Polska » Warszawa - miasto kotów

Warszawa - miasto kotów

Data dodania: 2009-04-30 17:32:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-05-15 08:36:43

Polska

Karolina Kowalska i Paulina Zakrzewska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Warszawa - miasto kotów

Ewelina Wajs-Bryła z siedmioletnim persem Cezarem, zwanym Czarkiem, w sklepie dla kotów "Blue Cat" (© Bartek Kosiński/POLSKA)

Kot wyparł psa i jest już w co trzecim polskim domu. Myli się ten, kto sądzi, że statystyki podbijają mieszkańcy wsi, trzymający na podwórzach stada myszołapów. Bo najwięcej kotów jest w wielkich miastach, z Warszawą na czele - przekonują Karolina Kowalska i Paulina Zakrzewska

Kot w mieszkaniu to symbol życia nowoczesnego mieszkańca miasta: zabieganego, zapracowanego singla dzielącego każdy dzień i każdą noc ze zwierzęciem, którego nie trzeba wyprowadzać na spacer, czyli z kotem.

W Nowym Jorku, mieście pracoholików, kot wygląda niemal z każdego okna kamienic na Brooklynie, Queensie czy Manhattanie. Nowojorczycy doceniają towarzystwo rozumnego, niekłopotliwego zwierzęcia, które za puszkę karmy i czystą kuwetę okazuje bezgraniczne, choć z umiarem dawkowane, przywiązanie.
∨ Czytaj dalej


Również w Warszawie koty powoli wypierają psy, z którymi trzeba wychodzić i nie można zostawić na kilkanaście godzin w pustym mieszkaniu. Na gospodarstwo domowe przypada średnio jeden kot, ale coraz więcej osób poprawia tę statystykę.
Nadkomisarz Krzysztof Hajdas, naczelnik wydziału prasowego Komendy Głównej Policji, w trzypokojowym żoliborskim mieszkaniu trzyma cztery. Mietka, Benka, Misię i Filipa znosiła po kolei jego 15-letnia córka Kasia, a on nie miał serca odmówić. Dziś zmienia piasek w trzech kuwetach i bardzo sobie ceni mruczące towarzystwo.

Na Kabatach kot na smyczy nie dziwi

Ewelina Wajs-Baryła, graficzka, nie wyobraża sobie domu bez ukochanych persów. Dlatego z rodzinnego Rybnika do stolicy przeniosła się z 7-letnim Cezarem i 2-letnim Jackusiem. Konieczność rozczesywania ich długiej sierści czy ciągłe przemywanie z natury łzawiących persich oczu to dla niej żaden kłopot. Chciałaby za to mieć więcej czasu na spacery z Cezarem, który grzecznie daje się prowadzić na smyczy. Mniej śmiały Jack smycz ma zakładaną tylko w ogrodzie (pani boi się puszczać koty samopas). Widok persów na smyczy na Kabatach wzbudza entuzjazm, ale nie sensację. Kot jest tu prawie w każdym domu.

Lekarz weterynarii Robert Żurawski w ursynowskiej przychodni Maxi-Wet przyjmuje coraz więcej kocich pacjentów.

- Kiedyś przychodziło więcej psów, teraz proporcje się wyrównały. W mojej 12-letniej karierze weterynaryjnej nigdy nie miałem jeszcze tylu kocich pacjentów. I tylu rodowodowych. To dobrze, bo jest coś takiego w mentalności ludzkiej, że bardziej dbają o zwierzęta, za które zapłacili dużo pieniędzy. No i żeby uzyskać wstążeczkę z wystawy kotów, trzeba naprawdę zadbać o zwierzę - tłumaczy doktor Żurawski, właściciel sfinksa Zgredka i kota rosyjskiego niebieskiego Borysa.

Poza tym kotów rasowych nikt bez sensu nie rozmnaża, a mioty rodowodowych kociąt zazwyczaj szybko znajdują nowy dom. - Właściciele rasowców nie powiększają więc populacji bezdomnych kotów - zauważa lekarz.

To właściciele kotów z rodowodem generują, na razie, największe zyski internetowych sklepów z artykułami dla zwierząt, w których kupić można wszystko, od plastikowej osłonki na kable elektryczne, przez "narożne spa dla kota z kocimiętką", aż po dyfuzor kocich feromonów policzkowych łagodzących koci stres. Joanna Iracka, weterynarz i psycholog zwierzęcy, zaleca feromony w przypadkach nerwowego zasikiwania mieszkania czy ciągłych walk z drugim kotem. Warszawscy kociarze zgłaszają się do niej najczęściej z poważnymi problemami, kiedy zawiodą inne metody. Nie spotkała się jeszcze z przypadkiem kota posyłanego na "psychoterapię" dla kaprysu właściciela.
« 1 2 3 4 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.