Polska » Opinie » Polacy nie chcą już płacić za przywileje dla byłych esbeków...

Polacy nie chcą już płacić za przywileje dla byłych esbeków i ubeków

Data dodania: 2008-06-29 18:43:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-06-29 22:56:19

Polska

senator Zbigniew Romaszewski, działacz opozycji w PRL

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Polacy nie chcą już płacić za przywileje dla byłych esbeków i ubeków

Zbigniew Romaszewski (© Adam Warżawa/POLSKA)

Wyniki sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Polska" pokazują, że ok. 85 proc. Polaków chce obniżenia emerytur byłych funkcjonariuszy SB. I trudno się temu dziwić. Chodzi o zapewnienie elementarnych zasad sprawiedliwości.

Celem dezubekizacji nie jest odwet na SB, ale zniesienie szczególnych przywilejów, którymi cieszyli się funkcjonariusze w czasach PRL i za które obecnie płaci polskie społeczeństwo.

Mało kto ma świadomość, że w tej chwili nasz kraj utrzymuje 27 byłych generałów SB, których średnia emerytura wynosi około 8 tys. zł. Nie ma powodu, żeby pułkownicy PRL-owscy, nawet jeżeli nie popełnili szczególnych przestępstw, otrzymywali emerytury w granicach 6-7 tys. zł, podczas gdy ludzie, którzy walczyli o demokrację, dostają 800-900 zł.

Skandaliczna rzecz wydarzyła się już w roku 1991, kiedy ustalono, że emerytury nalicza się na podstawie ostatnich 10 lat.
∨ Czytaj dalej
Te 10 lat to okres, kiedy członkowie Solidarności byli jawnie dyskryminowani. Otrzymywali pensje na najniższym poziomie, byli wyrzucani z pracy, nie dostawali premii - a więc ich zarobki były niskie. Mietek Tarnowski - przewodniczący zarządu regionu NSZZ Solidarność w Wałbrzychu, całe życie przepracował jako sztygar górnik dołowy, ale do emerytury liczył się jedynie okres, kiedy pracował jako nocny stróż.

Ponad połowa badanych stwierdziła, że emerytury powinny zostać obniżone do przeciętnego poziomu. Sądzę, że taka odpowiedź spowodowana jest nie chęcią odwetu na esbekach, ale zdrową potrzebą sprawiedliwego i równego traktowania.

Gdyby przekazać choć część tego, co dostają esbecy do urzędu do spraw kombatantów, byłyby środki, żeby zapewnić osobom zasłużonym dla niepodległości chociaż minimum warunków bytowych.

Krytycy ustawy dezubekizacyjnej zarzucają jej stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, dyskryminację jednej grupy społecznej i łamanie zasady niedziałania prawa wstecz. Ale mało który z tych krytyków zwraca uwagę na ustalenia zawarte w odpowiedniej deklaracji Rady Europy, gdzie jest wyraźnie powiedziane, że nic nie stoi na przeszkodzie, by zlikwidować szczególne przywileje byłych funkcjonariuszy komunistycznych.

Jest w tym logika: jeżeli górnik w kopalni otrzymuje maksimum 2 tys. zł, a człowiek, który pracował dla aparatu przemocy dostaje 6 czy 7, to mamy do czynienia z oczywistym przykładem nadzwyczajnego przywileju.

Ustawa jest wymierzona właśnie przeciw takim specjalnym przywilejom byłych esbeków, a nie przeciwko samym funkcjonariuszom.

Z pewnością w służbach są ludzie, których sumienia są mniej lub bardziej obciążone. Ale z jakiej racji technik SB, który zakładał podsłuchy, ma mieć dwukrotnie wyższą emeryturę niż zwyczajny monter telefonów i dlaczego sprzątaczka ma dostawać więcej niż jej koleżanka, która pracowała na takim samym stanowisku np. w szpitalu?

Co więcej, dezubekizacja nie ma związku z procesami sądowymi, bo celem ustawy jest usunięcie niesprawiedliwych uprawnień, a nie doszukiwanie się odpowiedzialności. Udowadnianie przestępstw po 50 latach jest rzeczą skomplikowaną i w gruncie rzeczy nierealną. Ale mówimy o grupie zawodowej, która w całości działała na niekorzyść państwa i niekorzyść polskiego narodu.

O ludziach, którzy przez lata wysługiwali się PRL-owi i wspierali jego zależność od ZSRR, stawiali się ponad prawem, terroryzowali społeczeństwo i zwalczali opozycję. W dezubekizacji nie chodzi o wytropienie przestępców, ale o to, że system komunistyczny w sposób szczególny uprzywilejowywał grupę władzy i pozostałości takiego specjalnego traktowania trzeba się pozbyć w wolnej Polsce.

Minimalne szacunki kosztów emerytur wypłacanych esbekom to ok. 700 mln zł, ale w rzeczywistości możemy mówić o kosztach nawet 1,5-2 mld zł. Porównajmy to z budżetem urzędu do spraw kombatantów, który wynosi 20 mln. Te liczby mówią same za siebie. Nie ma wątpliwości, kto jest beneficjentem III RP.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

emerytury

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

walerek (gość), 30.06.08, 15:47:25

W/ danych zakładu emerytalnego MSWiA www.zer.mswia.gov.pl przeciętna emerytura wyplacana w 2007 wynosiła brutto 2187,63 przy czym wiekszość to wyłaty dla osób ,które odeszły ze słuzb po 1990 r.

odpowiedzi (0)

skomentuj

to co p.Romaszewski robił przez ostatnie lata?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kazik (gość), 30.06.08, 10:59:34

Panie Romaszewski , teraz wylewa pan krokodyle łzy -PIS przez 2 lata nic nie zrobił,to stracone lata przez nieudaczników takich jak pana koledzy
ze spółki "kaczek dziwaczek".
Tylko w opluwaniu jesteście "dobrzy".

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.