Menu Region

Szczyt w Gruzji niepokoi Rosję

Szczyt w Gruzji niepokoi Rosję

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Niepokój w Moskwie wzbudziło rozpoczęte wczoraj w gruzińskim mieście Batumi nad Morzem Czarnym spotkanie szefów państw GUAM, czyli Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu i Mołdawii.
Jako gość specjalny uczestniczy w nich także po raz trzeci prezydent Lech Kaczyński. Wiele wskazuje na to, że Rosjanie obawiają się, iż oficjalne rozmowy dotyczące sytuacji w Osetii Południowej, Abchazji czy kwestie współpracy z Unią Europejską mogą być jedynie przykrywką dla prawdziwych intencji szczytu. Mianowicie złamania, a przynajmniej ukruszenia rosyjskiego monopolu w dostawach energii do Europy.

- GUAM chce zostać unijną dyspozytornią gazu - donosiła wczoraj prokremlowska "Niezawisimaja Gazieta", opisując spotkanie w Batumi. Moskwę najbardziej niepokoi dyskusja nad projektem ukraińskiego przywódcy Wiktora Juszczenki. Zakłada on powołanie międzynarodowego centrum kontroli jakości i ilości rosyjskiego gazu wysyłanego przez Ukrainę do państw Unii Europejskiej. W skład tegoż centrum mieliby wchodzić przedstawiciele państw GUAM, a także Polski i trzech krajów bałtyckich.

- Rosja w wyniku swoich politycznych fobii oskarża od czasu do czasu Kijów o podkradanie gazu wysyłanego na Zachód. Następnie, ku przerażeniu innych odbiorców, w Europie przykręca kurek - tłumaczy nam były prezes PGNiG Andrzej Lipko. - Takie centrum z międzynarodowym nadzorem wytrąciłoby Moskwie z rąk jej podstawowy argument. Polega on na używaniu redukcji dostaw gazu jako politycznego straszaka - dodaje.

Pytanie jednak, jak do pomysłu odniosą się Mołdawia i Azerbejdżan. Nie jest bowiem tajemnicą, że kraje te nie chcą pogorszenia stosunków z Rosją, a poparcie ukraińskiego projektu miałoby na nie z pewnością negatywny wpływ.

Oficjalnie tematem rozmów prezydenta Kaczyńskiego z Micheilem Saakaszwilim była podsycana przez Kreml sytuacja w separatystycznych regionach Gruzji: Osetii Południowej i Abchazji. Rozmowy mogły także dotyczyć wysyłania w przyszłości z Gruzji do Polski ropy naftowej wydobywanej ze złóż Morza Kaspijskiego w Azerbejdżanie. Warszawa liczy, że wsparcie Gruzji w sporze z Moskwą o Osetię i Abchazję może przyspieszyć te plany.

- Wyrażamy zaniepokojenie krokami podejmowanymi przez władze Rosji w stosunku do separatystycznych władz Abchazji i Południowej Osetii. Oczekujemy, że przy pomocy instrumentów dyplomatycznych uda się doprowadzić przy wsparciu organizacji międzynarodowych do jak najszybszego zażegnania konfliktu - mówił jeszcze przed spotkaniem dyrektor prezydenckiego Biura Spraw Zagranicznych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się