Polska » Fakty » Kraj » Wódka i piwo nie uratują budżetu

Wódka i piwo nie uratują budżetu

Data dodania: 2009-06-28 23:40:14 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-28 23:40:14

Polska

Magdalena A.Olczak Tomasz Ł.Rożek

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wódka i piwo nie uratują budżetu

Sprzedaż wódki w pierwszym kwartale spadła aż o 30 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2008 r. (© Tomasz Hołod/POLSKA)

Aby ratować budżet, rząd planuje w przyszłym roku podnieść akcyzę na wyroby spirytusowe. Zdaniem ekspertów podatkowych przyniosłoby to skutek odwrotny od zamierzonego i wpływy do budżetu, zamiast wzrosnąć, spadłyby.

Dowodzi tego efekt ostatniej podwyżki akcyzowej.

W styczniu rząd podniósł ten podatek o 9 proc. Do marca sprzedaż wódki spadła aż o blisko 30 proc. w skali roku - wynika z danych Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu i GUS. Jak się dowiedzieliśmy, w bieżącym kwartale ta tendencja utrzymała się i spadek obrotów był tylko nieznacznie mniejszy.

Tymczasem mniejsza sprzedaż to mniejsze wpływy do budżetu.
∨ Czytaj dalej
Choć akcyza przez cztery miesiące tego roku przyniosła 3,1 mld zł, o 200 mln zł więcej niż przed rokiem, to zdaniem ekspertów jest to tylko czasowy, złudny sukces. Do spadku wpływów do budżetu dojdzie jeszcze jesienią.

- Mamy do czynienia z tzw. krzywą Laffera. Wzrost stopy opodatkowania początkowo daje wzrost wpływów budżetowych, ale po przekroczeniu pewnego punktu wpływy te spadają poniżej poziomu sprzed podwyżki - przekonuje Irena Ożóg, ekspert podatkowy i wiceminister finansów w latach 2001-2003.

Odłożenie w czasie skutków wzrostu akcyzy pokazuje przykład z lat 1999-2002. Wtedy to podwyżki stawek na wyroby spirytusowe doprowadziły do stopniowego zmniejszenia dochodów budżetu państwa z tego podatku. W tym czasie ujawniony przemyt alkoholu wzrósł aż o jedną trzecią. Gdy w końcu rząd poszedł po rozum do głowy i obniżył stawki akcyzy o 30 proc. we wrześniu 2002 r., przychody do budżetu wzrosły. W ciągu roku dzięki tej decyzji udało się zmniejszyć udział szarej strefy w rynku mocnych alkoholi z ok. 40-45 proc. do 20-25 proc. Wartość sprzedaży alkoholi z nielegalnych źródeł spadła z pół miliarda dolarów do ok. 250 mln dol. - Zabiliśmy wtedy szarą strefę. Czesi na granicy zamknęli rozlewnię alkoholu, bo Polakom bardziej opłacało się kupować tańszą wódkę we własnym kraju - wspomina Irena Ożóg.

Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. Nie dość, że akcyza poszła w górę o 9 proc. w styczniu, to jeszcze rząd Donalda Tuska, szukając sposobów na zasypanie dziury budżetowej, myśli o kolejnej podwyżce w przyszłym roku. Tymczasem wyższa niż u nas stawka tego podatku w Unii Europejskiej obowiązuje jedynie w Szwecji. W Polsce państwo pobiera dziś w formie akcyzy mniej więcej połowę ceny butelki wódki i puszki piwa.

Spadek sprzedaży wódki o 30 proc. w I kw. tego roku nie oznacza, że Polacy zaczęli mniej pić. Na wysokiej akcyzie korzysta szara strefa. - Jeżeli mniej ludzi kupuje alkohol, to oznacza, że znów kwitną przemyt i bimbrownictwo - uważa Irena Ożóg.

Jej zdaniem, jeśli rząd znowu podwyższy akcyzę, to tym samym podwyższy opłacalność nielegalnej produkcji alkoholu.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

A bo my ciemniaki się nie znamy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Niniol (gość), 29.06.09, 02:13:44

Skoro Balcerowicz i wyznawcy jego myśli "łekonomicznej" urzędujący w Ministerstwie Finansów wymyślili sobie, że podwyżka akcyzy ma zwiększyć wpływy do budżetu, to my ciemny lud mamy w to wierzyć. I nieważne że doświadczenie pokazuje, że jest inaczej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.