Polska » Fakty » Kraj » Oficer stalinowskiego UB dziś uczy studentów prawa

Oficer stalinowskiego UB dziś uczy studentów prawa

Data dodania: 2008-06-27 21:27:55 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-06-30 23:24:52

Polska

Krzysztof M. Kaźmierczak

182KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Oficer stalinowskiego UB dziś uczy studentów prawa

Stanisław Kłys, kiedyś oficer UB, dziś profesor prawa (© Archiwum)

Stanisław Kłys po tragicznych wydarzeniach poznańskiego Czerwca '56 prześladował obrońcę zbuntowanych robotników, mec. Stanisława Hejmowskiego. Dziś ten były oficer UB jest profesorem nadzwyczajnym uczelni w Koszalinie i wykłada prawo. Wczoraj, dokładnie w przededniu 52. rocznicy Czerwca, egzaminował studentów.

Kłys rozpoczął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa jeszcze w czasach stalinowskich, w 1954 roku. Trzy lata po poznańskim zrywie, w 1959 roku, wszczął sprawę o kryptonimie Maestro przeciwko poznańskiemu adwokatowi Stanisławowi Hejmowskiemu. Mecenas bronił zbuntowanych robotników, których komuniści postawili przed sądem. Kłys uznał go (jak czytamy w jednym ze zachowanych dokumentów) za "osobę wykazującą wybitnie wrogi stosunek do ustroju PRL".
∨ Czytaj dalej
Zarządził inwigilację Hejmowskiego: podsłuchy, kontrolę korespondencji, tajne przeszukania, śledzenie. Otoczył adwokata agentami.

Z inicjatywy Kłysa preparowano dokumenty dowodzące rzekomego łamania prawa przez Hejmowskiego i rozpowszechniano szkalujące informacje. Adwokata pozbawiono prawa wykonywania zawodu i obciążono wysokimi grzywnami. Dzisiejszy profesor koszalińskiej uczelni uniemożliwiał prawnikowi wyjazd do rodziny do Szwecji. Zaszczuwany latami obrońca robotników podupadł na zdrowiu.

Kłys nie cofał się przed niczym: aby osaczyć mecenasa, zwerbował na agenta nawet osobistego lekarza Hejmowskiego. Dostawał informacje o tym, jak działania bezpieki wpływają na samopoczucie i zdrowie mecenasa.

Inwigilację Hejmowskiego Kłys zakończył dopiero w 1968 roku, uznając, że adwokat jest już tak poważnie chory, iż nie stanowi zagrożenia dla państwa. Istotnie: kilka miesięcy później mecenas zmarł.

Wkrótce skończyła się także kariera Kłysa w SB. W 1970 r. przełożeni dowiedzieli się, że kapitan bierze łapówki. Z jego akt osobowych wynika, że nie gardził nawet mięsem, przyjął także... rasowego psa. Wyleciał za korupcję.

Po zwolnieniu Kłys przeszedł na emeryturę resortową. Ale już we wrześniu 1973 r. chciał wrócić do SB. "Pragnę zapewnić Towarzysza Ministra, że na skutek długoletniej pracy czuję się związany ideowo z resortem spraw wewnętrznych" - pisał w podaniu.

Nie zatrudniono go, ale wkrótce dostał stanowisko szefa Archiwum Państwowego w Poznaniu. Był nim do 1999 r.

Obecnie prześladowca Hejmowskiego uczy studentów w Bałtyckiej Wyższej Szkole Humanistycznej w Koszalinie. Wykłada zasady tworzenia prawa, podstawy prawoznawstwa i zarządzanie działalnością administracji. Jest promotorem prac dyplomowych. Wczoraj egzaminował studentów.

Kombatanci poznańskiego Czerwca są w szoku: - Ten człowiek mógłby uczyć tylko o prawie, jakie było za komuny i służyło prześladowaniu - oburza się Włodzimierz Marciniak, którego bronił w sądzie mec. Hejmowski. Marciniakowi wtóruje Aleksandra Banasiak, pielęgniarka, która w 1956 r. niosła pomoc masakrowanym robotnikom i sama została ranna: - To przerażające i oburzające. Tym człowiekiem powinien zająć się IPN - mówi.

Akta sprawy przeciwko Hejmowskiemu wskazują na łamanie przez Kłysa prawa. Ale dotąd nie wszczęto wobec niego postępowania. - Możemy zająć się Kłysem, jeśli ktoś zawiadomi o przestępstwie - twierdzi Mirosław Sławeta z Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu.

Władze uczelni uchyliły się od odpowiedzi, czy znają przeszłość Kłysa. - Możemy jedynie wyrazić nasz żal. Uważamy, iż w stosunku do dr. S. Kłysa winny wypowiedzieć się stosowne instytucje naszego państwa - informuje Jarosław Barczewski, sekretarz rektoratu BWSH w Koszalinie.

Mimo wielu prób Stanisław Kłys nie chciał z nami rozmawiać.

