Szykuje się ostra i zaciekła walka o park Skaryszewski. Po naszej publikacji z 24 kwietnia o planach budowy trasy szybkiego ruchu wraz z tramwajem przez błonia parku mieszkańcy Kamionka, Saskiej Kępy i Grochowa rozpoczęli zbieranie podpisów pod listami protestacyjnymi przeciw Trasie Tysiąclecia.
Mają ich już ponad tysiąc, ale zapowiadają, że podpisów będzie kilka razy więcej.
"My mieszkańcy zdecydowanie nie zgadzamy się na budowę linii tramwajowej lub jakiejkolwiek innej ulicy przez chroniony obszar przyrodniczy Parku Skaryszewskiego i sąsiadujących z nim Błoni" - czytamy w liście protestacyjnym. Władze stolicy wyświadczyły społeczności Pragi przysługę. Ostatnio mieszkańcy tak się zintegrowali dziesięć lat temu, kiedy protestowali również przeciwko planom budowy Trasy Tysiąclecia.
- Chcemy jak najszybciej zanieść te papiery do biura prezydent Warszawy - zapowiada prof. Dariusz Sybilski z Państwowego Instytutu Dróg i Mostów, jeden z organizatorów protestu.
- To nie do uwierzenia, że znowu chcą puścić trasę przez najpiękniejszy park w stolicy. Będziemy o niego walczyć! - wtóruje mu pani Magdalena, mieszkanka Kamionka. Kilka tygodni temu założyła w internecie blog o florze i faunie parku Skaryszewskiego (www.miastoiptaki.pl). Na swoich stronach apeluje o poparcie akcji i rozsyła mejle z listami do podpisu.
Te w formie papierowej są wyłożone na osiedlu Kamionek: w blokach przy ul. Grochowskiej nr 357 i 341 oraz w sklepie Dar Mar nieopodal. W tym tygodniu pojawią się w kawiarniach na Saskiej Kępie.
Do walki o park przyłączyła się również Rada Osiedla Kamionek. - To nie jest sprawa lokalna, to jest sprawa całej Warszawy. Jeśli ulica zostanie zbudowana, to stracimy najcenniejszy teren zielony po prawej stronie Wisły - argumentuje przewodniczący rady Adam Rosiński.
Budowa trasy oznacza koniec opalania, spacerów po trawie wśród ciszy i spokoju, sąsiedzkich festynów na błoniach, ale przede wszystkim ogromne niebezpieczeństwo. Puszczenie cichych tramwajów skrajem parku Skaryszewskiego może skończyć się tak jak kilka lat temu w Szwajcarii. Po tym, jak w 2001 r. Zurych przestawił swoją komunikację miejską na ciche tramwaje, dwukrotnie wzrosła liczba wypadków, gdy pieszy wpada pod wagon. - Możemy sobie wyobrazić, co stanie się w parku, po którym biegają dzieci - zwraca uwagę prof. Sybilski.
Trasa Tysiąclecia to przedwojenny pomysł prezydenta Stefana Starzyńskiego. Ratusz wraca do niego po wielu latach. Chce, by ulica była gotowa na Euro 2012. Ma ona połączyć Pragę z Saską Kępą i Gocławiem, od ronda Żaba do Wału Miedzeszyńskiego. Trasa będzie wielką arterią: 25 m szerokości, cztery pasy ruchu, chodniki, ciche tramwaje i ścieżki rowerowe.
Budowa ulicy to niejedyny kontrowersyjny pomysł związany z parkiem. Wczoraj pisaliśmy, że Zarząd Oczyszczania Miasta przy okazji jego rewitalizacji chce wyciąć 300 starych drzew z głównych alei. Rośliny nie są w złym stanie: kwitną i dają schronienie wielu gatunkom ptaków.
To na pięćdziesię-cioletnich lipach śpiewają ostatnie w centrum Warszawy słowiki, a na jesionach opala się jeden z dwóch stołecznych puszczyków. ZOM na ćwierkanie ptaków pozostaje jednak niewzruszony. Chce lipy i jesiony zastąpić chorującymi w całej Europie kasztanowcami.