Dziś najwyższy rangą przedstawiciel administracji prezydenta Baracka Obamy będzie rozmawiał o tarczy z szefem sztabu Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem.
Admirał Michael "Mike" G. Mullen przyjeżdża na zaproszenie MON.
- USA chcą zainstalować tarczę antyrakietową w Polsce i w Czechach - powiedział amerykańskiej agencji AFSP w czwartek na pokładzie samolotu podczas lotu do Moskwy szef sztabów połączonych armii amerykańskiej admirał Michael "Mike" G. Mullen.
Amerykanie nie rezygnują z budowy tarczy, ale o jej ostatecznym kształcie zadecyduje prezydent USA Barack Obama po swojej wizycie w Rosji, która rozpocznie się za tydzień.
W niezatwierdzonym jeszcze przez Kongres budżecie administracja prezydenta Obamy przeznaczyła 51 mln dol. na budowę tarczy.
- To absolutne minimum - mówi specjalista ds. systemów obronnych Riki Ellison. - Teraz kolej na to, by polski parlament ratyfikował umowę o tarczy.
Jak się dowiedzieliśmy, Amerykanie coraz mniej wierzą, że polski rząd zakończy uzgodnienia ws. budowy amerykańskiej bazy i doprowadzi do ratyfikacji umowy. Jednak nie szukają jeszcze alternatyw. - Nie ma tak dobrego położenia dla tarczy, jakim są Polska i Czechy - wyjaśnia Ellison.
Na pewno nie mogą zastąpić jej rosyjskie radary, które nie są w stanie wykryć pocisk u w średniej fazie lotu, a jedynie w początkowej z Bliskiego Wschodu. A takiego radaru potrzebują wyrzutnie, które miałyby stanąć w Polsce.
Także na ten temat gen. Mullen będzie rozmawiał z polskimi władzami.
Mike Mullen to barwna postać. Rodowity Kalifornijczyk z Los Angeles wychował się w środowisku Hollywood. Jego matka była asystentką znakomitego artysty, komendianta, aktora, pianisty, piosenkarza jazzowego Jimmy'ego Durante. Uzyskał sławę, grając w komedii "It's a Mad, Mad, Mad, Mad World". Film tak się spodobał Amerykanom, że pomimo iż w czasie jego premiery w Ameryce zapanowała żałoba po zamachu na prezydenta Johna Kennedy'ego, film trafił na szczyty list przebojów.
Ojciec Mullena Jack był publicystą zatrudnionym przez wytwórnię filmową MGM.
- Jack Mullen to geniusz - wspomina Peter Graves, znany jako Jim Phelps z serialu "Mission Impossible". - Był jednym z najbardziej szanowanych recenzentów w Hollywood.
Mike jako nastolatek poznał takie gwiazdy świata rozrywki jak Jimmy Stewart, Carol Burnett, wspomina reporter czasopisma "Variety" Army Archerd.
Po ojcu Mike odziedziczył inteligencję i ciekawość świata. Do niedawna był jednym z niewielu wysokiej rangi oficerów, którzy prowadzili własne miniaudycje radiowe nazywane podcastem. Jest fanem Twittera. Wczoraj tuż po przylocie do Polski napisał: - Właśnie wylądowałem w Warszawie. Wojsko polskie to wspaniały partner. Czekam na rozmowy z kluczowymi dowódcami.