Polska » Fakty » Świat » Gruzja boi się, że manewry Rosji zakończą się wojną

Gruzja boi się, że manewry Rosji zakończą się wojną

Data dodania: 2009-06-26 11:06:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-26 13:23:53

Polska

Philip Pank "The Times"

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gruzja boi się, że manewry Rosji zakończą się wojną

Od lotniczych prowokacji zaczęła się w sierpniu ub.r. rosyjska inwazja na Gruzję. W operacji uczestniczyły SU-27 i MIG-29 (© REUTERS)

Trzy strzały, jakie rozległy się w sadzie, są świadectwem napiętej sytuacji wokół nowej gruzińskiej linii frontu.

Dla policjantów ukrywających się za betonowymi blokami 50 m od rosyjskiej straży granicznej i południowoosetyjskich bojówek stojących po drugiej stronie pasa ziemi niczyjej to tylko codzienna prowokacja.

- Co noc urządzają strzelaniny, bawią się jak dzieci - mówi gruziński oficer. - Piją razem, a potem na nic nie patrzą, tylko strzelają, gdzie popadnie.

Wieloletnia eskalacja przemocy w separatystycznej Południowej Osetii w sierpniu ubiegłego roku doprowadziła do wojny.
∨ Czytaj dalej
Gdy przez tunele Kaukazu do Gruzji weszli rosyjscy żołnierze i czołgi, Gruzini uciekali ze swoich wiosek, albo ginęli.

Rząd w Tbilisi i ci, którzy opuścili domy, obawiają się kolejnej eskalacji, bo Rosja znów pręży muskuły. W poniedziałek 8,5 tys. rosyjskich żołnierzy, 200 czołgów, 450 pojazdów opancerzonych i 250 dział wróci na Kaukaz na manewry.

Gruzini mówią, że pewnie dołączą do tysięcy żołnierzy rosyjskich, którzy od ubiegłego lata stacjonują w dwóch separatystycznych regionach.

Zachód pewnie nie dowie się, co będzie się działo, bo Moskwa sprzeciwiła się obecności międzynarodowych obserwatorów w Abchazji. Punkty kontrolne, przez które przechodzą cywile powracający do Osetii Południowej, zaostrzyły kontrolę.

Dyplomaci, którzy w ubiegłym roku dali się zaskoczyć inwazją, nie wierzą w możliwość wybuchu kolejnego konfliktu, ale mieszkańcy wiosek graniczących z linią frontu są przekonani o jej nieuchronności.

- Wyrzucili obserwatorów, bo im przeszkadzali robić to, na co mają ochotę. Boimy się, że znów się zacznie. Szykują się do nowej wojny - uważa Givi Tseveteli.

Tseveteli, ojciec dwójki dzieci, ma powody do obaw. W ubiegłym roku wypędzono go wraz z wszystkimi Gruzinami z ich wsi Erengeti, niedaleko stolicy Południowej Osetii. Milicjanci splądrowali i spalili 120 domów, nazywając akcję "czystką etniczną".

Jego dom to zwęglone zgliszcza. Jednak podobnie jak inni mieszkańcy, musiał wrócić, bo zamknięto mieszkania zastępcze, w których mieszali. Nocują w szopie w ogrodzie. - Nie mamy dokąd pójść - wyjaśnia Tseveteli.

Mieszkańcy wsi nie mogą pracować w polu, bo wszędzie są miny i bomby... - Boimy się. Co noc słychać strzelaninę - mówi Darejani, żona Tseveteliego.

Dramatyczna sytuacja, w jakiej oprócz nich wciąż znajduje się 20 tys. Gruzinów mieszkających w obozach dla uchodźców, zaostrzyła kryzys. Protestujący domagali się odejścia rządu.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Jak to się zakończy?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ewiak Ryszard (gość), 26.06.09, 12:18:05

"Dyplomaci, którzy w ubiegłym roku dali się zaskoczyć inwazją, nie wierzą w możliwość wybuchu kolejnego konfliktu, ale mieszkańcy wiosek graniczących z linią frontu są przekonani o jej nieuchronności". Ci prości ludzie już już kilka lat temu przewidywali, że tu rozpocznie się III wojna światowa i chyba się nie pomylili. Rosja i Gruzja przygotowują się do kolejnego starcia. Prasa rosyjska zapowiada, że będzie to tylko konflikt lokalny. W tej kwestii zdania są podzielone. Biblia jednak jednoznacznie wskazuje, że gdy "król północy" wkroczy na południe, ruszą przeciw niemu "mieszkańcy wybrzeży Kittim" (Zachód). Tym razem będzie bardzo gorąco (Daniela 11:29b,30).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.