Polska » Opinie » Historia nie zapomni grabarza TVP

Historia nie zapomni grabarza TVP

Data dodania: 2009-06-28 22:55:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-28 22:55:42

Polska

Agnieszka Romaszewska, dyrektor telewizji Biełsat

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Historia nie zapomni grabarza TVP

(© Wojciech Gadomski/POLSKA)

Jak większość dyskusji toczących się w ostatnich latach na temat publicznych mediów, także i ta ostatnia wokół nowych rozwiązań ustawowych jest, a przynajmniej była do niedawna skrajnie spolityzowana i upartyjniona.

Działo się tak także dlatego, że spojrzenie na media publiczne jako na narzędzie polityki (o które to narzędzie trwa ciągły bój) zdominowało rozumienie samej instytucji.

I uczestnicy walki o media, i komentatorzy uważali za oczywiste, że w walce tej może chodzić głównie o to, kogo z polityków i w jaki sposób będą pokazywać programy informacyjne i publicystyczne TVP, a kto zostanie zaproszony do radiowych rozmów.
∨ Czytaj dalej
Szerzej: czyja wizja świata będzie promowana.

Ponieważ dywagacje na ten temat, czy wręcz awantury, zdominowały postrzeganie mediów publicznych w ostatnich nastu już latach, bardzo słabiutko przebija się głos tych, którzy usiłują przypominać, że media publiczne służą także celom poza- i ponadpolitycznym, a ich istnienie jest korzystne dla bardzo wielu podmiotów.

Co jakiś czas ktoś z intelektualistów coś bąknie rytualnie o kulturotwórczej roli Teatru Telewizji, co przez szerszy ogół zbywane jest raczej wzruszeniem ramion - "zawracanie głowy".

To, że dyskusja o mediach publicznych toczy się w Polsce w oparciu o jakąś wirtualną rzeczywistość, jest najlepiej widoczne, gdy spojrzy się na fakty. Nieczęsto zgadzam się z Tomaszem Lisem, ale to, co napisał niedawno w "Polsce", że panowanie nad samą telewizją publiczną nie daje automatycznie zwycięstwa w wyborach, to prawda udowadnialna czarno na białym.

Wtrącanie się do TVP przez ludzi Wałęsy bynajmniej nie zapewniło mu kolejnej kadencji prezydentury. Gdy w TVP w połowie lat dziewięćdziesiątych rządziły tzw. pampersy (grupa młodych, konserwatywnych intelektualistów), w wyborach zwyciężyła lewica, zaś nieco później nawet Robert Kwiatkowski (jeden ze sprawniejszych menedżerów TVP), oddany szczerze lewicy, nie był w stanie swojej formacji uratować, gdy wyborcy ponownie zwrócili się na prawo. Za rządów w TVP kojarzonego z Platformą Jana Dworaka wybory wygrał PiS. A za rządów prezesów kojarzonych z PiS - wygrała Platforma. Taka to już z tą telewizją bieda.

Pełnia władzy w publicznych mediach daje być może niewielkie fory, nie daje jednak decydującej przewagi na wyborczej arenie.

W bardziej złożony sposób przedstawia się sytuacja w kwestii walki konkurencyjnej mediów publicznych z komercyjnymi. Bez wątpienia prywatni konkurenci TVP nie są zainteresowani rozrastaniem się udziału w rynku tej instytucji, a raczej wręcz przeciwnie, chętnie przejęliby część oglądalności, a za tym wpływy z reklamy. Z pewnością nie są jednak entuzjastami tego, by TVP miała problemy finansowe i by w związku z tym rósł jej nacisk na rynek reklamowy.

Większość znanych mi dotychczas projektów uzdrawiania publicznej telewizji i radiofonii szła w kierunku ograniczenia zależności TVP od reklam i zwiększenia udziału publicznego finansowania w jej budżecie. W obliczu nadchodzącej cyfryzacji nadawcy prywatni byli zainteresowani tym, by koszty tej wielkiej operacji, która obejmie dostarczenie cyfrowych dekoderów do milionów gospodarstw domowych, ktoś wziął na siebie przynajmniej w części - ze względu na mizerię budżetu państwa, potężna, państwowa firma TVP wyglądała na niezłego kandydata.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

do Pieńkowskiego Trzcianki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rafał Fit (gość), 29.06.09, 10:39:46

Szkoda, że pan nie podał konkretnych przykładów w jaki to niby sposób Cejrowski obrażał kogoś.

odpowiedzi (0)

skomentuj

DOSYC DYSKRYMINACJI GEJOW I LESBIJEK W TVP I POPRZEZ PANA CEJROWSKIEGO

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mgr Arkadiusz Pieńkowski Trzcianka (gość), 29.06.09, 10:16:32

Szanowna Pani Romaszewska - W czesci sie z Pania zgadzam ale co do programow to nie do konca, ze wszystkie sa ciekawe i wysmienite. Poszliscie dosyc mocno w komercje poprzez takie programy jak Gwiazy tancza na lodzie itp. A o programach misyjnych np. wobec Gejow i Lesbijek czy mniejszosci etnicznych troche delikatnie mowiac zapomnieliscie. Do tego nadajecie program Pana Cejrowskiego, ktory w sposob chamski, ordynarny obraza na lewo i prawo Gejow i Lesbijki w swoim m.in. programie "Boso w ostrogach" Przeciw Panu Cejrowskiemu jest skierowana sprawa do sadu przez Kampanie Przeciw Homofobii - ale Wy jako TVP TV Publiczna chcaca wzorowac sie na BBC nie mozecie dawac przyzwolenie na takie homofobiczne wycieczki w TVP. Prosze to przemyslec i podjac w tej sprawie odpowiednie dzialania, aby ten Pan juz nigdy nikogo nie obrazil na antenie TVP.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.