wtorek 07 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor

Polska » Dodatki » Rozmaitości » Artykuł

Zdjęcie małego dziecka zabezpieczy portfel

Zdjęcie małego dziecka zabezpieczy portfel

(© Włodzimierz Echenski/REPORTER)

Polska Hannah Devlin "The Times"

2009-07-15 22:14:49, aktualizacja: 2009-07-16 08:47:43

Co byś zrobił, gdybyś znalazł na ulicy portfel? Zostawił go? Zaniósł na policję? Odesłał właścicielowi? A może zatrzymał? Brytyjscy naukowcy stwierdzili, że odpowiedź częściej ma związek z ewolucją niż z moralnością.

W ub. roku psychologowie rozłożyli setki portfeli na ulicach Edynburga. Prawdopodobnie ku ich zaskoczeniu, znalazcy odesłali blisko połowę z 240 portfeli. Była przy tym pewna prawidłowość.

Richard Wiseman i jego zespół w plastikowym okienku portfela umieścili jedno z czterech zdjęć przedstawiających uśmiechnięte dziecko, słodkiego szczeniaka, szczęśliwą rodzinę lub zadowoloną parę staruszków. W niektórych nie było zdjęcia, za to w środku znajdowały się kwity i rachunki świadczące, że właściciel wspiera organizacje charytatywne.
∨ Czytaj dalej
Reklama


Jak wykazało badanie, najczęściej odsyłano portfel ze zdjęciem dziecka. Wśród portfeli bez zdjęcia do badaczy wrócił tylko co siódmy.

Zdaniem dr. Wisemana rezultaty odzwierciedlają instynktowną litość wobec bezbronnych niemowląt, którą ludzkość rozwinęła w sobie, by zapewnić przetrwanie pokoleniom. - Dziecko obudziło w ludziach opiekuńczość, co nie dziwi z perspektywy ewolucji, - powiedział.

Naukowcy wyjaśniają, że trudno byłoby genetycznie zakodować empatię tylko do własnego dziecka, łatwiej zakodować uczucia do wszystkich dzieci. Gdy znajdziesz samotne dziecko, istnieje szansa, że to twój potomek, a to cecha o dużym znaczeniu ewolucyjnym, twierdzi dr Wiseman.

W ramach badania przygotowano po 40 portfeli z każdej kategorii zdjęciowej i 40 zawierających wskazówkę, że właściciel niedawno wpłacił jakąś sumę na cele dobroczynne. Portfele w grupie kontrolnej nie zawierały dodatkowych rekwizytów.

Do wszystkich portfeli włożono przedmioty codziennego użytku, takie jak kupony na loterię, kupony zniżkowe czy karty członkowskie. W żadnym nie było pieniędzy.

Portfele pomieszano i przez kilka tygodni w sekrecie porzucano na ulicach, ale w dość dużej odległości od skrzynek pocztowych, koszy na śmieci, wymiocin i psich odchodów.

Najczęściej zwracano portfele ze zdjęciem dziecka, z 40 sztuk wróciło aż 88 procent. W następnej kolejności odsyłano portfel ze zdjęciem szczeniaka (53 proc. zwrotów), rodziny (48 proc) i starszych państwa (28 proc). Najmniej, bo 20 i 15 proc. znalazców odesłało portfele osób wspierających organizacje dobroczynne i portfele z grupy kontrolnej.

W sumie znalazcy odesłali 42 proc. portfeli. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, że wróciło do nas tak dużo portfeli - powiedział dr Wiseman.

Podczas eksperymentów ze skanowaniem mózgu naukowcy znaleźli dowód na istnienie instynktownej potrzeby zaopiekowania się dzieckiem. Badacze z Oksfordu obserwowali, jak ludzie reagują na widok fotografii twarzy dzieci i osób dorosłych.

Mimo że zdjęcia dobrano tak, by były na tym samym poziomie atrakcyjności, część mózgu odpowiedzialna za empatię była znacznie aktywniejsza, gdy pokazywano twarze dzieci niż na widok dorosłych.- Jeśli chcesz zwiększyć szanse na to, że znalazca odeśle ci zgubiony portfel, umieść w widocznym miejscy zdjęcie bobaska.

Tłum. Lidia Rafa

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (2)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

pseudobadania i pseudownioski ośmieszające naukę

spokojny 20.07.09, 09:10:45

Przecież dwie skorelowane zmienne mogą być zależne od trzeciej, wpływającej na obie, czy jedną z nich i to w bardzo różnym stopniu!

