Menu Region

Kaczyński pojechał do Gruzji

Kaczyński pojechał do Gruzji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Konrad Godlewski

Prześlij Drukuj
Przez Gruzję może popłynąć do Polski kaspijska ropa Prezydent Lech Kaczyński kontynuuje swoją wschodnią ofensywę dyplomatyczną i już po raz trzeci tego roku wybrał się do Gruzji.
Prezydent Lech Kaczyński kontynuuje swoją wschodnią ofensywę dyplomatyczną i już po raz trzeci tego roku wybrał się do Gruzji. Dziś jako gość specjalny ma wziąć udział w szczycie organizacji GUAM zrzeszającej gospodarzy, a także Ukrainę, Azerbejdżan i Mołdawię. Współpraca z GUAM daje Polsce nadzieję na uruchomienie w przyszłości szlaku naftowego, którym kaspijska ropa mogłaby poprzez Gruzję, Morze Czarne i Ukrainę trafić do Płocka.

Tegoroczny szczyt GUAM w czarnomorskim kurorcie Batumi odbywa się w cieniu narastającego konfliktu między Tbilisi a Moskwą.

W kwietniu, niedługo przed odejściem z urzędu, prezydent Władimir Putin zacieśnił stosunki z Abchazją i Południową Osetią. Podsycanie niepodległościowych aspiracji tych gruzińskich regionów to dla Moskwy okazja, by odegrać się na krajach Zachodu za upokorzenie swej sojuszniczki - Serbii, od której z błogosławieństwem m.in. USA i Unii Europejskiej w lutym oderwało się Kosowo.

Do ostatniej odsłony konfliktu doszło w przededniu szczytu. W niedzielę i w poniedziałek w Abchazji miały miejsce cztery eksplozje. Według rosyjskiej agencji w tych zamachach rannych zostało osiem osób.

Władze Abchazji oskarżyły o nie "państwowy terroryzm" gruziński i ogłosiły, że dziś zamkną granicę. Tbilisi odpiera te zarzuty, a Gruzini przypominają, że w połowie czerwca aresztowali w Abchazji czterech rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, którzy mieli wieźć rakiety przeciwpancerne i przeciwlotnicze dla miejscowych separatystów.

Prezydent Kaczyński, który mocno angażuje się w popieranie zachodnich aspiracji Gruzji, miał się jeszcze przed szczytem spotkać z prezydentem Micheilem Saakaszwilim. Rozmowa miała dotyczyć pokojowego rozwiązania konfliktu z Rosją.

Według Mariusza Handzlika, szefa biura spraw zagranicznych prezydenta RP, spotkanie Lecha Kaczyńskiego z Saakaszwilim było wyrazem poparcia dla integralności i suwerenności Gruzji.

Dziś na szczycie GUAM w Batumi Polska usłyszy ciepłe słowa o inicjatywie polskiego rządu, któremu udało się przeforsować tzw. Partnerstwo Wschodnie Unii Europejskiej. Dzięki temu pomysłowi, wspieranemu przez Szwecję, Unia Europejska ma zaoferować krajom GUAM preferencje handlowe i ułatwienia wizowe.

Dzisiejsze rozmowy w Batu-mi mają dotyczyć perspektyw dalszej integracji krajów GUAM z Zachodem. Chociaż na kwietniowym szczycie NATO w Bukareszcie nie udało się objąć Gruzji i Ukrainy tzw. planem na rzecz członkostwa (MAP) w Sojuszu, polski prezydent ma nadzieję, że uda mu się do tego wrócić na grudniowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO. To także jeden z tematów rozmów z ukraińskim prezydentem Wiktorem Juszczenką.

Ważnym punktem szczytu mają być też sprawy energetyczne. Już od kilku lat Warszawa zabiega o utworzenie szlaku, którym kaspijska ropa popłynęłaby do Polski. Gdyby tak się stało, byłby to najbardziej odczuwalny dla przeciętnego Polaka wymiar licznych, gruzińskich podróży prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Naftowy szlak zaczynałby się w gruzińskim porcie Supsa, skąd ropa byłaby transportowana na Ukrainę tankowcami przez Morze Czarne. Potem czarne paliwo płynęłoby pod naszą granicę ukraińskim rurociągiem Odessa - Brody. Linię te można przedłużyć do Płocka, a nawet jeszcze dalej, do Gdańska.

- Ten pomysł od wielu lat natrafia na jedną, fundamentalną przeszkodę. Nie wiadomo, kto miałby zaopatrywać ten szlak w ropę - ocenia Paweł Nierada, ekspert ds. energetyki w warszawskim Instytucie Sobieskiego. Jego zdaniem niewiele pomagają tu nawet szybko rosnące - i zwiększające opłacalność całego przedsięwzięcia - ceny surowca, które wczoraj znów ustanowiły rekord sięgając pułapu 143 dol. za baryłkę.

- Naturalnym dostawcą byłby Azerbejdżan. Ale Azerowie zakontraktowali swoje olbrzymie zasoby Turkom i Rosjanom - mówi nam Nierada.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się