Menu Region

Rosjanie nie mają żadnych tajemnic

Rosjanie nie mają żadnych tajemnic

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Sroka Wiedeń

Prześlij Drukuj
Piłkarze Rosji opuścili wczoraj austriacką bazę w Leogang koło Innsbrucka i przyjechali do Wiednia. Jutro na Ernst Happel Stadion podopieczni trenera Guusa Hiddinka rozegrają półfinałowy mecz z Hiszpanią.

Na oficjalny trening Prater zostanie udostępniony Rosjanom dopiero dzisiaj wieczorem, więc wczoraj zespół trenował na klubowym obiekcie Austrii Wiedeń. Franz Horr Stadion przywitał ich ogromnym zdjęciem drużyny, w której w poprzednim sezonie grali Jacek Bąk i Arkadiusz Radomski.

Sam obiekt, położony w 10. dzielnicy austriackiej stolicy, robił dość przygnębiające wrażenie, gdyż znajduje się w trakcie przebudowy. Wschodnia trybuna została całkowicie zburzona i na jej miejscu powstaje nowa żelbetowa konstrukcja, a parking zajęty jest przez maszyny budowlane.

Rosjanie nie przejmowali się jednak panującą tutaj prowizorką. Zajęcia rozpoczęły się z pięciominutowym opóźnieniem. Piłkarze najpierw podbijali trochę piłki, a potem zebrali się na środku boiska na krótką naradę.

Właściwy trening rozpoczęły zagrania trójkowe. Razem z resztą drużyny ćwiczyli Dmitrij Torbinski i Denis Kołodin, którzy w meczu z Hiszpanami nie wystąpią z powodu żółtych kartek. Ze swoimi asystentami - Igorem Kornijewem i Aleksandrem Borodiukiem - ćwiczył także Guus Hiddink. Uwagę wszystkich zwracał Andriej Arszawin. Zawodnik Zenitu Sankt Petersburg z bliska wydaje się jeszcze mniejszy niż na telewizyjnym ekranie (172 cm wzrostu) i odrobinę przypomina Marka Citkę z czasów jego młodości.

Po kilku minutach takiej zabawy Hidding gwizdnął i zaczęła się gra w tzw. dziada. Piłkarze grali na jeden kontakt w trzech ośmiozespołowych grupach.

Bramkarze ćwiczyli osobno, za to Hiddink, mimo 62 lat na karku, starał się dorównać zawodnikom, biorąc razem z nimi udział w gierce. Widać jednak, że w Moskwie bardzo dbają o holenderskiego szkoleniowca, bo brzuch Holendra wyraźnie rysował się pod dość opiętą koszulką i często zdarzały mu się nieudane zagrania, po których trafiał do środka okręgu i musiał gonić piłkę.

Trening miał być otwarty tylko przez 20 minut, ale Rosjanie zupełnie nie przejmowali się tym, że z trybun podgląda ich grupa hiszpańskich dziennikarzy i pozwolili zostać żurnalistom na zajęciach aż trzy kwadranse. W tym czasie wszyscy najpierw ćwiczyli krótkie sprinty, a później próbowali slalomu z piłką między pachołkami. Piłkarze podzieleni byli na cztery grupy i mimo zabawowego charakteru zajęć cały czas trwała między nimi rywalizacja o to, kto szybciej oraz lepiej wykona ćwiczenia.

Jedynym zawodnikiem, który nie uczestniczył w zajęciach, był Iwan Sajenko. Napastnik niemieckiego FC Nuernberg narzeka na drobny uraz i samotnie biegał wokół boiska. Jego udział w półfinale jest raczej wykluczony.

Rosyjscy żurnaliści głośno zastanawiali się, kto w meczu przeciwko Hiszpanii zastąpi pauzującego za kartki Kołodina. Wszyscy podkreślali, że decyzja należy do darzonego w Rosji ogromnym szacunkiem Hiddinka, ale na dziennikarskiej giełdzie najwyżej stało nazwisko Romana Szirokowa z Zenitu Sankt Petersburg.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się