Menu Region

Mafia wykorzystuje naiwność polskich turystów

Mafia wykorzystuje naiwność polskich turystów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Krajewski

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Beata wpadła, bo zaufała mężczyźnie, z którym miała romans, a który okazał się gangsterem. Podobnie jak ona co roku wpada ponad 200 naiwnych Polaków.
Widziałeś drugi film o Bridget Jones? Jak oglądałam, to pomyślałam: u mnie było mniej zabawnie - opowiada Beata Kozioł (nazwisko zmienione). Polka półtora roku przesiedziała w szwedzkim więzieniu, zanim udało jej się udowodnić, że nie miała nic wspólnego z przemytem kilkuset tabletek ecstasy i że sama jest ofiarą oszustwa.

Resort spraw wewnętrznych rozpoczął kampanię informacyjną mającą uzmysłowić turystom zagrożenie.

Beata Kozioł ma 31 lat. Wcześniej pracowała jako fryzjerka w Szczecinie. Niechętnie opowiada o tym, co ją spotkało.

Marka poznała na dyskotece w hotelu Radisson. Jego ojciec był Szwedem, matka Polką. Wszystko potoczyło się szybko. Miał pieniądze, imponował pewnością siebie. - Po dwóch tygodniach pojechałam do Sztokholmu - wspomina.

Kiedy musiała po trzech dniach wracać, poprosił o przekazanie znajomemu torby. Zawiózł ją na prom. Pocałował na pożegnanie. Wtedy widziała go ostatni raz. Chwilę potem miała kajdanki na rękach.

W jej torbie celnicy znaleźli pigułki ze środkiem halucynogennym. Groziło jej 10 lat więzienia. Potem okazało się, że prawdopodobnie grupa przemytników specjalnie wystawiła ją na odstrzał, a w tym samym czasie kilku innych kurierów wwiozło do Polski większą ilość narkotyku.

Narkogangi stosują kilkametod werbowania narkoku-rierów. Pierwszy sposób to tzw. atrakcyjny wyjazd. - Znajomy za zorganizowanie fajnych i tanich wakacji żąda rewanżu, za który dodatkowo obiecuje sporą sumkę - opowiada Piotr Jabłoński, dyrektor krajowego biura ds. przeciwdziałania narkomanii.

Drugi sposób to po prostu podrzucenie do bagażu nieświadomego urlopowicza paczki z narkotykami. Trzeci polega na wykorzystaniu zaufania ofiary. Gangsterzy potrafią zaprzyjaźnić się z nią, a nawet rozkochać w sobie.

Główne drogi przerzutu narkotyków kontrolowane przez międzynarodowe gangi przebiegają z Ameryki Południowej i Azji przez Hiszpanię, Szwecję do Polski. Potem następuje tzw. redystrybucja dóbr i polska mafia sprzedaje część zakazanych substancji do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Czech czy Słowacji.

Narkokurierzy potrzebni są więc zarówno do wwozu narkotyków do Polski, jak i wywozu do krajów ościennych.


Jak nie dać się zwerbować?

Nie powierzajmy swoich bagaży obcym osobom i nie pozostawiajmy ich bez dozoru w miejscach publicznych: w poczekalni, restauracji, przy recepcji hotelowej, na ławce przed sklepem, na półce w przedziale pociągu.

Zabezpieczajmy bagaż, a żeby nie było do niego łatwego dostępu, zamykajmy walizki na kluczyki. Wyróbmy sobie nawyk stałego kontrolowania, co się z nim dzieje.

Podczas kontroli granicznej szczególnie pilnujmy walizek, by uniknąć ich celowej podmiany,

Nie przyjmujmy od osób nieznajomych żadnych rzeczy w celu przewiezienia przez granicę i przekazania ich później osobom trzecim.

Stosujmy zasadę ograniczonego zaufania wobec nazbyt atrakcyjnych ofert wyjazdu za granicę, tzw. wyjątkowych okazji.

Zgłośmy policji każdą próbę wykorzystania nas do przewiezienia podejrzanych pakunków.

***

Z podinsp. Rafałem Łysakowskim, szefem Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej, rozmawia Łukasz Krajewski

Jak policja odróżnia tych kurierów narkotykowych, którzy robią to świadomie, dla pieniędzy, od tych, którzy padli ofiarami swojej dobrej woli albo naiwności?

To trudne, ale wiadomo, że jak bezrobotny od kilku lat mężczyzna nagle funduje sobie wycieczkę do Ameryki Południowej czy na Antyle, to coś jest nie tak. Podobnie osoby, które połknęły opakowania z narkotykami. Najczęściej zawodowi kurierzy nie szukają pomocy u konsula.

W jaki sposób polscy turyści stają się nieświadomymi przemytnikami?
Wypoczywając, pozwalamy sobie na rozluźnienie. Czasem gangsterem może okazać się ktoś z ciekawych ludzi, których niby przypadkowo poznamy w klubie, czasem ktoś z dalekiej rodziny lub kolega syna pracujący za granicą. A bywały przypadki, że nawet zakonnica. Zasadę ograniczonego zaufania powinniśmy stosować do wszystkich.

Czy zatrzymany przypadkowy kurier narkotykowy może uniknąć odpowiedzialności?
W Europie czy Polsce tak, ale pod warunkiem, że sam zgłosi się do policji, mówiąc, że ktoś grzebał przy bagażu albo przekazał podejrzaną paczkę. W Ameryce Południowej śledztwa nie prowadzi się w ten sposób. Tam ważny jest fakt - chciałeś przekroczyć granicę z narkotykami. Pokazano to w programie "Cela nr" Edwarda Miszczaka. W jednym z odcinków mężczyzna mówił, że siedzi za niewinność, bo ktoś mu podrzucił narkotyki. Nie zawsze bym w to uwierzył, ale więzienia pełne są osób, które tak utrzymują. Nie możemy więc liczyć na obcą policję. Bez znaczenia, czy jesteśmy winni, czy nie, prawo potraktuje nas jednakowo, jeśli nie będziemy potrafili udowodnić swojej racji.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

To jest sprawa dziewczyny gangstera

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pati (gość)  •

Kolejny wydumany temat "Polski" To jest sprawa tej pani, gdy szlo dobrze pewnie korzystała z profitów bycia damą mafiosy. Dobre samochody, noclegi w Grand Hotelu w Sopocie to było życie, co?

odpowiedzi (0)

skomentuj

DANGER

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

IXuS (gość)  •

Trzeba uważać. Nikt nie ochroni nas przed własną głupotą

odpowiedzi (0)

skomentuj

uważajcie

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomi (gość)  •

Naprawdę trzeba uważać. Na niektórych lotniskach nawet pytają: czy jestes pewien, że nikt nie dorzucił czegoś do twojej walizki. A raz w Londynie musiałem podpisać kwit, że wiem co mam w walizce.

odpowiedzi (0)

skomentuj

taki naród

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fuj (gość)  •

Mądry Polak po szkodzie. Jesteśmy zbyt naiwnym narodem, który dopiero po fakcie widzi, jaki był głupi. niemiec nic by nie przewiózł. Jeden powie, zę cham i prostak, ale nie, oni po prostu są zapobiegliwi i nieufni.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bez wyobraźni...

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dexter (gość)  •

No cóż - za głupotę sie płaci. Wystarczy odrobina wyobraźni!

odpowiedzi (0)

skomentuj