiera Władimira Putina w Gdańsku, naciskając, by wizyta, na której z przyczyn propagandowych bardzo zależy premierowi Donaldowi Tuskowi, była połączona z podpisaniem niekorzystnej dla Polski umowy z Gazpromem.
∨ Czytaj dalej
Dodatkową presję Kreml wywiera, rozgrywając kwestię budowy elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim.

Miałaby ona być konkurencją dla wspólnego polsko-litewskiego projektu budowy siłowni jądrowej na Litwie. Cała ta gra obliczona jest na wymuszenie na naszym rządzie zgody na związanie się długoterminowym kontraktem na dostawy gazu, który związałby nasz kraj z Gazpromem aż do roku 2035. Dodatkowo rosyjski monopolista chce też przejąć kontrolę nad tranzytem gazu przez Polskę do Europy Zachodniej. Wszystko wskazuje jednak na to, że Rosjanie mogą się przelicytować, bo w razie niepowodzenia rozmów z Gazpromem Polska ma przygotowany plan awaryjny.

Zakłada on kupowanie rosyjskiego gazu za pośrednictwem którejś z dużych firm gazowych z Europy Zachodniej. Według ustaleń "Polski" gaz miałby być pompowany ze wschodu na punkt zdawczo-odbiorczy w Drozdowiczach na granicy z Ukrainą, ale Polska umowę zawierałaby nie z Gazpromem, tylko z niemieckim Ruhrgas albo francuską firmą GDFSuez. Pośrednik byłby zobowiązany dogadać się z Rosjanami i dostarczyć surowiec do Drozdowicz.

Polscy negocjatorzy, którzy jak ognia unikają wchodzenia w szczegóły strategii, potwierdzają ustalenia "Polski".

- Przede wszystkim chcemy osiągnąć porozumienie z Rosjanami, ale jeśli nie znajdziemy rozwiązania korzystnego dla obu stron, uruchomimy scenariusz alternatywny. W Europie gaz sprzedają nie tylko Rosjanie, możemy rozważyć także oferty kilku dostawców z Europy Zachodniej - mówi "Polsce" Maciej Woźniak, główny doradca premiera do spraw bezpieczeństwa energetycznego. Plan ten ma realne szanse na realizację, bo zachodni odbiorcy mają długoterminowe umowy z Gazpromem, a z powodu kryzysu kupują znacznie mniej surowca niż w poprzednich latach.

- To idealne wyjście, zwłaszcza że zamiast ryzykownych umów długoterminowych z Rosjanami wiążemy się z wiarygodnymi spółkami z Unii Europejskiej, które podlegają prawu unijnemu, a nie dekretom prezydenta Rosji - mówi "Polsce" Piotr Woźniak, były minister gospodarki i jeden z najbardziej cenionych znawców kwestii bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.


Alternatywa dla Gazpromu

Kilka niezależnych źródeł, z którymi rozmawiała "Polska", potwierdziło, że jest realna szansa na wyplątanie się z zależności od Gazpromu.

Oficjalne oświadczenia są bardzo lakoniczne, bo negocjatorzy zasłaniają się koniecznością zachowania tajemnicy w toku trwających rozmów z Gazpromem. - Polska nie ma noża na gardle w sprawie gazu, bo kończymy zapełnianie magazynów, których zasoby zabezpieczą potrzeby krajowe na okres zimowy - mówi "Polsce" Maciej Woźniak, doradca premiera Donalda Tuska do spraw bezpieczeństwa energetycznego kraju. Przyznaje jednak, że w razie niepowodzenia rozmów z Rosjanami Polska zwróci się do dostawców z Europy Zachodniej.

Maciej Woźniak ucina wszelkie spekulacje na temat tego, która firma unijna miałaby wystąpić w roli pośrednika w handlu gazem z Rosjanami. Jednak eksperci niezwiązani z rządem są bardziej rozmowni.

