Menu Region

Austriacy ściskali kciuki za Aragonésa

Austriacy ściskali kciuki za Aragonésa

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Prześlij Drukuj
Czerwony i żółty - takie kolory dominowały w sobotę i niedzielę na ulicach Wiednia. Obie barwy mają na flagach Hiszpanie i Niemcy, których kibice objęli w ten weekend we władanie stolicę Austrii.
Jak podał miejscowy dziennik "Kurier", na finał przyleciało do Wiednia 35 samolotów czarterowych z kibicami (28 z Hiszpanii) i prawie 300 prywatnych maszyn z całego świata. Zarezerwowanych zostało wszystkich 47 tysięcy miejsc noclegowych w stołecznych hotelach.

Wesoło było już nocą poprzedzającą finał. Areną zmagań stał się słynny "Dermuda Dreiecke" ("Trójkąt Bermudzki") - czyli zakątek w pobliżu Schwedenplatz, obejmujący uliczki Rabensteig, Seitenstettengasse i Judengasse. Mieszkańcy Wiednia mawiają, że miejsce to ma szczególną właściwość upodabniającą go do słynnego obszaru na Oceanie Atlantyckim - to znaczy amatorzy nocnego życia często znikają w nim bez śladu.

Tym razem było inaczej. Inna sprawa, że kilkadziesiąt tysięcy kibiców nie mogło tak po prostu zapaść się pod ziemię. Zajęta była każda knajpka, każdy krawężnik, a impreza trwała aż do świtu.

Trzeba też dodać, że w atmosferze pełnej zgody i integracji, bo kibice obu drużyn zapomnieli na chwilę o tym, co ich dzieli. - Seniorita, foto? - namawiał na wspólne zdjęcie przechodzące Niemki kibic w stroju toreadora. Fanki zespołu Joachima Löwa nie dały się długo prosić i po chwili Hiszpan razem z kolegami odmaszerował zadowolony w kierunku piwiarni o sympatycznie brzmiącej nazwie "Kaktus". Na pożegnanie dostał jeszcze buziaka.

W ciągu dnia najlepsza zabawa trwała za to na placu pod w katedrą św. Stefana. Tu zaczęła się rywalizacja na całego. Na obu końcach placu ustawiły się dwie armie. Obie uzbrojone w trąbki, bębny i puszki z piwem. Obie roztańczone i przekrzykujące się nawzajem.

"Espania campiona Europa". "Deutschland auf Wiedersehen" - prowokowali Hiszpanie. "Deutschland 2, Spain 0" - odkrzykiwali Niemcy. "Kto strzeli? Lu-Lu-Lukas Podolski" - dodawali z uśmiechem. Furorę robiła też zabawa w "kto nie skacze, ten z Hiszpanii/Niemiec".

Kibicowską rywalizację przerwał na chwilę tylko przechadzający się po placu człowiek w stroju lorda Vadera, do którego natychmiast ustawiła się kolejka chętnych na wspólne zdjęcie. Sporym powodzeniem cieszył się też młody mężczyzna trzymający kartkę z napisem: "Seks za bilet - oferta tylko dla kobiet".

Zabawa w najlepsze trwała też na placu Graben. Kibice wdrapywali się na pomniki, skakali do fontann. Doszło nawet do rękoczynów. No niedosłownie, po prostu na jednego z toreadorów napadł w pewnym momencie Niemiec w czapce z wielkimi rogami na głowie. Hiszpan zareagował, jak należy.

Wyciągnął muletę i zaczęła się korrida. Uwieńczona zwycięstwem byka, któremu udało się po kilku minutach wziąć na rogi rywala, co przyglądający się Niemcy skwitowali owacjami, a Hiszpanie buczeniem i gwizdami. Po chwili niefortunny toreador powędrował wraz z kolegami w kierunku wiedeńskiej fan zony, pod którą królował najsłynniejszy piłkarski kibic świata, czyli Manolo, i jego 10-osobowa orkiestra La Charanga de Espana. Tu zabawa dopiero zaczynała się rozkręcać.

Popisom przyglądali się z życzliwym zainteresowaniem mieszkańcy Wiednia. Podchodzili, robili zdjęcia, niektórzy nawet przyłączali się do hałaśliwego tłumu. I co ciekawe - wyglądało na to, że nie wszyscy są po stronie Niemców.

- Dlaczego ciebie to dziwi. Wbrew temu, co się myśli w Polsce, Austriacy wcale nie kochają Niemców. Większość z nich wręcz ich nie znosi - wyjaśnił nam mieszkający w Wiedniu fotoreporter agencji sportowej ASInfo. - Dziś wieczorem trzy czwarte miasta będzie trzymać kciuki za Hiszpanów - dodał.

Jeśli wygra Hiszpania, to w poniedziałek rekordowe obroty odnotują wiedeńscy fryzjerzy. Jeszcze przed półfinałem ponad 10 tysięcy kibiców z tego kraju zapowiadało, że ogoli głowy na łyso, gdy zespół trenera Luisa Aragonesa sięgnie po tytuł. Do niedzieli ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się