Menu Region

Polscy rugbiści dotarli do finału

Polscy rugbiści dotarli do finału

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Małolepszy

Prześlij Drukuj
Od wielkiego sukcesu rozpoczęła eliminacje do lipcowych mistrzostw Europy w rugby siedmiosobowym reprezentacja Polski w tej odmianie gry jajem.
W Hodura Sevens, kwalifikacyjnym turnieju, który w weekend odbył się w Sopocie podopieczni Krzysztofa Folca zajęli drugie miejsce.

W finale przegrali wprawdzie 0:24 z Irlandią, ale to i tak największy sukces w historii "siódemek" w naszym kraju. Jeszcze nigdy Polacy nie grali bowiem w finale imprezy tej rangi. A trzeba pamiętać, że Irlandia to jedna z czołowych drużyn świata, zarówno w "piętnastkach" jak i "siódemkach".
Ich federacja ma zarejestrowanych ponad 200 klubów i 100 tys. graczy. Kadra tego kraju grała we wszystkich rozegranych do tej pory mistrzostwach globu w rywalizacji drużyn siedmio- i piętnastoosobowym. U nas działa 26 klubów i 3,5 tysiąca zawodników. Nigdy nie graliśmy w mundialu.

- Wynik meczu finałowego nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Nie byliśmy dla Irlandczyków chłopcami do bicia. To co osiągnęliśmy w Sopocie pokazuje, że nasze marzenia o grze w mistrzostwach świata nie są bezpodstawne - cieszy się trener polskiej kadry Krzysztof Folc.
Wspomniany przez niego siódemkowy mundial odbędzie się w przyszłym roku w Dubaju. Wezmą w nim udział 24 najlepsze drużyny świata.

Mistrzostwa Europy są przepustką do Dubaju. Pięć najlepszy ekip turnieju w Hannowerze (12-13 lipca) wywalczy kwalikacje na MŚ. By zagrać z kolei w finałach Euro trzeba po siedmiu turniejach eliminacyjnych do tej imprezy, znaleźć się w pierwszej 12 europejskiego rankingu. Do kwalifikacji zgłosiło się 30 reprezentacji. Każda musi wystąpić w dwóch turniejach. Polacy wybrali sobie jeszcze ostatnią w kalendarzu, imprezę w Moskwie.

W Sopocie Polacy wygrali cztery razy i dwa razy przegrali - finał i mecz grupowy, z innym uczestnikiem ostatnich mistrzostw świata - Gruzją.

- To był nasz najsłabszy występ w turnieju. Jak się okazało dla Gruzinów najlepszy. Oni przegrali później z Holandią, a my wygraliśmy. O pierwszym miejscu w grupie decydowały małe punkty. Gruzini spadli w klasyfikacji i zajęli dopiero piąte miejsce - kończy Folc.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się