* * *

Do dzisiaj, mimo licznych zapowiedzi polityków, ludzie, którzy z bronią w ręku walczyli z komunistami w 1956 roku nie otrzymali uprawnień kombatanckich i dodatków finansowych. Znaczna ich część jest w bardzo trudnej sytuacji materialnej, natomiast byli funkcjonariusze mają wysokie emerytury resortowe. Wielu oficerów bezpieki z 1956 zrobiło kariery w PRL, przykładowo ówczesny szef UB, płk Feliks Dwojak do 1990 roku pracował w kierownictwie MSW w pionie zajmującym się obserwacją.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

K.P. (gość), 18.01.12, 07:02:42

Więkrzość z tych tak zwanych autorytetów ma UBecką przeszłość.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jakim sposbem członek gangu SB

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aaa1956 (gość), 28.06.08, 19:49:04

zdobyl tytul profesora nadzwyczajnego, jakby nie było ta publikacja daje powody do wszczęcia przeciwko temu Kłysowi z PRLu za czyny popełnione zabronione.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A kto rzadzi w OKL Rzeszow ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Onufry (gość), 28.06.08, 19:20:33

W Ośrodku Kształcenia Lotniczego w Rzeszowie dyrektorem z błogosławieństwem Rektora Politechniki Rzeszowskiej jest byly funkcjonariusz. Kwalifikacje lotnicze ma nadane przez ULC, pomimo że umiejętności znikome. Kolega-urzednik z ULC nadal mu uprawnienia egzaminatora państwowego w zakresie, do którego licencja go nie uprawniała. Ponadto jest on wielokrotnym "bohaterem" rożnych lokalnych afer ( nauka jazdy, katastrofa Wilgi w Nowym Sączu [ ofiara śmiertelna ] oraz zaliczenie egzaminu panstwowego pilotowi po locie zakonczonym połamaniem samolotu - ostatnio zaś według lokalnych plotek przekręty polegające na pewnej prywacie polegajacej na wykorzystywaniu pieniedzy przeznaczonych na szkolenie studentow na prywatne cele w Bezmiechowej ). Prokuratorzy trzymają się z daleka - Dlaczego ? Niech sobie każdy odpowie.

Tak widać byli funkcjonariusze uczą młodzież i nawet zajmują kierownicze stanowiska w szkolnictwie wyższym !!!

Miejmy nadzieję, że już niedługo... Smutne to !

odpowiedzi (0)

skomentuj

to nie jedyny

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bartłomiej (gość), 28.06.08, 15:50:19

to nie jedyny taki egzemplarz niestety, i takim się udaje, aż dziw patrząc na tą gębę

odpowiedzi (0)

skomentuj

Na tej uczelni wykładał PREZYDENT Lech Kaczyński

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ddr (gość), 28.06.08, 13:12:50

Cytat ze strony internetowej tej "uczelni".
"Kronika - lata 1995-1996

Druga inauguracja roku akademickiego Bałtyckiej Wyższej Szkoły Humanistycznej w Koszalinie odbyła się 28 października 1995 roku w sali Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, gdzie rektor prof. dr Zdzisław Dubiella podsumował miniony, bardzo udany rok dla najmłodszej uczelni w Koszalinie. Wśród uczestników znaleźli się wybitni goście, w tym również Lech Kaczyński, profesor BWSH, który wygłosił wykład inauguracyjny. Rok akademicki 1995/1996 pozwolił poszerzyć grono słuchaczy do trzech i pół tysiąca osób."
Być może tak rodziła się PISOBOLSZEWIA.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do nieubeka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

frodo (gość), 28.06.08, 12:42:41

Mój drogi (zacznę grzecznie choć nie powinienem)
Św. Paweł nawrócił się i sam był męczennikiem (nie był też celnikiem, coś ci dziecko pomyliło ze św. Mateuszem)
Czym innym jest grzesznik, który się nawrócił a czym inny były ubek, który zapewne z wysokich emerytur nie zrezygnował, o przebaczenie nie poprosił, przed rodzinami, które zgnoił lub pomógł zgnoić się nie pokajał.
Takie zawiłości "etyczne" rozumie nawet moje 6-letnie dziecko.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A to Polska właśnie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kroker (gość), 28.06.08, 10:49:48

Co to za Polska, w której prześladowany chodzi po śmeitnikach i żebrze, a prześladujący żyje jak panisko z państwowej emerytury?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Norma wszelkich uczelni

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

interdyscyplinarni (gość), 28.06.08, 10:43:24

Większość polskich promotorów zdecydowanie nie powinna zajmować się promowaniem, ponieważ nie nadążają za rozwojem nauki, nie rozumieją ani mechanizmów kształtujących wspólnotę naukową ani idei wspólnego działania.
interdyscyplinarni.blogspot.com

odpowiedzi (0)

skomentuj

Św Paweł do usunięcia

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nieubek (gość), 28.06.08, 08:38:10

Czystkę proponuję zacząć od świetego Pawła.Prześladował nawet kamieniował chrześcijan.PROPONUJĘ. Wyrzucić tego byłego celnika z ołtarzy kościoła,usunąć z grona apostołów !!!! Wszak nadal naucza swymi listami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

oczyścić Polskę

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kolega Bolka (gość), 27.06.08, 23:51:03

PRECZ!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.