Menu Region

Terroryści chcą zmienić awionetki w latające bomby

Terroryści chcą zmienić awionetki w latające bomby

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Małe prywatne samoloty są potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii. Maszyny mogą być wykorzystane przez terrorystów do przeprowadzenia spektakularnych zamachów.
Takie ostrzeżenia do władz w Londynie kieruje w swoim raporcie lord Alex Carlile, brytyjski parlamentarzysta zajmujący się jednocześnie sprawami bezpieczeństwa. Ustalenia członka Izby Lordów kwestionuje brytyjski wywiad. Agenci MI5 zapewniają, że nie ma żadnych informacji, jakoby któraś z organizacji chciała do zamachów wykorzystać awionetki.

Lord Carlile, który jest potomkiem polskich emigrantów, opublikował wczoraj 60-stronicowy dokument, z którego wynika, że niewielkie samoloty lub prywatne odrzutowce mogą stać się latającymi bombami. Terroryści mogliby je uprowadzić i roztrzaskać o ruchliwą ulicę lub duże skupisko ludzi, np. w czasie masowych imprez.

"Takie ataki byłyby stosunkowo łatwe do przeprowadzenia" - pisze Carlile w raporcie mającym uchronić Wyspy Brytyjskie przed powtórką z 11 września 2001 r. Według lorda uprowadzenie małego samolotu nie stanowi większego problemu.

- W Wielkiej Brytanii jest osiem i pół tysiąca prywatnych statków powietrznych - wylicza Carlile. Mają one do dyspozycji ponad pół tysiąca lądowisk, włączając w to nadające się do tego pola - wynika z analizy znajdującej się w dokumencie. Carlile uważa za błąd brak dokładnych kontroli tożsamości osób, których maszyny startują lub lądują na małych lotniskach.

Inny problem to samoloty, które mogą przylecieć spoza Wielkiej Brytanii. Alex Carlile zwraca uwagę, że maszyny przylatujące spoza Unii Europejskiej, a lądujące w drodze na Wyspy na którymś z unijnych lotnisk, nie przechodzą tak szczegółowej kontroli jak te lecące bezpośrednio. - Wiem, że wielu doświadczonych policjantów ma świadomość niebezpieczeństw - mówi Carlile.

Autor raportu zwraca też uwagę na zamieszanie prawne związane z przeszukiwaniem na lotniskach osób podejrzewanych o terrorystyczne zamiary. Zatrzymania takie i przeszukania stosują bowiem aż trzy różne formacje policyjne, nie mając do tego stosownych uprawnień.

Carlile zauważa przy tym, że w 2007 r. w Wielkiej Brytanii aresztowano 257 osób w związku z podejrzeniami o planowanie zamachów terrorystycznych. Ponad połowę z nich później wypuszczono, nie przed- stawiając im jakichkolwiek zarzutów.

Z konkluzjami raportu członka Izby Lordów nie zgadzają się zarówno właściciele samolotów, jak i niewielkich lotnisk. Ich zdaniem piloci i personel naziemny szczególną uwagę zwracają na obcych kręcących się przy samolotach. Poza tym administratorzy lotnisk i lądowisk ściśle współpracują z policją. Także AOPA, brytyjskie stowarzyszenie pilotów i właścicieli samolotów, doradza swoim członkom, jak odpowiednio zabezpieczyć maszyny przed nie- powołanym uruchomieniem i uprowadzeniem.

Jednak nawet Martin Robinson ze stowarzyszenia AOPA przyznaje, że samoloty są łatwym celem dla osób planujących przeprowadzenie zamachu terrorystycznego. Jednak jego zdaniem ryzyko to jest nie większe niż zagrożenie atakiem przy użyciu samochodu wypełnionego materiałami wybuchowymi.

Władze brytyjskie bagatelizują wyniki ustaleń raportu lorda Alexa Carlile?a. Ich zdaniem skupienie kontroli radarowych na małych samolotach zagroziłoby bezpieczeństwu dużych maszyn.
- Byłoby to znacznie bardziej niebezpieczne niż groźba ataku prywatną awionetką - mówi Tom Brake z brytyjskiego Home Office.

Sam Alex Carlile przyznaje, że pisząc swój raport, nie miał żadnych informacji, jakoby terroryści kiedykolwiek planowali w Wielkiej Brytanii zamachy z wykorzystaniem awionetek.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się