Polska » Fakty » Kraj » Tajemnicza kradzież akt sprawy porwania Olewnika

Tajemnicza kradzież akt sprawy porwania Olewnika

Data dodania: 2009-07-27 07:20:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-07-27 07:20:08

Polska

Leszek Szymowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Tajemnicza kradzież akt sprawy porwania Olewnika

(© Jakub Szymczuk/POLSKA)

Znów zamieszanie wokół sprawy zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Nocą z piątku na sobotę włamano się do domu mecenas Jolanty Turczynowicz-Kiryłło broniącej policjantów oskarżonych o niedopełnienie obowiązków służbowych w sprawie Olewnika

Z jej domu skradziono laptopy i ważne dokumenty. To kolejne tajemnicze zdarzenie wokół tej najgłośniejszej ostatnio zbrodni.

Jak ustaliła "Polska", już od trzech lat o rzetelne przesłuchanie w tej sprawie bezskutecznie zabiega jeden z kluczowych dla sprawy świadków. Chodzi o Jerzego Godlewskiego, prywatnego detektywa, który pomagał rodzinie Olewników. Godlewski wielokrotnie chciał przekazać całą swoją wiedzę prokuratorom.
∨ Czytaj dalej
Prokuratorzy nie byli tym jednak zainteresowani.

- Już w 2006 roku zadzwoniłem do prokuratora z Olsztyna, który prowadził tę sprawę, i poprosiłem, by mnie przesłuchał - opowiada "Polsce" Jerzy Godlewski. - Zapytał, na jaki adres ma mi wysłać wezwanie. Podałem ten adres, ale przez rok nie dostałem żadnego wezwania. Po roku zadzwoniłem ponownie do tego samego prokuratora i sytuacja się powtórzyła.

Godlewski został przesłuchany dopiero latem 2008 roku, po dwóch latach starań. Wezwanie nastąpiło po interwencji u ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Wówczas sprawę prowadził już zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej w Sopocie.

Jak mówi Jerzy Godlewski, prokurator w pewnym momencie przerwał przesłuchanie i odmówił dalszego protokołowania zeznań dotyczących znanych osób, które odegrały negatywną rolę w tej sprawie. Godlewski wskazywał m.in. na świadka, którego zeznania pozwoliłyby w tej sprawie postawić zarzuty detektywowi Krzysztofowi Rutkowskiemu. Także tego świadka nie przesłuchano do dziś. Zamiast prokuratorów, dotarli do niego przestępcy i próbowali go zastraszyć i zmusić, by nigdy nie składał w tej sprawie zeznań.

Jak ustaliliśmy, Godlewski przekazał tę wiedzę w trakcie innych przesłuchań. Wówczas wszczęto przeciwko niemu kilkanaście spraw o składanie fałszywych zeznań. W ciągu dwóch lat wszystkie te sprawy zostały umorzone, jednak zeznania detektywa nie zostały również przesłane do prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie zabójstwa Olewnika.

Prokuratura nie wyjaśniła również związku sprawy Olewnika z zatrzymaniem Marcina Popowskiego, drugiego prywatnego detektywa, który pomagał rodzinie Olewników. Popowski i dwaj pomagający mu policjanci trafili do aresztu po tym, jak zwrócili uwagę na nieprawidłowości w działaniach specjalnej grupy operacyjnej powołanej w Komendzie Głównej Policji do wyjaśnienia sprawy Olewnika. Szef tej grupy w 2006 roku twierdził, że to Popowski uprowadził Olewnika, by wspólnie mogli wyłudzić pieniądze od rodziny za jego uwolnienie.

- W tej sprawie jest zbyt dużo tajemniczych zdarzeń, aby można było mówić o przypadkach - mówi Zbigniew Wassermann, poseł PiS z komisji śledczej. Według niego dla pełnego wyjaśnienia okoliczności uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika konieczne jest zbadanie działań podejmowanych w tej sprawie przez prokuratorów.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Akta sprawy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Sybirak (gość), 27.07.09, 12:05:10

Akt s[rawy sądowej nie trzyma się w domu, chyna że ktoś chciał sprowokować ich kradzież. A może ta kradzież to fikcja? Ciągle prześladuje mnie myśl, że Olewnikowie to musiała być nie całkiem dobrze zorganizowana mafia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.