Menu Region

Michał Boni: Jestem Koszałkiem-Opałkiem

Michał Boni: Jestem Koszałkiem-Opałkiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anita Werner (TVN24) i Paweł Siennicki

1Komentarz Prześlij Drukuj
Z Michałem Bonim, ministrem w kancelarii premiera, o tym, kto jest "Geniuszem znad Wisły", kiedy w Polsce będzie kryzys, o noszeniu krawata, śpiewaniu piosenek Marka Grechuty, o korepetycjach dla ministrów i lekcji pokory rozmawiają Anita Werner (TVN24) i Paweł Siennicki.
Po co Panu ten notatnik ?
Zawsze podczas spotkań staram się notować. O tu, widzicie, różnymi kolorami zaznaczam wątki rozmowy.

Zamierza Pan pisać pamiętniki ?
Nie. Dla mnie to wszystko, co robię, to jest książka.

Jaka? Przygodowa?
Przygodowa, pełna różnego rodzaju zakrętów, zwrotów akcji, sensacji i zmiennych bohaterów.

Pracujecie tutaj jak w serialu "Ekipa"?

Wiecie, że po cichu konsultowałem "Ekipę"? Ten serial pokazywał zespół ludzi pracujących bardzo blisko ze sobą. I coś z tego klimatu jest w rządzie Tuska. "Ekipa" pokazuje też siłę osobowości i lidera.

Takiego jak Tony Blair ?
Wszyscy wiedzą, że Blair jest wzorcem pewnego stylu działania w nowoczesnej polityce w Europie. Dla nas

Nie boi się Pan o przywództwo Donalda Tuska?
On jest jednym z niewielu polityków w Polsce, który dysponuje inteligencją emocjonalną. Ma bardzo dużą empatię, umiejętność rozmawiania z ludźmi i bardzo dużo zdrowego rozsądku.

Ładna laurka. Tusk ma lepsze notowania od Aleksandra Kwaśniewskiego, niedługo zaczniecie go nazywać "Słońce nadziei" albo "Geniusz znad Wisły"
Nie czytam sondaży. Gdy pojawiłem się w rządzie, to zauważyłem, że prawie w każdym sekretariacie ministra jest włączony TVN 24 i wszyscy koncentrują się na pasku z informacjami. I to premier dał taki sygnał, żeby wreszcie przestać się na nim koncentrować. Poważnej polityki nie da się robić pod ten nieszczęsny pasek.

Dziwne, bo wygląda, jakbyście wszystko robili pod dyktando PR-u.

Zawsze bardzo wiele zależy od osobowości lidera. Tusk jest wewnętrznie zharmonizowany i jest odporny na takie sytuacje, gdy ktoś usiłuje traktować go jak "Słońce nadziei". Myślę, że zahartowała go porażka w wyborach prezydenckich i w tej wewnętrznej harmonii człowieka, który docenia własną wartość, zaczął łączyć to z pokorą.

Jak pracujecie ?
Dyskutujemy. Właśnie po to, żeby nie ulec dyktatowi sondaży czy mediów.

Tusk musiał do tego też dojrzeć?
Wszyscy musieliśmy do tego dojrzeć.

Premier stał się polskim Tonym Blairem?
Bardzo przygotowywał się do prezydentury. Dużo się uczył, dojrzewał.

I żeby być premierem, musiał przegrać wybory prezydenckie ?
Żeby być takim, jakim jest dziś, może musiał wtedy przegrać.

Czyli właściwie dobrze, że przegrał?
Z jego osobistego punktu widzenia pewnie tak, ale gorzej z perspektywy kraju. Na pewno tego doświadczenia nie rozmienił na drobne. Teraz rozumie wyzwania o wiele głębiej i lepiej.

Tak? Przesadza czasem z przerostem formy nad treścią. Może gubi go spontaniczność?
Wiecie dobrze, że same media kreują wydarzenia. I w zetknięciu z tym impetem mediów polityk odpowiada intuicyjnie. A inteligentny polityk odpowiada inteligentnie i wtedy zjawia się taka błyskotka jak ciasteczkowy potwór.

To kiedy się skończy miesiąc miodowy rządu PO?
Kończył się już przy pierwszej fali protestów w styczniu, później gdy zbliżało się 100 dni rządu, ale wciąż trwał. I właśnie się teraz kończy - to już widać po reakcji mediów, które zadają pytania o styl rządzenia. Zmniejsza się też poziom wybaczania nam różnych słabości i pojawia się więcej merytorycznej krytyki. Natomiast nie zmniejsza się zaufanie.

To straszne, nie wszyscy będą Was kochać.
To dobrze dla debaty publicznej i rozwiązywania problemów Polski.

Może Pan wejść do gabinetu premiera w każdej chwili?
Nie. Pracuję zgodnie ze swoimi zadaniami i kalendarzem. Ale mamy stały rytm pracy razem.

I kiedy razem się spotykacie, to Pan jest od mówienia rzeczy przykrych?
Nie ma tak rozdanych ról, że jeden mówi rzeczy wesołe, a drugi przykre. Sam zawsze mówię rzeczy prawdziwe. Taka jest moja rola.

Czyli gość od mówienia brutalnej prawdy.
Tak, tylko że nie zawsze bywa ona brutalna.

Będzie w Polsce kryzys ?
Gdyby gospodarka światowa była taka jak w 1929 r., to po wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych już wszystko by legło w gruzach. Na szczęście świat się unowocześnił i istnieje o wiele szybsza możliwość reagowania. Trudno też oszacować, kiedy echo amerykańskiej recesji przejdzie silnie do Europy i Polski.

To kiedy może wybuchnąć kryzys w Polsce ?
Przewidujemy, że może to być w drugiej połowie 2009 r. Ale to nie będzie kryzys, co najwyżej spowolnienie.

I co robicie ? Kopiecie już okopy ?
Zobaczcie, że przygotowany przez rząd program konwergencji tak naprawdę buduje bardzo silną dyscyplinę wydatków w roku 2009. Już teraz buforujemy zagrożenia.

Jak ?
Dyscyplinujemy budżet na przyszły rok, chcemy stabilizować wzrost gospodarczy przez stymulowanie większej skali zatrudnienia. Stąd program przekwalifikowania i zatrudniania osób po pięćdziesiątce. Wszystko dla zneutralizowania ewentualnych osłabień tempa wzrostu gospodarczego.

A rządzony przez Sławomira Skrzypka bank centralny pomaga ?
Współpraca między NBP a strukturami rządowymi mogłaby być ewidentnie lepsza.

Dlatego premier odmówił kontrasygnaty dla Witolda Koźmińskiego, który miał być wiceprezesem NBP?
Chodzi o zastrzeżenia merytoryczne.

Ciekawe. To był najbliższy współpracownik Hanny Gronkiewicz-Waltz w NBP.
To, że ktoś z kimś 10 lat temu współpracował, oznacza, że powinien mieć cały czas zieloną kartę? Chodzi o kwestie merytoryczne.

1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

TW Koszałek

+18 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prawak (gość)  •

Pan Boni nie jest koszałkiem-opałkiek ale TW, który wspólpracował z SB, bo się bał, że żona sie dowie o jego kochance. Warto rozmawiać z takim AUTORYTETEM

odpowiedzi (0)

skomentuj