Polska » Fakty » Kraj » Marnujemy okazję na promocję Polski

Marnujemy okazję na promocję Polski

Data dodania: 2009-06-23 20:11:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-24 09:04:23

Polska

Agaton Koziński

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Marnujemy okazję na promocję Polski

(© Narodowy Instytut Chopina)

Polski rząd nie umie skoordynować działań ministerstw i innych instytucji odpowiadających za promocję Polski.

Rok Chopinowski, 30. rocznica wydarzeń sierpniowych, przewodniczenie Unii Europejskiej, wreszcie piłkarskie mistrzostwa Europy - w ciągu najbliższych trzech lat w Polsce odbędą się wydarzenia, które skupią uwagę całego świata. Mogą one stać się trampoliną, która uczyni z naszego kraju jedno z najpopularniejszych państw świata. Jest tylko jeden warunek: musimy się do tego odpowiednio przygotować i wykorzystać chwilę, gdy światła reflektorów będą skierowane na Polskę.
∨ Czytaj dalej
Tymczasem zapowiada się, że tej świetnej sposobności nie wykorzystamy. Dlaczego? Bo polski rząd nie umie skoordynować działań poszczególnych ministerstw i innych instytucji odpowiedzialnych za marketing Polski. Według przepisów za promocję kraju odpowiedzialne jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - Ale tu mamy problem. MSZ przyznano jedynie ograniczone środki i kompetencje. Przez to nie ma on instrumentów, które pozwoliłyby mu koordynować działania - wyjaśnia "Polsce" Paweł Wojciechowski, podsekretarz stanu w MSZ odpowiedzialny za promocję kraju.

Według przepisów za promocję kraju odpowiedzialne jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - Ale tu mamy problem. MSZ przyznano jedynie ograniczone środki i kompetencje. Przez to nie ma on instrumentów, które pozwoliłyby mu koordynować działania - wyjaśnia "Polsce" Paweł Wojciechowski, podsekretarz stanu w MSZ odpowiedzialny za promocję kraju. O co chodzi? Oczywiście, o pieniądze. Z budżetu każdego roku na promowanie Polski przeznacza się od 100 do 200 mln zł. Łączna suma nie jest znana, gdyż są one rozbite pomiędzy poszczególne resorty, a także instytucje zewnętrzne. I nikt do tej pory nawet nie podjął wysiłku, by ten stan rzeczy uporządkować. - Zwróciłem się ministerstw zajmujących się promocją z prośbą o określenie, ile pieniędzy na nią przeznaczają. Mam nadzieję, że do końca czerwca dostanę komplet odpowiedzi - mówi Wojciechowski.

Jednak ustalenie łącznej sumy na niewiele się zda, jeśli zabraknie ciała, które mogłoby dysponować tymi funduszami. A na razie brakuje rozwiązania, umożliwiającego prowadzenie efektywnego marketingu Polski. MSZ proponuje, by takim ciałem zwierzchnim została Rada Promocji Polski (organizacja, której przewodniczącym jest szef MSZ, a w jej skład wchodzą przedstawiciele 10 ministerstw zajmujących się promocją). Problem w tym, że takiego rozwiązania nie akceptują inne resorty. - Oczywiście, trzeba wypracować wspólne rozwiązanie tej sytuacji. W ciągu najbliższych dwóch tygodni minister Sikorski spotka się w tej sprawie z wicepremierem Pawlakiem i wspólnie podejmą decyzję. Na pewno jednak koordynowaniem działań nie powinna zajmować się Rada. To ciało opiniotwórcze i takim powinno pozostać - wyjaśnia w rozmowie z "Polską" Rafał Baniak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki. Podobnie stanowisko przesłało "Polsce" Ministerstwo Kultury.

Sytuacja robi się dramatyczna, gdyż brak decyzji promocyjnych do końca roku właściwie uniemożliwi przygotowanie spójnej strategii promocji kraju podczas najważniejszych wydarzeń najbliższych lat. - Rzeczywiście, brak koordynacji działań pomiędzy poszczególnymi resortami to największy problem związany z promocją. Niezbędna tu jest reakcja premiera. Powinien on jak najszybciej skoordynować działania ministerstw - podkreśla Mirosław Boruc, prezes Instytutu Marki Polskiej. Jak podkreśla, najtrudniej będzie zsynchronizować działania MSZ i resortu gospodarki, gdyż kontrolę nad oboma ministerstwami sprawują inne partie. - To zresztą odwieczny problem. Świetne pomysły na promocję zawsze rozbijają się o spory między koalicjantami. Żaden z nich nie chce stracić kontroli nad pieniędzmi, które są w jego gestii - mówi Boruc.

Nie przypadkiem najwięcej dla promocji Polski udało się zrobić w czasach, gdy premierem Był Włodzimierz Cimoszewicz. Wtedy kontrolę nad oboma resortami miała jedna partia, więc synchronizacja działań była ułatwiona. Właśnie w tym okresie zamówiono u Wally'ego Olinsa opracowanie strategii promocji Polski. W 2001 r. ukończył on raport. Zaproponował w nim, by cały marketing kraju zbudować na terminie "twórcze napięcie" ("creative tension"), gdyż najlepiej oddaje on charakter Polski i Polaków. Koncepcja zyskała świetne recenzje, jednak nigdy nie udało się wcielić jej w życie - właśnie z powodu tarć między poszczególnymi resortami niechętnymi wypuścić ze swych rąk pieniędzy na promocję.

- Polska ma szansę być jednym z głównych krajów europejskich. Nie uda się tego osiągnąć bez właściwej strategii. A wam nie udaje się jej wcielić w życie przez brak umiejętności współpracy. Jeśli nie staniecie się bardziej otwarci, to nigdy nie wyjdziecie z bagienka, w którym tkwicie po kolana - mówił kilka lat temu Olins. Spór kompetencyjny pomiędzy ministerstwami wokół promocji kraju pokazuje, że jego słowa są ciągle aktualne.
Współpraca: Joanna Ćwiek



Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie to mogłaby być świetna sposobność do promocji Polski

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Promujmy Polskę

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polak (gość), 16.07.10, 16:48:40

nie podoba mi sie, ze Polska marnuje szanse na promocje.

Podoba mi sie zas, ze powstaja oddolne inicajtywy, takie jak strona Panstwa Wachowskich ze zdjeciami z POlski oraz http://anglopolish.com To tylko dzieki takim inicjatywom jak narazie lduzie moga doweidziec sie czegos o Polsce. Szkoda.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jednak kryzys

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

as (gość), 24.06.09, 08:51:11

Niestety, Polska trafiła jak kosa na kamień, nasz kraj zaczął się rozwijać - promować w czasach kryzysu, a to nam nie sprzyja, Polska to jednak jedna z TOP 12 krajów Unii Europejskiej, więc tak bardzo to naszego kraju nie trzeba promować.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polska

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 23.06.09, 20:56:25

Polski nie trzeba promować : niech to dziwne państwo wybuduje porządne drogi np. słynne już autostrady to sami przyjadą . Chwilowo nie mają jak .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.