- To powinna być firma o silnej pozycji, która może dyktować warunki na rynku rosyjskim - mówi "Polsce" Piotr Woźniak, były minister gospodarki. Anonimowi eksperci zajmujący się bezpieczeństwem energetycznym państwa, z którymi rozmawiała "Polska" przyznają, że kluczowe znaczenie ma to, który z ewentualnych kontrahentów dysponuje większą liczbą skorumpowanych i wysoko postawionych urzędników rosyjskich, którzy mogliby przymknąć oko na transakcję torpedującą rosyjskie plany przejęcia kontroli nad tranzytem gazu w Polsce. W Europie takie możliwości na pewno ma niemiecki Ruhrgas, francuski GDFSuez czy włoski koncern Eni.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

idiotgas

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Aloiz (gość), 10.08.09, 17:09:13

Biedny autorze, według ciebie to lepiej mieć dwa kurki na rurze niż jeden? Bo jeden ma dostawca i to zawsze a drugi ma pośrednik. Gratuluję logiki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Autorze, naucz się tematu!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wujaszek (gość), 10.08.09, 13:38:58

Czytam i oczom swym nie wierzę:
a) ... surowiec płynął do Polski za pośrednictwem szemranej spółki RosUkrEnergo, którą na polecenie Gazpromu założył jeden z najsłynniejszych rosyjskich gangsterów Siemion Mogilewicz.
Hahahahahaha! Od kiedy Euraltransgaz to RUE?! Od kiedy Dmitry Firtasz, nomen omen kumpel prezydenta Wiktora Juszczenki, nazywa się Mogilewicz?! Jakubie Mielnik, redaktorzy "Polski", nie idźcie tą drogą! nie idźcie!
b) ... RUE zostało jednak usunięte z rynku przez Gazprom, który postanowił przejąć bezpośrednią kontrolę nad obrotem gazem.
Jeszcze głosniejsze HAHAHAHAHAHA bo RUE zostało wydmuchane przez panią premier Julię Tymoszenko, która w ten sposób zrobiła niezłe kuku Juszczence pozbawiając go kasy z handlu gazem. No chyba że Julia Tymoszenko pracuje w Gazpromie ;-)
A poza tym rewelka - nie potrafimy się dogadać z Rosjanami, rozkładamy bezbronnie łapki, podpisujemy pełną i bezwarunkową kapitulację i.... "Niemcy, Francuzi, kupcie dla nas ruski gaz w kontraktach krótkoterminowych!". Mam dwie możliwości - albo w MG i PGNiG pracują giga-idioci, albo ktoś w tych instytucjach wziął niezłą "wziatkę" za taki obrót sprawy. I skorumpowanych urzędników należy w tym przypadku szukać nie w Moskwie, tylko znacznie bliżej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ja rozumiem, sezon ogórkowy...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaktusnadłoni (gość), 10.08.09, 12:54:35

...dobry tytuł podgrzeje chęci przeczytania artykułu.
Tu Jakub Mielnik dał tytuł: "Rosja szantażuje nas groźbą kryzysu gazowego" a w Dzienniku Zachodnim (też Polska) pisze na ten temat pod tytułem: "Rząd już wie, jak w sprawie gazu ograć Rosjan". Autor chyba celowo tak tytułuje swoje artykuły, by podgrzać niechęć do sąsiadów. Zależy mu na podsycaniu nienawiści między narodami? Ja czytuję takie wypociny z politowaniem, ale ilu jest takich co po przeczytaniu paru tytułów (na więcej ich nie stać), zaczynają ziać nienawiścią i stają się dobrym mięsem armatnim?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rosja nie musi "nas" szantażować. Rosja i tak zrobi w Polsce to,co uzna za stosowne.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polonez (gość), 10.08.09, 12:46:51

Zabawny jest ten fragment:
"kluczowe znaczenie ma to, który z ewentualnych kontrahentów dysponuje większą liczbą skorumpowanych i wysoko postawionych urzędników rosyjskich".
Spotkania, rozmowy, kontrakty i porozumienia, a "kluczowe znaczenie" ma i tak to, kto i ile da
komu w łapę. Czyli biznes po europejsku.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.