Nie mówiąc o tym, że dla każdego badacza różnica pomiędzy zjawiskami skorelowanymi a powiązanymi przyczynowo-skutkowo
powinna być dostrzegalna.

Goście uwzględnili takie „czynniki” jak „odległość portferla od wymiocin i psich odchodów” i zadowoleni nadinterpretują co się działo z tymi portfelikami na ulicach. Kto kiedy, gdzie w jakiej dzielnicy i o jakiej porze je znalazł? Tego się nie dowiemy.

To są pseudobadania i pseudownioski ośmieszające naukę, typu „internet pwoduje zanik bezpośrednich kontaktów między ludźmi, bo zamiast się z kimś spotkać wysłamy mejla” albo „internet sprzyja rozwojowi bezpośrednich kontaktów między ludźmi, bo dzięki portalom społecznościowym dochodzi do wielu dodatkowych spotkań”. Jedną i drugą tezę da się „udowodnić”. Kto to jest w stanie precyzyjnie wyliczyć?

Po prostu problem polega na nadinterpretacji przetworzonych wyników. Formalnie precyzyjne narzędzie statystyczne (w określonych granicach) przetwarza dane, które nadają się do kosza i do tego dodaje się naciąganą interpretację, zgodnie ze z góry założoną tezą. Wynik idzie w świat i potem nagle dowiadujemy się, że picie kawy jest korzystne albo, że picie kawy jest niekorzystne. Była taka moda na badania cholestelorowe – masło było „be” a margaryna nie. Potem o tym zapomniano i wymyślono „dobry” i „zły” cholesterol. Kiedyś straszono, żeby nie jeść jajek. Nie więcej niż jedno na dzień albo jedno na tydzień. No chyba jest różnica między jednym dziennie a jednym tygodniowo prawda? To skąd taki rozrzut we wnioskach? Niezależnie od przyczyny taki wynik jest praktycznie bezwartościowy. Teraz znowu trwa walka producentów filtrów słonecznych z właścicielami solariów (czytaj: pseudonaukowców udowadniających, że trzeba siedzieć w domu albo że trzeba siedzieć na słońcu). A problem polega na tym, że właśnie statystyka jest wymarzonym narzędziem dla pseudonaukowca. Nic nie musi wymyślać tylko korzysta z gotowych schematów. I nie mam zamiaru dyskutować nad wyższością takiej czy innej metody weryfikacji hipotez tylko twierdzę, że najlepsza (teoretycznie) z nich nic mi nie da jeśli mam bezwartościowe dane. Dlaczego nie ma niezawodnych prognoz giełdowych? Bo wszystkie opierają się tylko na ekstrapolacji trendu i nie są w stanie nieczego powiedzieć o punktach nieciągłości. Powód jest prosty. Mamy tu do czynienia z, często nieracjonalnym i niemierzalnym, czynnikiem ludzkim, psychologii, wolnej woli, mitów, paniki itp. Owszem, statystyka jest dobrym narzędziem opisu przyrody nieożywionej. Tu mamy wielkie sukcesy a połączenie języka matematyki z empirią fizyki okazało się potężnym narzędziem prowadzącym do najbardziej spektakularnych sukcesów nowożytnej nauki (np. fizyka kwantowa). Ale w obszarze ekonomiczno-socjologicznym (również częściowo medycznym) możemy tylko bezradnie rozkładać ręce. To nie jest obszar aksjomatyczno-dedukcyjny ale aposterioryczno-indukcyjny i próba ignorowania tego faktu w tym ostatnim obszarze prowadzi do pseudonauki właśnie. Głównym celem nauki jest bowiem prognozowanie. Prawa fizyki są taką prognozą: jak zachowa się obiekt w określonych warunkach i to się sprawdza, natomiast tam gdzie mamy do czynienia z człowiekiem mamy o wiele mniejsze sukcesy w zakresie przewidywalności zdarzeń.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

No to od dziś...

Bydlak z Krakowa (gość) 16.07.09, 14:45:30

.. będę nosił w portfelu zdęcie donaldu tusku jako dzieciątka. Mam 100 % ( tak jak notowania Płathfołmy), że oddadzą !!! Juhuuuu !!!!!
A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama