Menu Region

Hanna Lis walczy z Rakiem

Hanna Lis walczy z Rakiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sebastian Kucharski

Prześlij Drukuj
Po trzech dniach prowadzenia "Wiadomości" przez Hannę Lis doszło do jej pierwszego spięcia z szefem redakcji Krzysztofem Rakiem.
W rezultacie dziennikarka nie poprowadziła wczoraj wieczornego serwisu. Zaczęło się od środowego wydania głównego serwisu informacyjnego TVP 1. Według naszych informacji Lis nie chciała, aby w "Wiadomościach" znalazła się informacja na temat projektu ustawy reprywatyzacyjnej przygotowywanej przez PO.

Zapowiedziała szefowi, że nie chce firmować swoim nazwiskiem "zmanipulowanej informacji". To nie wszystko. Już w trakcie programu, przy materiale o artykule prasowym, który miał dowodzić, że Lech Wałęsa nie był agentem o pseudonimie Bolek, dodała nieuzgodniony wcześniej komentarz: - Teza o tym, że Wałęsa był agentem bezpieki, będzie trudniejsza do udowodnienia.


Jak mówią pracownicy "Wiadomości", jej decyzję i wypowiedź ostro skrytykował Krzysztof Rak. Podkreślał, że w sprawie Wałęsy dziennikarze "Wiadomości" powinni zachować bezstronność. Zarzucił prezenterce, że w taki sposób nie da się współpracować. - To była klasyczna próba sił - przyznaje anonimowo jeden z pracowników TVP.

Reporterem, który przygotowywał sporny materiał o reprywatyzacji, był Piotr Czyszkowski, wcześniej redaktor krytykowanego przez wielu dziennikarzy programu "Misja specjalna". Jak się dowiedzieliśmy, Hanna Lis zarzuciła Czyszkowskiemu, że jego informacja jest skrajnie zmanipulowana i krytykuje działania rządu, chociaż nie przedstawia żadnych dowodów.

W środę, 20 minut przed wydaniem serwisu, Hanna Lis powiedziała Rakowi, że skoro ona prowadzi "Wiadomości", to taki materiał nie trafi na wizję. Jak udało się nam ustalić, ten sam materiał nie został wyemitowany już we wtorek, ale dopiero środowe wydanie zakończyło się spięciem. Wczoraj rano Rak zapowiedział, że materiał uka-że się w wydaniu wieczornym. Ale Hanna Lis domagała się wprowadzenia do niego poprawek. W rezultacie nie wystąpiła we wczorajszych "Wiadomościach", zastąpił ją Jarosław Kulczycki.

- Nie będę niczego komentować - powiedziała wczoraj "Polsce" Hanna Lis. Z kolei Krzysztof Rak nie odbierał telefonu.

Biuro prasowe TVP podało, że Lis poprosiła o spotkanie z prezesem "w celu omówienia jednego z materiałów dziennikarskich" i że poprowadzi kolejne "Wiadomości" w poniedziałek 16 czerwca (według ustalonego grafiku).

- Hanna Lis miała do "Wiadomości" przyjść z grupą swoich dziennikarzy, ostatecznie trafiła tu sama. Ta sytuacja miała pokazać, że mimo osamotnienia jej pozycja w redakcji jest bardzo silna - mówi dziennikarz TVP.

Lis, zanim jeszcze pojawiła się na wizji, miała trudny start. Dopiero po kilkumiesięcznych negocjacjach podpisała kontrakt. Później próbowała ściągnąć do TVP swoich byłych współpracowników z Polsatu, ale ci nie doszli do porozumienia z kierownictwem telewizji publicznej. Dlatego Lis odwlekała debiut w "Wiadomościach", nie przyszła też na nagrania spotów reklamowych promujących nową wersję serwisu.

Dopiero podczas ostatecznej rozmowy z prezesem Andrzejem Urbańskim zdecydowała, że jednak poprowadzi "Wiadomości". Po raz pierwszy powitała widzów 2 czerwca. Nowa prowadząca "Wiadomości" ostro walczy o swoją pozycję w redakcji.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się