Menu Region

Banki kłamią w reklamach wakacyjnych kredytów

Banki kłamią w reklamach wakacyjnych kredytów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Joanna Pieńczykowska

Prześlij Drukuj
Zanim weźmiesz pożyczkę na wczasy lub wycieczkę, warto porównać kilka ofert. Wakacyjne kredyty nie zawsze są tak korzystne dla klientów i tanie, jak w reklamach obiecują banki
Tak wynika z najnowszego raportu firmy Open Finance. Po doliczeniu różnego rodzaju opłat i prowizji z pozoru niskie oprocentowanie często realnie okazuje się nawet ponad dwa razy wyższe. Kusząco mała liczba, którą widzimy w reklamie, to tylko podstawowe oprocentowanie od pożyczonej kwoty.

- Kiedy przychodzimy do banku, żeby podpisać umowę kredytową, okazuje się, że będziemy musieli ponieść dodatkowe opłaty.
Niestety, klienci nie zawsze od razu zdają sobie sprawę z finansowych konsekwencji podpisywanych umów i choć gdzie indziej mogliby pożyczyć pieniądze taniej, decydują się na kredyt - zwraca uwagę Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.

Najpopularniejszą formą dodatkowych opłat jest prowizja od kredytu. Stosuje ją zdecydowana większość badanych banków. Wynosi ona zwykle od 1 do 5 proc. W praktyce oznacza to, że pożyczając na wakacje kwotę 5 tys. zł, już na samym początku będziemy musieli zapłacić bankowi nawet ok. 250 zł.

Ale prowizja to nie wszystko. Niektóre banki wymagają także, żeby klient wykupił obowiązkowe ubezpieczenie kredytu.

Załóżmy, że pożyczamy 5 tys. zł. Najwięcej zapłacimy za ubezpieczenie takiego kredytu w Lukas Banku - aż 630 zł. Nieco mniej w Banku Pocztowym - 546 zł. Dla porównania w Dominet Banku opłata wyniesie ok. 182 zł, podaje Open Finance. Przy czym koszt ubezpieczenia wyliczono dla trzyosobowej rodziny dysponującej dochodem wysokości 5 tys. zł netto. W przypadku niższych zarobków koszt ten może być wyższy.

Są też inne ukryte opłaty. Na przykład Cetelem proponuje kredyt, który wydaje się wyjątkowo atrakcyjny: oprocentowanie wynosi zaledwie 9,9 proc., a na dodatek nie ma prowizji i obowiązkowego ubezpieczenia. Niestety, jest inny haczyk: bank dolicza comiesięczną opłatę za administrowanie. Na pierwszy rzut oka klientowi nie wydaje się ona wysoka - ok. 0,5 proc. miesięcznie od kwoty kredytu. Ale z raportu Open Finance wynika, że po uwzględnieniu tej opłaty i innych kosztów rzeczywista stopa procentowa wyniesie ponad 22 proc. Czyli będzie to oferta dość droga.

Jak więc wybrać najlepszy kredyt? Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na dwie rzeczy: na całkowity koszt kredytu i wysokość rat, radzą eksperci.

Najistotniejszy jest całkowity koszt kredytu - bo to on pokazuje nam, ile zapłacimy bankowi ponad pożyczoną kwotę. Koszt pożyczenia 5 tys. zł na trzy lata może w jednym banku wynieść 883 zł, a w innym - nawet 2 tys. 479 zł. Równie duże różnice mogą dotyczyć wysokości comiesięcznych rat. W tym wypadku różnica sięga nawet 40 proc.

Specjaliści radzą, by zanim zdecydujemy się na kredyt, przejrzeć propozycje kilku firm. Tym bardziej że niektóre banki ustalają indywidualnie oprocentowanie w zależności od wykształcenia kredytobiorcy, jego zarobków, długości czasu pracy. Czasem najbardziej atrakcyjne oprocentowanie rezerwują dla swoich stałych klientów.

- Może okazać się, że propozycja naszego banku będzie dużo bardziej opłacalna niż z pozoru bardzo korzystna oferta z ulicy. Ale równie dobrze może być odwrotnie: nasz bank może okazać się bardzo drogi - podkreśla Mateusz Ostrowski.

Bywa też tak, że bardziej opłacalne od zaciągnięcia nowego kredytu bankowego będzie po prostu skorzystanie z karty kredytowej. W większości banków korzystanie z plastikowego pieniądza nie kosztuje nic przez prawie dwa miesiące. Jeśli nie jesteśmy w stanie szybko spłacić kredytu, wtedy często najbardziej opłaca się kredyt odnawialny w koncie. Ale nie zawsze.

Niestety, znalezienie korzystnej oferty zwykle wymaga sporo wysiłku. Niektórych ofert nie poznamy na stronach internetowych, musimy udać się bezpośrednio do okienka i o wszystko zapytać samemu. Dlaczego? Bo banki liczą na niewiedzę klientów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się