Menu Region

Paweł Rożyński: Upośledzony system

Paweł Rożyński: Upośledzony system

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

szef działu pieniądze

Prześlij Drukuj
Dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane. Państwo chciało pomóc niepełnosprawnym, a stworzyło systemowego potwora, który już dawno wymknął się spod kontroli.
Co roku budżet wypłaca pokaźne kwoty firmom, które zatrudniają inwalidów lub specjalnym zakładom pracy chronionej. Płace są raczej symboliczne, za to państwowe dotacje to okazja do nadużyć, co wykazała kontrola NIK-u. Źle kontrolowane pieniądze wpadają nader często w czarną otchłań.

Niejeden biznesmen zbił już majątek na polskim systemie dopłat. Jeszcze w latach 90., zakładając firmę o statusie zakładu pracy chronionej, szybko można było stworzyć giełdowego giganta.

Komisja Europejska, która dobrała nam się już do skóry za niewydolną pomoc publiczną dla stoczni, teraz chce nas zmusić do ograniczenia dopłat do pracy osób niepełnosprawnych. Żąda, by je obciąć o jedną piątą od 1 stycznia przyszłego roku, zaś docelowo zlikwidować.

W końcu wcale nie zwiększają zatrudnienia, a tylko tworzą getta pracy dla niepełnosprawnych. Dowód? W Polsce, która ma najbardziej rozbuchany system dopłat w Unii, pracuje ledwie 20 proc. inwalidów.

Tymczasem w Wielkiej Brytanii, w której budżet nie wykłada na ten cel nawet funta, aż połowa. Źródło sukcesu to odpowiednie szkolenia i sprawny system poszukiwania pracy. Dla wszystkich.

Liczni z 220 tys. zatrudnionych w Polsce inwalidów mogą wkrótce stracić pracę. Dlatego minister pracy powinien czym prędzej udać się po naukę na Wyspy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się